REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koronawirus i ropa rządzą rynkami. Potężne spadki na giełdach

Michał Żuławiński2020-03-09 07:03, akt.2020-03-09 17:16analityk Bankier.pl
publikacja
2020-03-09 07:03
aktualizacja
2020-03-09 17:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Tydzień na rynkach finansowych rozpoczął się od trzęsienia ziemi. Światowe giełdy, w tym polska, mocno spadają ze względu na informacje dotyczące koronawirusa oraz cen ropy naftowej.

Koronawirus i ropa rządzą rynkami. Potężne spadki na giełdach
Koronawirus i ropa rządzą rynkami. Potężne spadki na giełdach
fot. OSORIOartist / / Shutterstock

[Aktualizacja 17.05] Otwarcie notowań na GPW przyniosło potężny spadek WIG20, który tracił aż 6,6 proc.. Na otwarciu taniały wszystkie spółki wchodzące w skład głównego indeksu, w tym część spółek w tempie dwucyfrowym.

Po 11.00 spadek WIG20 wyhamował do 5,7 proc. Jednak już o 14.30, gdy ruszył handel na Wall Street, byliśmy pod kreską o 8 proc. W dół szły ceny akcji wszystkich spółek z głównego indeksu, zaś relatywnie najmniej PKN Orlen, który korzysta na przecenie ropy.

Ostatecznie WIG20 sesję zamknął 7,9 proc. pod kreską i przełamał minimum z czerwca 2016 r. i znalazł się na najniższym poziomie od 2009 r. - przełamanie tamtych minimów wymagałoby zejścia w rejon 1325 pkt.

fot. / / Bankier.pl

Wakacje na giełdzie

Wzrostów próżno szukać było także w mWIG40 (-6,2 proc.) i sWIG80 (-7,8 proc.). Wśród spółek, na których obroty przekroczył milion złotych, podrożały tylko trzy. To Harper Hygienics (+10 proc.; wytwórca produktów do oczyszczania skóry), Polwax (+3,1 proc., korzystający m.in. na spadku cen ropy) oraz Larq (+3,9 rpoc.)

Od 7-procentowych spadków dzień rozpoczęły indeksy na Wall Street. W efekcie uruchomiony został "bezpiecznik" wstrzymujący handel na nowojorskiej giełdzie (wprowadzono go po krachu z 1987 r.). To pierwsze użycie tego mechanizmu od grudnia 2008 r., kiedy świat pogrążony był w kryzysie finansowym.

Koronawirus plus ropa

Cena ropy naftowej, w ostatnich dniach spadająca ze względu na prognozę niższego popytu w wyniku koronawirusa, załamała się na otwarciu rynków w poniedziałek po informacjach o rozpoczęciu przez Arabię Saudyjską wojny cenowej z Rosją. Skala przeceny przekraczała 30 proc. To najwięcej od czasu rozpoczęcia wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r.

O przyczynach spadku cen ropy szeroko piszemy w artykule „Na rynku ropy leje się krew. Saudowie idą na wojnę z Rosją” . Poniżej skupimy się na wzmożonej zmienności, którą rynkom funduje zestaw „koronawirus plus ropa”.

Na świecie też popłoch

Jako pierwsze w nowym tygodniu otworzyły się giełdy azjatyckie. Skala spadków na Dalekim Wschodzie jest wysoka nawet jak na ostatnie burzliwe czasy. Chiński indeks Shanghai Composite 3 proc., hongkoński Hang Seng 3,8 proc., a japoński Nikkei225 ponad 5 proc. Dla tego ostatniego jest to największy dzienny spadek od listopada 2016 r. W sumie od początku koronawirusowej paniki na rynkach (od piątku 21 lutego) główny indeks japońskiej giełdy spadł już o 16 proc. Sytuację w Azji podgrzewa dodatkowo informacja o wystrzeleniu przez Koreę Północną trzech niezidentyfikowanych rakiet.

Startujący o 08.00 czasu polskiego saudyjski indeks Tadawul tracił na otwarciu 9 proc. Akcje Saudi Aramco w dół o 10 proc. Reagować nie może rosyjska giełda, która ma dziś dzień wolny od handlu. Przeceny doświadczają jednak akcje rosyjskich spółek notowanych w Londynie: Gazprom (-15 proc.), Sberbank (-20 proc.) czy VTB (-15 proc.). Mocno na wartości traci też rosyjski rubel - USD/RUB rośnie do 74 (8 proc.).

Na potężnym minusie znajdowały się także notowania kontraktów na indeksy z Wall Street: S&P500 (-4,6 proc.), Dow Jones (-4,8 proc.) i Nasdaq (-4,0 proc.). Przypomnijmy, że w piątek amerykańscy inwestorzy przetestowali giełdowe dno, po czym indeksy lekko odbiły.

Od rana na wyraźnie spadkowe otwarcie wskazywały także notowania kontraktów na indeksy europejskie. Wszystkie ruszające po 09.00 europejskie indeksy świeciły się na czerwono. Niemiecki DAX tracił na otwarciu ponad 7 proc., włoski FTSE MIB 5,5 proc., a hiszpański IBEX35 6 proc. Na niektórych mniejszych giełdach sytuacja wygląda jeszcze gorzej - np. Ateny w dół o13 proc., a Oslo o 10 proc.

Poza mocno przecenioną ropą naftową (-25 proc.), mocnych spadków doświadczały także pallad (-4,3 proc.), srebro (-4,1 proc.), nikiel (-3,6 proc.) czy platyna (-2,7 proc.). Nieco lepiej wypada miedź (-2,15 proc.), choć jej ceny wyznaczają nowe 3-letnie minimum w okolicach 5510 dolarów za tonę.

Inwestorzy szukają bezpiecznych przystani

Odmienną obserwujemy na cenie złota. Żółty początkowo nieznacznie taniał., a następnie jego notowania wyszły nad kreskę, do 1676 dolarów za uncję. W nocy czasu polskiego, na otwarciu nowego tygodnia, przez kilkadziesiąt minut kurs złota przekraczał 1700 dolarów. Obecnie złoto znów lekko tanieje.

W poszukiwaniu „bezpiecznej przystani” światowi inwestorzy kierują swoją uwagę także w kierunku japońskiego jena. Kurs USD/JPY mocno spada, do 102 jenów za dolara. To najniższy poziom od 2016 r. Na rynku nie brak spekulacji, że po ewentualnym przekroczeniu setki, Bank Japonii może przystąpić do interwencji walutowych mających na celu osłabienie krajowej waluty.

Z identycznych przyczyn drozał frank szwajcarski - EUR/CHF spadał poniżej 1,06. Dodając do tego drożejące euro (+0,4 proc.; do 4,32 zł), mieliśmy franka szwajcarskiego po blisko 4,09 zł. To najwyższy kurs od 2016 r. Później jednak frank wyraźnie osłabł.

Odwrót od rynków akcji przekłada się na rosnące ceny obligacji. Rentowność amerykańskich papierów 10-letnich (rentowność porusza się odwrotnie do ceny) spadła do 0,43 proc. wobec 0,76 proc. na piątkowym zamknięciu. Amerykański dług jest obecnie najniżej oprocentowany w historii.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (85)

dodaj komentarz
bha
Cóż...Koronawirus to tylko preteks pomału lub nawet szybciej światową gospodarkę ,poszczególne kraje zdołuje ,spowolni w końcu doprowadzi do recesji Rosnący każdego dnia do do coraz droższej każdego roku wiecznej już spłaty !!! narastający dług ogólny świata.krajów-Państw i niestety rosnące coraz mocniej z każdym rokiem zadłużenie Cóż...Koronawirus to tylko preteks pomału lub nawet szybciej światową gospodarkę ,poszczególne kraje zdołuje ,spowolni w końcu doprowadzi do recesji Rosnący każdego dnia do do coraz droższej każdego roku wiecznej już spłaty !!! narastający dług ogólny świata.krajów-Państw i niestety rosnące coraz mocniej z każdym rokiem zadłużenie prywatne społeczeństw.INFO https://commodity.com/debt-clock/
1110
Najbliższe bardzo mocne wsparcie dla s&p 500 jest na 2500, kolejne 2350.
plutarch
Jaka sytuacja w Moskwie?
_jasko
W Rosji oficjalna narracja: niskie ceny ropy zaszkodzą amerykańskim imperialistom.
zygi44
Kilka miesięcy temu pisałem tutaj (stawiałem teze), że źle się zacznie dziać gdy amerykańskie indeksy zaliczą dwucyfrową (w %) przecenę na jednej sesji.

Na razie mamy tylko gwałtowną korektę. Dzisiaj odpalił pierwszy bezpiecznik przy spadkach -7% i zatrzymali na 15min handel. Dajmy im trochę czasu. Sytuacja nie napawa optymizmem,
Kilka miesięcy temu pisałem tutaj (stawiałem teze), że źle się zacznie dziać gdy amerykańskie indeksy zaliczą dwucyfrową (w %) przecenę na jednej sesji.

Na razie mamy tylko gwałtowną korektę. Dzisiaj odpalił pierwszy bezpiecznik przy spadkach -7% i zatrzymali na 15min handel. Dajmy im trochę czasu. Sytuacja nie napawa optymizmem, dług stał się toksyczny, "wojna" o rope, rentowność obligów usa na poziomach ATL (All time low), fed uruchamia repo za dnia, a będzie potrzebował wpompować wiele więcej... - tego nie było nigdy.

Przy > -20% od ATH na indeksach (a to już blisko) mogą odpalić sprzedaż fundusze, a wtedy to już... "jeńców nie bierzemy".
hodler
20% w dół na Wall Street i zacznie działać Plunge Protection Team skupując futures indeksu S&P za wirtualnie utworzone pieniądze. Amerykanie nie mogą sobie pozwolić na niższe spadki.
mooooo
Amerykański dlug jest najnizej oprocentowany ? A który kraj będzie wysoko procentował swój dług ? Te artykuły w bankier to jest brud i smród
jaceklech
Chyba nie rozumiesz przekazu. Tu chodzi o rentowność obligacji, która jest odwrotnie proporcjonalna do ceny.
Jeżeli jest popyt na obligacje, to to oznacza, że ich cena rośnie, a rentowność spada. I w drugą stronę - jeżeli jest exodus z obligacji, to ich rentowność rośnie, bo cena spada - czytaj wzrasta koszt obsługi długu.
I
Chyba nie rozumiesz przekazu. Tu chodzi o rentowność obligacji, która jest odwrotnie proporcjonalna do ceny.
Jeżeli jest popyt na obligacje, to to oznacza, że ich cena rośnie, a rentowność spada. I w drugą stronę - jeżeli jest exodus z obligacji, to ich rentowność rośnie, bo cena spada - czytaj wzrasta koszt obsługi długu.
I tu kraj, który te obligacje emituje ma niewiele do powiedzenia, bo ceny obligacji dyktuje rynek, a nie jakiś urzędnik. Ta zasada dotyczy nawet takiego kraju jak USA.
ferdynand_kiepski
Tak, sytuacja wygląda na opanowaną. Jak na Titanicu. Orkiestra na chwilę przestała grać, koło 17-ej trochę się uspokoiło pasażerów. Tyle że kapitan już wie. że w szalupach jest miejsce tylko dla nielicznych. Miłego wieczoru i dobrej i spokojnej nocy.

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki