Rośnie liczba osób zarażonych w naszym kraju. W Polsce potwierdzono dotychczas 17 przypadków koronawirusa - poinformował w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Podał, że 467 osób jest hospitalizowanych, 1014 osób objęto kwarantanną, a 7110 przebywa pod nadzorem epidemiologicznym.
Służby mundurowe pomogą w nadzorze nad kwarantanną?
Rozważamy wzmocnienie nadzoru nad kwarantanną; rozmawiamy z resortami nadzorującymi służby mundurowe ws. "roztoczenia większej opieki" – poinformował w poniedziałek minister.
"Rozważamy wzmocnienie nadzoru nad kwarantanną. Rozmawiamy z resortami, które nadzorują służby mundurowe, aby roztoczyć opiekę nad osobami, bo wiemy, że część z nich to osoby samotne i osoby mogące mieć różne potrzeby" - wskazał szef MZ.
"Wojewoda ma obowiązek dostarczania wszelkiego potrzebnego sprzętu, czy żywności, ale myślę, że takie krótkie pytanie, czy informacje uzyskane choćby przez drzwi, przez patrol jest ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa tych osób, ale też z punktu świadomości, że kwarantanna oznacza, że powinniśmy być w domu" - dodał.
To jedna z najważniejszych rzeczy, żeby nie opuszczać miejsca kwarantanny; chrońmy siebie, swoich bliskich i wszystkich dookoła - apelował w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski do osób objętych kwarantanną domową.
"Mam ogromny apel do osób, które są w kwarantannie domowej - to jest jedna z najważniejszych rzeczy, żeby nie opuszczać miejsca kwarantanny" - przekonywał Szumowski na konferencji prasowej w Warszawie. "Wiemy, że we Włoszech ludzie wychodzili mimo kwarantanny i wiemy, czym to się skończyło" - podkreślił.
"Chrońmy siebie, swoich bliskich, chrońmy wszystkich dookoła - jeżeli jesteśmy w kwarantannie, to nie możemy wyjść na spacer, do sklepu, czy po bułki" - mówił minister zdrowia. Dodał, że to jest zakazane i objęte odpowiedzialnością administracyjną i - w poważnych sytuacjach - karną.
Jednocześnie Szumowski zaapelował o zdrowy rozsądek, spokój i rozwagę. "Wiemy, że na razie szpitale są w pełnej gotowości na przyjęcie pacjentów, mamy miejsca w szpitalach i nie ma w tej chwili sytuacji, żeby ktokolwiek miał trudność z dostępem do szpitala zakaźnego" - powiedział szef MZ.
"Wiemy, że musimy podjąć wszystkie działania, które możemy, żeby pomóc osobom chorym. Jesteśmy na to gotowi" - zadeklarował.
Jedna z zakażonych osób w Warszawie to pracownik Frontexu
Potwierdzamy, że jedna z osób zarażonych koronawirusem to pracownik Frontexu - powiedział rzecznik prasowy Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex) Chris Borowski. Dodał, że w poniedziałek biuro agencji było zamknięte.
Jak wynika z informacji przekazanych przez biuro prasowe agencji, siedziba Frontexu przy Placu Europejskim była w poniedziałek zamknięta, a osoby zatrudnione w niej pracowały zdalnie.
"Zastosowano środki zapobiegawcze, mamy stały kontakt ze służbami sanitarnymi" - powiedział rzecznik.
Dodatkowo osoby z rodziny zarażonego oraz pozostałe, które miały bezpośrednią styczność z nim, zostały objęte obowiązkową 14-dniową kwarantanną.
W województwie mazowieckim dotąd potwierdzono dwa przypadki zakażenia koronawirusem. Oboje pacjenci są hospitalizowani w Warszawie. Jedną z nich jest Hiszpanka, która do Polski przyleciała z Niemiec. Inny pacjent to młoda osoba, która wróciła niedawno z Włoch.
Poznań: 17 przypadek zakażenia
W Polsce potwierdzono dotychczas 17 przypadków koronawirusa; kolejny przypadek to kobieta, która przebywa w szpitalu w Poznaniu - poinformowało w poniedziałek po godz. 16 ministerstwo zdrowia.
Rzecznik szpitala podał, że ze wstępnych ustaleń wynika, że pacjentka miała w ostatnim czasie kontakt z osobą, która wróciła z Włoch. Wcześniej kobieta została przyjęta do szpitala w Puszczykowie, stamtąd trafiła do Poznania.
"Osoba w wieku średnim została przewieziona do naszego szpitala w niedzielę przed północą. Jest w stanie ciężkim. Ma objawy zapalenia płuc o bardzo ciężkim przebiegu klinicznym, jest podłączona do respiratora i jest w stanie śpiączki farmakologicznej" – powiedział PAP Rusek.
Jak wyjaśnił, kobieta miała kontakt z osobą, która wróciła z Włoch i która miała katar. Zastrzegł, że u osoby tej nie wystąpiły objawy konieczne do izolacji i badań w kierunku występowania koronawirusa.
Stan pacjentki zakażonej koronawirusem jest poważny. Wiadomo, że kobieta nie podróżowała, nie była za granicą, nie miała kontaktu z osobą, która miałaby podejrzenie lub rozpoznanie choroby COVID-19 - powiedziała w poniedziałek na konferencji prof. Magdalena Figlerowicz, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych.
Prof. Figlerowicz poinformowała, że pacjentka, u której stwierdzono zakażenie koronawirusem SARS-Cov-2, przebywająca w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia jest w stanie ciężkim.
"Przy przyjęciu pacjentka nie spełniała kryteriów epidemiologicznych, nie podróżowała, nie była za granicą. Nie miała kontaktu z osobą, która miałaby podejrzenie lub rozpoznanie choroby COVID-19" - powiedziała.
Pacjentka została przewieziona do Poznania z Puszczykowa. Profesor poinformowała, że ze względu na zły stan zdrowia pacjentki lekarze zadecydowali o zrobieniu testów w kierunku zakażenia koronawirusem. Po uzyskaniu dodatniego wyniku testu pacjentka została przeniesiona na oddział zakaźny. "Jej stan jest poważny" - dodała.
Wrocław: Kolejna zakażona koronawirusem to 74-letnia kobieta
74-letnia pacjentka została przyjęta do szpitala w niedzielę; wcześniej była objęta kwarantanną. „Jej stan jest poważny” - powiedziała PAP rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu Urszula Małecka.
Jak nieoficjalnie ustaliła PAP, pacjentka związana jest z 73-letnim mężczyzna, który od piątku z zakażeniem koronawirusem jest hospitalizowany w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego. Stan mężczyzny jest ciężki. Zaraził się on od osób z rodziny, które przyjechały do niego z USA. Bliscy pacjenta zostali objęci nadzorem służb medycznych.
Racibórz: 5 osób
Już pięć osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem jest leczonych na oddziale zakaźnym w Szpitalu Rejonowym im. Józefa Rostka w Raciborzu (Śląskie) – poinformował w poniedziałek dziennikarzy dyrektor placówki Ryszard Rudnik.
W niedzielę w placówce hospitalizowane były dwie osoby z potwierdzonym zakażeniem – rybniczanie, kobieta i mężczyzna.
Przeczytaj także
"Mieliśmy dwóch pacjentów już oznaczonych, natomiast dzisiaj przybyły do nas następne trzy osoby, które wcześniej już zostały skierowane z kwarantanny przez sanepid, miały potwierdzony wynik dodatni" – powiedział dyrektor Rudnik.
"Są w stanie stabilnym, nie są to osoby w ciężkim stanie. Wszystkie osoby, które są u nas oddziale zakaźnym, są w stanie dobrym" - dodał dyrektor.
Kraków: pierwszy zarażony w stolicy Małopolski
Stan ok. 60-letniego mężczyzny zarażonego koronawirusem, który przebywa w szpitalu im. S. Żeromskiego w Krakowie, jest stabilny – poinformował w poniedziałek dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej Jarosław Foremny.
W Małopolsce obecnie jest hospitalizowanych i diagnozowanych jest 18 osób.
Mężczyzna, u którego potwierdzono zakażenie koronawirusem, trafił do krakowskiego szpitala w sobotę wieczorem. W ostatnim czasie przebywał w północnych Włoszech.
Jak poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie Jarosław Foremny, jest to osoba powyżej 60 roku życia, w stanie stabilnym - o czym zapewnili opiekujący się nią lekarze.
"Ten przypadek - zdiagnozowania tego pierwszego zakażenia potwierdzonego w województwie małopolskim - jest wręcz modelowy, jeśli chodzi o poprawność działania wszystkich służb, które z tym przypadkiem miały do czynienia" - wskazywał Foremny.
Relacjonował, że ok. 60-letni mężczyzna wrócił z Włoch 29 lutego i wylądował na warszawskim lotnisku Chopina, skąd dostał się do Krakowa własnym samochodem.
"Już 1 marca, będąc podróżnym zupełnie zdrowym, osoba ta zgłosiła się do właściwej stacji sanitarno-epidemiologicznej, informując, że odbyła taką podróż, informując, że jest zdrowa, niemniej - chcąc spełnić te procedury, o które prosimy - poinformowała o takim przylocie" - podkreślił dyrektor.
Zaznaczył, że mężczyzna dostał zalecenie poddania się samoobserwacji przed okres 14 dni, a jego pracodawca zezwolił mu na tzw. pracę zdalną. Jednak 6 marca mężczyzna zgłosił, że poczuł się gorzej, więc został przewieziony na oddział zakaźny.
1,3 mld zł rezerw
Dzięki specustawie dot. walki z koronawirusem możemy uruchamiać rezerwę na sytuacje kryzysowe w wysokości 1,3 mld zł - mówił w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Do wojewodów poszły już dyspozycje dot. zakupu dodatkowych karetek - nie ma potrzeby ogłaszać przetargu - dodał.
Minister zdrowia był pytany na konferencji prasowej w poniedziałek, czy w Polsce jest odpowiednia ilość lekarzy ze specjalizacją "choroby zakaźne" i czy jest wystarczająco dużo miejsc w szpitalach zakaźnych
"Mamy ponad 1000 osób z taką specjalizacją (...). Miejsca w szpitalach zakaźnych mamy już od wielu tygodni monitorowane. Mamy przygotowane te oddziały na przyjęcie osób z koronawirusem i mamy plany powiększenia bazy łóżkowej co najmniej dwukrotnie w sytuacji, gdy będziemy tego potrzebowali. Na dzień dzisiejszy mamy 16 osób z koronawirusem i oczywiście mamy również sezon grypy" - powiedział Szumowski.
Zaznaczył, że w tej chwili priorytetem jest, by "z godziny na godzinę monitorować zasoby łóżkowe, przekształcać oddziały, które nie były oddziałami zakaźnymi, w odziały zakaźne i dalej idące działania - przekształcanie całych szpitali w szpitale zakaźne. Oczywiście w miarę rozwoju sytuacji" - powiedział minister zdrowia. Dodał, że - na przykładzie doświadczeń Włoch - około 10 proc. osób zarażonych wymaga opieki intensywnej.
Szef MZ był też pytany, czy i ewentualnie, jakie działania zostały już uruchomione na podstawie specustawy dotyczącej walki z koronawiusem. "Wyszło już też zarządzenie prezesa NFZ, które mówi o rekompensacie szpitalom wszystkich poniesionych nakładów za działania związane z koronawirusem. (Ustawa) zmienia fakt, że w działaniach, które nie są stricte medyczne, które są finansowane z NFZ, możemy uruchamiać rezerwę na sytuacje kryzysowe, to jest 1,3 mld zł" - powiedział Szumowski.
Zaznaczył, że "to nie jest ustawa, która miała być papierowa". "Już w tej chwili NFZ ogłosił zasady finansowania działań związanych z koronawirusem; już w tej chwili do wojewodów poszły informację, że mają zgodnie z ustawą w porozumieniu z NFZ podpisać umowy na dodatkowe karetki. Te wszystkie działania byłyby niemożliwe bez tej ustawy" - podkreślił szef resoru zdrowia.
Zaznaczył, że została wydana wojewodom dyspozycja o utworzeniu i poszerzeniu transportu sanitarnego w kraju na poczet działań związanych z koronawirusem. "Wojewodowie mogą podpisać bezpośrednie umowy z firmami, nie musimy ogłaszać przetargu na takie działanie, to pozwala z dnia na dzień zwiększyć zasoby taboru sanitarnego w taki sposób, by odpowiadały potrzebom" - mówił Szumowski.
Minister zdrowia: Liczba zarażonych będzie rosła
Będą coraz większe liczby zakażonych koronawirusem; zachowajmy spokój; najważniejsze jest stosowanie się do zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego, sanepidu, Ministerstwa Zdrowia - powiedział w poniedziałek szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski.
"Będą coraz większe ilości zakażonych. Zachowajmy spokój. Najważniejsze byśmy się stosowali do informacji GIS, sanepidu, a także tych zamieszczonych na stronach Ministerstwa Zdrowia" - powiedział w radiu TOK FM Szumowski.
Przeczytaj także
Minister zdrowia był pytany o to, do kiedy może obowiązywać rekomendacja odwołania wszystkich imprez masowych. "Do odwołania" - odparł.
Główny Inspektor Sanitarny poinformował w niedzielę w komunikacie, o decyzji rekomendującej odwołanie wszystkich imprez masowych powyżej 1000 osób, organizowanych w pomieszczeniach zamkniętych. Decyzja ta została podjęta w wyniku ustaleń po posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego pod przewodnictwem premiera Mateusza Morawieckiego, podczas którego przeanalizowano sytuację epidemiologiczną związaną z rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2.
"Jest rekomendacja Głównego Inspektora Sanitarnego. Decyzje oczywiście podejmuje wojewoda. I kierując się rekomendacjami ministra Jarosława Pinkasa, kierując się rekomendacjami wojewódzkiego inspektora sanitarnego, wydaje taki zapis. Propozycja GIS dotyczy imprez powyżej tysiąca osób w przestrzeni zamkniętej, czyli pod dachem" - powiedział Szumowski.
Jak tłumaczył, w ten sposób rząd chce "troszkę wyprzedzająco działać w stosunku do tego, co się dzieje w innych krajach".
"Za chwilę wiemy, że będziemy mieli też duże liczby pacjentów chorych. I ten wirus w Polsce będzie. Będą przypadki ciężkie. Wiemy, że będą dotyczyć one głównie osób starszych i schorowanych. I do tego też się musimy przygotować. Lepiej naprawdę zostać w domu, jeżeli nie musimy wyjść - to nie wychodźmy" - tłumaczył minister zdrowia.
Zielona Góra. "Pacjent zero" może w najbliższym czasie opuścić szpital
Rzecznik Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze Sylwia Malcher-Nowak poinformowała w poniedziałek, że mężczyźnie pobrano kolejną próbkę do badań pod kątem koronawirusa. „Myślę, że zostanie wypisany jak najszybciej. Na pewno jemu też zależy na tym, żeby jak najszybciej wyjść” – przyznała.
„Pacjent jest w stanie dobrym. Co najważniejsze, nie gorączkuje. Ma regularnie mierzoną temperaturę. W dniu dzisiejszym miał pobrane ponownie próbki, w związku z tym mamy nadzieję, że jutro, mniej więcej po południu, będziemy znali wyniki” – przekazała rzecznik.
Aktualnie w oddziale zakaźnym zielonogórskiego szpitala hospitalizowanych jest siedem osób. „Przy czym sześć w zasadzie dzisiaj zostanie wypisanych, ponieważ ich wynik na obecność koronawirusa jest negatywny, co nas bardzo cieszy” – dodała Malcher-Nowak.
Koronawirus w Polsce
W Polsce pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem potwierdzono 4 marca. Pacjent, u którego go wykryto, jest hospitalizowany w Zielonej Górze. Przyjechał autokarem z Niemiec.
Kolejne pięć potwierdzonych przypadków, o których poinformowano w miniony piątek i w sobotę to: dwoje pacjentów przebywających w szpitalu w Szczecinie (przyjechali w Włoch), jeden w szpitalu Wrocławiu (przyleciał z Wielkiej Brytanii) i dwoje pacjentów w szpitalu w Ostródzie (osoby te podróżowały autokarem z Niemiec razem z mężczyzną, u którego potwierdzono pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce).
autorzy: Małgorzata Wosion-Czoba; Beata Kołodziej, Szymon Kiepel
wos/ bko/ krap/






























































