REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    17 osób zarażonych koronawirusem w Polsce

    2020-03-09 10:04, akt.2020-03-09 19:49
    publikacja
    2020-03-09 10:04
    aktualizacja
    2020-03-09 19:49

    Rośnie liczba osób zarażonych w naszym kraju. W Polsce potwierdzono dotychczas 17 przypadków koronawirusa - poinformował w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Podał, że 467 osób jest hospitalizowanych, 1014 osób objęto kwarantanną, a 7110 przebywa pod nadzorem epidemiologicznym.

    fot. Krzysztof Zatycki / / FORUM

    Służby mundurowe pomogą w nadzorze nad kwarantanną?

    Rozważamy wzmocnienie nadzoru nad kwarantanną; rozmawiamy z resortami nadzorującymi służby mundurowe ws. "roztoczenia większej opieki" – poinformował w poniedziałek minister.

    "Rozważamy wzmocnienie nadzoru nad kwarantanną. Rozmawiamy z resortami, które nadzorują służby mundurowe, aby roztoczyć opiekę nad osobami, bo wiemy, że część z nich to osoby samotne i osoby mogące mieć różne potrzeby" - wskazał szef MZ.

    "Wojewoda ma obowiązek dostarczania wszelkiego potrzebnego sprzętu, czy żywności, ale myślę, że takie krótkie pytanie, czy informacje uzyskane choćby przez drzwi, przez patrol jest ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa tych osób, ale też z punktu świadomości, że kwarantanna oznacza, że powinniśmy być w domu" - dodał.

    To jedna z najważniejszych rzeczy, żeby nie opuszczać miejsca kwarantanny; chrońmy siebie, swoich bliskich i wszystkich dookoła - apelował w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski do osób objętych kwarantanną domową.

    "Mam ogromny apel do osób, które są w kwarantannie domowej - to jest jedna z najważniejszych rzeczy, żeby nie opuszczać miejsca kwarantanny" - przekonywał Szumowski na konferencji prasowej w Warszawie. "Wiemy, że we Włoszech ludzie wychodzili mimo kwarantanny i wiemy, czym to się skończyło" - podkreślił.

    "Chrońmy siebie, swoich bliskich, chrońmy wszystkich dookoła - jeżeli jesteśmy w kwarantannie, to nie możemy wyjść na spacer, do sklepu, czy po bułki" - mówił minister zdrowia. Dodał, że to jest zakazane i objęte odpowiedzialnością administracyjną i - w poważnych sytuacjach - karną.

    Jednocześnie Szumowski zaapelował o zdrowy rozsądek, spokój i rozwagę. "Wiemy, że na razie szpitale są w pełnej gotowości na przyjęcie pacjentów, mamy miejsca w szpitalach i nie ma w tej chwili sytuacji, żeby ktokolwiek miał trudność z dostępem do szpitala zakaźnego" - powiedział szef MZ.

    "Wiemy, że musimy podjąć wszystkie działania, które możemy, żeby pomóc osobom chorym. Jesteśmy na to gotowi" - zadeklarował.

    Jedna z zakażonych osób w Warszawie to pracownik Frontexu

    Potwierdzamy, że jedna z osób zarażonych koronawirusem to pracownik Frontexu - powiedział rzecznik prasowy Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex) Chris Borowski. Dodał, że w poniedziałek biuro agencji było zamknięte.

    Jak wynika z informacji przekazanych przez biuro prasowe agencji, siedziba Frontexu przy Placu Europejskim była w poniedziałek zamknięta, a osoby zatrudnione w niej pracowały zdalnie.

    "Zastosowano środki zapobiegawcze, mamy stały kontakt ze służbami sanitarnymi" - powiedział rzecznik.

    Dodatkowo osoby z rodziny zarażonego oraz pozostałe, które miały bezpośrednią styczność z nim, zostały objęte obowiązkową 14-dniową kwarantanną.

    W województwie mazowieckim dotąd potwierdzono dwa przypadki zakażenia koronawirusem. Oboje pacjenci są hospitalizowani w Warszawie. Jedną z nich jest Hiszpanka, która do Polski przyleciała z Niemiec. Inny pacjent to młoda osoba, która wróciła niedawno z Włoch.

    Poznań: 17 przypadek zakażenia

    W Polsce potwierdzono dotychczas 17 przypadków koronawirusa; kolejny przypadek to kobieta, która przebywa w szpitalu w Poznaniu - poinformowało w poniedziałek po godz. 16 ministerstwo zdrowia.

    Rzecznik szpitala podał, że ze wstępnych ustaleń wynika, że pacjentka miała w ostatnim czasie kontakt z osobą, która wróciła z Włoch. Wcześniej kobieta została przyjęta do szpitala w Puszczykowie, stamtąd trafiła do Poznania.

    "Osoba w wieku średnim została przewieziona do naszego szpitala w niedzielę przed północą. Jest w stanie ciężkim. Ma objawy zapalenia płuc o bardzo ciężkim przebiegu klinicznym, jest podłączona do respiratora i jest w stanie śpiączki farmakologicznej" – powiedział PAP Rusek.

    Jak wyjaśnił, kobieta miała kontakt z osobą, która wróciła z Włoch i która miała katar. Zastrzegł, że u osoby tej nie wystąpiły objawy konieczne do izolacji i badań w kierunku występowania koronawirusa.

    Stan pacjentki zakażonej koronawirusem jest poważny. Wiadomo, że kobieta nie podróżowała, nie była za granicą, nie miała kontaktu z osobą, która miałaby podejrzenie lub rozpoznanie choroby COVID-19 - powiedziała w poniedziałek na konferencji prof. Magdalena Figlerowicz, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych.

    Prof. Figlerowicz poinformowała, że pacjentka, u której stwierdzono zakażenie koronawirusem SARS-Cov-2, przebywająca w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia jest w stanie ciężkim.

    "Przy przyjęciu pacjentka nie spełniała kryteriów epidemiologicznych, nie podróżowała, nie była za granicą. Nie miała kontaktu z osobą, która miałaby podejrzenie lub rozpoznanie choroby COVID-19" - powiedziała.

    Pacjentka została przewieziona do Poznania z Puszczykowa. Profesor poinformowała, że ze względu na zły stan zdrowia pacjentki lekarze zadecydowali o zrobieniu testów w kierunku zakażenia koronawirusem. Po uzyskaniu dodatniego wyniku testu pacjentka została przeniesiona na oddział zakaźny. "Jej stan jest poważny" - dodała.

    Wrocław: Kolejna zakażona koronawirusem to 74-letnia kobieta

    74-letnia pacjentka została przyjęta do szpitala w niedzielę; wcześniej była objęta kwarantanną. „Jej stan jest poważny” - powiedziała PAP rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu Urszula Małecka.

    Jak nieoficjalnie ustaliła PAP, pacjentka związana jest z 73-letnim mężczyzna, który od piątku z zakażeniem koronawirusem jest hospitalizowany w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego. Stan mężczyzny jest ciężki. Zaraził się on od osób z rodziny, które przyjechały do niego z USA. Bliscy pacjenta zostali objęci nadzorem służb medycznych.

    Racibórz: 5 osób

    Już pięć osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem jest leczonych na oddziale zakaźnym w Szpitalu Rejonowym im. Józefa Rostka w Raciborzu (Śląskie) – poinformował w poniedziałek dziennikarzy dyrektor placówki Ryszard Rudnik.

    W niedzielę w placówce hospitalizowane były dwie osoby z potwierdzonym zakażeniem – rybniczanie, kobieta i mężczyzna.

    "Mieliśmy dwóch pacjentów już oznaczonych, natomiast dzisiaj przybyły do nas następne trzy osoby, które wcześniej już zostały skierowane z kwarantanny przez sanepid, miały potwierdzony wynik dodatni" – powiedział dyrektor Rudnik.

    "Są w stanie stabilnym, nie są to osoby w ciężkim stanie. Wszystkie osoby, które są u nas oddziale zakaźnym, są w stanie dobrym" - dodał dyrektor.

    Kraków: pierwszy zarażony w stolicy Małopolski

    Stan ok. 60-letniego mężczyzny zarażonego koronawirusem, który przebywa w szpitalu im. S. Żeromskiego w Krakowie, jest stabilny – poinformował w poniedziałek dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej Jarosław Foremny.

    W Małopolsce obecnie jest hospitalizowanych i diagnozowanych jest 18 osób.

    Mężczyzna, u którego potwierdzono zakażenie koronawirusem, trafił do krakowskiego szpitala w sobotę wieczorem. W ostatnim czasie przebywał w północnych Włoszech.

    Jak poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie Jarosław Foremny, jest to osoba powyżej 60 roku życia, w stanie stabilnym - o czym zapewnili opiekujący się nią lekarze.

    "Ten przypadek - zdiagnozowania tego pierwszego zakażenia potwierdzonego w województwie małopolskim - jest wręcz modelowy, jeśli chodzi o poprawność działania wszystkich służb, które z tym przypadkiem miały do czynienia" - wskazywał Foremny.

    Relacjonował, że ok. 60-letni mężczyzna wrócił z Włoch 29 lutego i wylądował na warszawskim lotnisku Chopina, skąd dostał się do Krakowa własnym samochodem.

    "Już 1 marca, będąc podróżnym zupełnie zdrowym, osoba ta zgłosiła się do właściwej stacji sanitarno-epidemiologicznej, informując, że odbyła taką podróż, informując, że jest zdrowa, niemniej - chcąc spełnić te procedury, o które prosimy - poinformowała o takim przylocie" - podkreślił dyrektor.

    Zaznaczył, że mężczyzna dostał zalecenie poddania się samoobserwacji przed okres 14 dni, a jego pracodawca zezwolił mu na tzw. pracę zdalną. Jednak 6 marca mężczyzna zgłosił, że poczuł się gorzej, więc został przewieziony na oddział zakaźny.

    1,3 mld zł rezerw

    Dzięki specustawie dot. walki z koronawirusem możemy uruchamiać rezerwę na sytuacje kryzysowe w wysokości 1,3 mld zł - mówił w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Do wojewodów poszły już dyspozycje dot. zakupu dodatkowych karetek - nie ma potrzeby ogłaszać przetargu - dodał.

    Minister zdrowia był pytany na konferencji prasowej w poniedziałek, czy w Polsce jest odpowiednia ilość lekarzy ze specjalizacją "choroby zakaźne" i czy jest wystarczająco dużo miejsc w szpitalach zakaźnych

    "Mamy ponad 1000 osób z taką specjalizacją (...). Miejsca w szpitalach zakaźnych mamy już od wielu tygodni monitorowane. Mamy przygotowane te oddziały na przyjęcie osób z koronawirusem i mamy plany powiększenia bazy łóżkowej co najmniej dwukrotnie w sytuacji, gdy będziemy tego potrzebowali. Na dzień dzisiejszy mamy 16 osób z koronawirusem i oczywiście mamy również sezon grypy" - powiedział Szumowski.

    Zaznaczył, że w tej chwili priorytetem jest, by "z godziny na godzinę monitorować zasoby łóżkowe, przekształcać oddziały, które nie były oddziałami zakaźnymi, w odziały zakaźne i dalej idące działania - przekształcanie całych szpitali w szpitale zakaźne. Oczywiście w miarę rozwoju sytuacji" - powiedział minister zdrowia. Dodał, że - na przykładzie doświadczeń Włoch - około 10 proc. osób zarażonych wymaga opieki intensywnej.

    Szef MZ był też pytany, czy i ewentualnie, jakie działania zostały już uruchomione na podstawie specustawy dotyczącej walki z koronawiusem. "Wyszło już też zarządzenie prezesa NFZ, które mówi o rekompensacie szpitalom wszystkich poniesionych nakładów za działania związane z koronawirusem. (Ustawa) zmienia fakt, że w działaniach, które nie są stricte medyczne, które są finansowane z NFZ, możemy uruchamiać rezerwę na sytuacje kryzysowe, to jest 1,3 mld zł" - powiedział Szumowski.

    Zaznaczył, że "to nie jest ustawa, która miała być papierowa". "Już w tej chwili NFZ ogłosił zasady finansowania działań związanych z koronawirusem; już w tej chwili do wojewodów poszły informację, że mają zgodnie z ustawą w porozumieniu z NFZ podpisać umowy na dodatkowe karetki. Te wszystkie działania byłyby niemożliwe bez tej ustawy" - podkreślił szef resoru zdrowia.

    Zaznaczył, że została wydana wojewodom dyspozycja o utworzeniu i poszerzeniu transportu sanitarnego w kraju na poczet działań związanych z koronawirusem. "Wojewodowie mogą podpisać bezpośrednie umowy z firmami, nie musimy ogłaszać przetargu na takie działanie, to pozwala z dnia na dzień zwiększyć zasoby taboru sanitarnego w taki sposób, by odpowiadały potrzebom" - mówił Szumowski.

    Minister zdrowia: Liczba zarażonych będzie rosła

    Będą coraz większe liczby zakażonych koronawirusem; zachowajmy spokój; najważniejsze jest stosowanie się do zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego, sanepidu, Ministerstwa Zdrowia - powiedział w poniedziałek szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski.

    "Będą coraz większe ilości zakażonych. Zachowajmy spokój. Najważniejsze byśmy się stosowali do informacji GIS, sanepidu, a także tych zamieszczonych na stronach Ministerstwa Zdrowia" - powiedział w radiu TOK FM Szumowski.

    Minister zdrowia był pytany o to, do kiedy może obowiązywać rekomendacja odwołania wszystkich imprez masowych. "Do odwołania" - odparł.

    Główny Inspektor Sanitarny poinformował w niedzielę w komunikacie, o decyzji rekomendującej odwołanie wszystkich imprez masowych powyżej 1000 osób, organizowanych w pomieszczeniach zamkniętych. Decyzja ta została podjęta w wyniku ustaleń po posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego pod przewodnictwem premiera Mateusza Morawieckiego, podczas którego przeanalizowano sytuację epidemiologiczną związaną z rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2.

     "Jest rekomendacja Głównego Inspektora Sanitarnego. Decyzje oczywiście podejmuje wojewoda. I kierując się rekomendacjami ministra Jarosława Pinkasa, kierując się rekomendacjami wojewódzkiego inspektora sanitarnego, wydaje taki zapis. Propozycja GIS dotyczy imprez powyżej tysiąca osób w przestrzeni zamkniętej, czyli pod dachem" - powiedział Szumowski. 

    Jak tłumaczył, w ten sposób rząd chce "troszkę wyprzedzająco działać w stosunku do tego, co się dzieje w innych krajach".

    "Za chwilę wiemy, że będziemy mieli też duże liczby pacjentów chorych. I ten wirus w Polsce będzie. Będą przypadki ciężkie. Wiemy, że będą dotyczyć one głównie osób starszych i schorowanych. I do tego też się musimy przygotować. Lepiej naprawdę zostać w domu, jeżeli nie musimy wyjść - to nie wychodźmy" - tłumaczył minister zdrowia.

    Zielona Góra. "Pacjent zero" może w najbliższym czasie opuścić szpital

    Rzecznik Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze Sylwia Malcher-Nowak poinformowała w poniedziałek, że mężczyźnie pobrano kolejną próbkę do badań pod kątem koronawirusa. „Myślę, że zostanie wypisany jak najszybciej. Na pewno jemu też zależy na tym, żeby jak najszybciej wyjść” – przyznała.

    „Pacjent jest w stanie dobrym. Co najważniejsze, nie gorączkuje. Ma regularnie mierzoną temperaturę. W dniu dzisiejszym miał pobrane ponownie próbki, w związku z tym mamy nadzieję, że jutro, mniej więcej po południu, będziemy znali wyniki” – przekazała rzecznik.

    Aktualnie w oddziale zakaźnym zielonogórskiego szpitala hospitalizowanych jest siedem osób. „Przy czym sześć w zasadzie dzisiaj zostanie wypisanych, ponieważ ich wynik na obecność koronawirusa jest negatywny, co nas bardzo cieszy” – dodała Malcher-Nowak.

    Koronawirus w Polsce

    W Polsce pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem potwierdzono 4 marca. Pacjent, u którego go wykryto, jest hospitalizowany w Zielonej Górze. Przyjechał autokarem z Niemiec.

    Kolejne pięć potwierdzonych przypadków, o których poinformowano w miniony piątek i w sobotę to: dwoje pacjentów przebywających w szpitalu w Szczecinie (przyjechali w Włoch), jeden w szpitalu Wrocławiu (przyleciał z Wielkiej Brytanii) i dwoje pacjentów w szpitalu w Ostródzie (osoby te podróżowały autokarem z Niemiec razem z mężczyzną, u którego potwierdzono pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce).

    autorzy: Małgorzata Wosion-Czoba; Beata Kołodziej, Szymon Kiepel

    wos/ bko/ krap/

    Źródło:PAP
    Tematy

    Komentarze (57)

    dodaj komentarz
    _jasko
    Wypowiedź pana Szumowskiego z 5 marca:
    "Nie spodziewam się gwałtownego wzrostu chorych na koronawirusa w Polsce, raczej dwóch, trzech kolejnych przypadków"
    Dodał, że na razie sytuacja epidemiologiczna w Polsce jest opanowana.
    hfjdj
    No przecież nawet jak za 2 tyg. będzie 5tys. chorych to narazie jest tyle ile jest a zeby bylo 5tys. to musza byc kolejne 2,3 przypadki. Matematyka i logika.
    33karol33
    moja znajoma właśnie szusuje na nartach we Włoszech zachwycona, że stoki takie puste a znajomy wraca z Mediolanu samolotem. Ludzie są skrajnie nieodpowiedzialni, nawet jeżeli umierają głównie osoby starsze, to czy jest to wytłumaczenie dla tego typu nieodpowiedzialnego zachowania? Moim zdaniem nie.
    marxs
    oczywiście że dla nieodpowiedzialnego zachowania twojej znajomej wytłumaczenia nie ma
    ojkonomist
    zgadzam się z tą wypowiedzią. Ludzie (zwłaszcza młodzi) widzą tylko koniec własnego nosa, szpanerstwo i nieodpowiedzialność. Oczywiście nie wszyscy. Nie zdają sobie sprawy że zarażając siebie, będzie zarażać innych i narażać ich na śmierć. To ważny problem etyczno-moralny który towarzyszy tej zarazie. Dziwię się że kościół siedzi zgadzam się z tą wypowiedzią. Ludzie (zwłaszcza młodzi) widzą tylko koniec własnego nosa, szpanerstwo i nieodpowiedzialność. Oczywiście nie wszyscy. Nie zdają sobie sprawy że zarażając siebie, będzie zarażać innych i narażać ich na śmierć. To ważny problem etyczno-moralny który towarzyszy tej zarazie. Dziwię się że kościół siedzi cicho w tej kwestii, przydało by się wystąpienie Prymasa w telewizji który by ludziom uświadomił ten problem. Ale czy młodzi słuchają Kościoła jak do niego nie chodzą? Maja kasę i Pan Bóg jest im niepotrzebny ...
    degrengolada
    potop nadchodzi, dlatego nie oglądajcie się już wstecz.
    1as
    Możecie sobie trzymać ludzi pod kwarantanną, a Biedroń i tak po,leci z chłopakiem do Chin (bo teraz jest tanio) i znowu coś przywlecze.
    peluquero
    16 przypadków to było ale tydzień temu
    hfjdj
    Ile razy mozna tlumaczyc barankom ze liczba umierajacych na raka, gryp, pod kolami samochodu, jest cecha stala. Tak samo jak sufit nad waszymi glowami. Ale jak sie obniza to jest problem. Rozumiecie baranki jaki problem niesie za soba obnizajacy sie sufit czy musi wam spasc na leb abyscie zrozumieli? No to ten sam.problem jest z Ile razy mozna tlumaczyc barankom ze liczba umierajacych na raka, gryp, pod kolami samochodu, jest cecha stala. Tak samo jak sufit nad waszymi glowami. Ale jak sie obniza to jest problem. Rozumiecie baranki jaki problem niesie za soba obnizajacy sie sufit czy musi wam spasc na leb abyscie zrozumieli? No to ten sam.problem jest z liczba chorych na koronowirusa. Ze rosnie a nie stoi w miejscu jak liczba chorych na raka czy grype. Czy baranki zrozumialy?
    innowierca
    A co tak naprawde my zjadacze chleba mozemy wiedziec jezeli chodzi o prawde, dotyczaca tego wirusa. Wiemy to co podaja nam media, a media podaja to co im ktos powiedzial.
    Ostatnio zastanawialem sie nad tym, czy ta odmiana wirusa nie jest z nami od dawna. A moze koronawirus byl z nami 1, 2 i 3 lata temu i traktowany byl jako grypa
    A co tak naprawde my zjadacze chleba mozemy wiedziec jezeli chodzi o prawde, dotyczaca tego wirusa. Wiemy to co podaja nam media, a media podaja to co im ktos powiedzial.
    Ostatnio zastanawialem sie nad tym, czy ta odmiana wirusa nie jest z nami od dawna. A moze koronawirus byl z nami 1, 2 i 3 lata temu i traktowany byl jako grypa lub ostre zaziebienie.
    Starsi i slabsi umierali jak co roku. Mozna powiedziec ze to bzdura, ale hipotetycznie calkiem mozliwe.

    Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki