Grudzień przyniósł dalsze pogorszenie nastrojów polskich konsumentów. Zjawiska tego trudno nie wiązać z najwyższą od przeszło 20 lat inflacją oraz nowymi restrykcjami covidowymi.


- W grudniu 2021 r. odnotowano pogorszenie zarówno obecnych, jak i przyszłych nastrojów konsumenckich w stosunku do poprzedniego miesiąca. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), syntetycznie opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej, wyniósł - 27,3 i był o 4,0 p. proc. niższy w stosunku do poprzedniego miesiąca – poinformował Główny Urząd Statystyczny.
To najniższy odczyt tego wskaźnika od listopada 2020 roku, kiedy władze wprowadzały częściowy lockdown gospodarki, na „dwa tygodnie” zakazując prowadzenia restauracji, hoteli i zamykając sklepy w galeriach handlowych.
Równocześnie wyraźnie w dół poszedł także wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK), który w grudniu obniżył się o 1,6 pkt. i ukształtował się na poziomie -19,7 pkt. Wskaźnik wyprzedzający jest więc najniższy od kwietnia 2021 r.
Oba wskaźniki ufności konsumenckiej mogą przyjmować wartości od -100 do +100. Wartość dodatnia oznacza przewagę liczebną konsumentów nastawionych optymistycznie nad konsumentami nastawionymi pesymistycznie (i odwrotnie). Najnowsze odczyty sygnalizują zatem rosnącą przewagę konsumentów, którzy są negatywnie nastawieni zarówno do obecnej sytuacji gospodarczej, jak i jej perspektyw.
W szerszym kontekście warto przypomnieć, że w miesiącach poprzedzających pierwszy covidowy lockdown obserwowaliśmy niespotykany wcześniej epizod dodatnich wartości BWUK czy WWUK, które osiągały wieloletnie maksima. Dla kontrastu, w latach 2000-2016 nie wystąpił ani jeden dodatni wynik BWUK czy WWUK, a średnie wartości za ten okres wynosiły odpowiednio -19,9 pkt i -21,1 pkt. (czyli dosyć podobne do obecnych).
Inflacja i Covid-19 niepokoją konsumentów
Grudniowego pogorszenia nastrojów polskich gospodarstw domowych nie sposób nie wiązać z bardzo wysoką inflacją CPI, która w listopadzie zbliżyła się do 8 proc. w skali roku. Nastroje konsumentów zapewne jeszcze pogorszą się w styczniu, gdy wejdą w życie drastyczne podwyżki cen gazu i energii elektrycznej. W przeciwnym kierunku będą oddziaływać za to nieco niższe ceny paliw, które zawdzięczamy tańszej ropie naftowej i tymczasowej obniżce akcyzy.
W grudniowych danych uwagę zwraca zdecydowane pogorszenie postrzegania sytuacji ekonomicznej w kraju (spadek z -37 pkt. do -43 pkt.) oraz mniejsza skłonność do dokonywania dużych zakupów (regres z -15,6 pkt. do -22,1 pkt.). Z kolei wysoka inflacja w otoczeniu wciąż bardzo niskich stóp procentowych sprawiła, że pogorszeniu uległy perspektywy oszczędzania pieniędzy (spadek z -8,5 pkt. do -10,6 pkt.) oraz oczekiwana zmiana sytuacji finansowej gospodarstwa domowego (z -15,8 pkt. do -18,4 pkt. – czyli do najniższego poziomu od wiosny 2020 r.).
Jak co miesiąc GUS zapytał też respondentów o wpływ sytuacji epidemicznej na decyzje dotyczące konsumpcji. Uwagę zwraca m.in. wzrost liczby respondentów (z 44,5 do 51,5 proc.), według których obecna sytuacja epidemiologiczna „stanowi duże zagrożenie dla gospodarki w Polsce”. Wciąż niskie pozostają jednak obawy przed utratą pracy lub zaprzestaniem prowadzenia własnej działalności gospodarczej w związku z covidowymi restrykcjami. Jednoznacznie podziela je ledwie 4,6% respondentów (+0,5 pkt. proc. mdm), a za „możliwe” uważa je 14,7% badanych. Nasilił się także strach przed samym Covidem, który za „duże zagrożenie” dla zdrowia osobistego uważa 27,7% badanych. To o 5,7 pkt. proc. więcej niż jeszcze w listopadzie.
KK

























































