Po trzech mocnych sesjach WIG20 zanotował wyraźny spadek. Wśród antybohaterów dzisiejszej sesji znalazł się bohater wcześniejszych, czyli CD Projekt. Po wynikach rozczarowywał także Tauron.


Po słabym początku dnia WIG20 południe spędził ponad kreską. Sytuacja odwróciła się jednak nie na długo, bowiem chwilę po godzinie 13 obok indeksu blue chipów znów zapaliła się czerwona strzałka. Indeksowi nie pomogło także wejście na rynek Amerykanów, którzy również rozpoczęli sesję bez fajerwerków. Przed godziną 16 spadki nabrały tempa, a WIG20 zakończył ostatecznie dzień 0,8 proc. pod kreską. Nieco lepiej wypadł mWIG (-0,3 proc.), na finiszu sesji wzrosty zaś uratował sWIG (+0,1 proc.). W końcowym rozrachunku WIG stracił 0,6 proc., obroty na szerokim rynku wyniosły z kolei 955 mln zł.
Dzisiejsze spadki kończą serię trzech wzrostowych sesji, gdzie WIG20 za każdym razem notował wzrost przekraczający 1 proc. Takie zjawisko w ciągu ostatnich dwóch lat miało miejsce tylko dwukrotnie, więc pierwsza połowa bieżącego tygodnia była dla GPW naprawdę świetna. Szczególnie, że w ciągu tych trzech sesji WIG20 urósł o 4,1 proc., najwięcej od listopada 2018 roku. Korekta, szczególnie przy dzisiejszym braku optymizmu na światowych rynkach, nie dziwi, pytanie brzmi jednak, czy to tylko krótki postój i blue chipy ruszą dalej w górę, czy jednak trzy poprzednie sesje były wyskokiem ponad miarę. Gdy spojrzymy na tegoroczną stopę zwrotu europejskich indeksów okaże się, że na Starym Kontynencie gorsze od WIG20 były tylko indeksy blue chipów z Turcji i Bułgarii. Jest więc co nadrabiać.
W gronie największych spółek najmocniejsze spadki notował dziś CD Projekt. Po udanym tygodniu i zbliżeniu się w okolice historycznych maksimów, akcje producenta "Wiedźmina" zderzyły się ze ścianą na poziomie 220 zł. Po nieudanych porannych próbach sforsowania tej granicy, po południu CD Projekt osłabł i ostatecznie stracił aż 5,9 proc. Warto dodać, że w ślad za liderem traciły także inne spółki notowane w WIG.Games. Najmocniej z tego grona - 5,2 proc - spadł kurs 11bit. Samo WIG.Games straciło w czwartek aż 4,7 proc.

Drugi największy spadek zanotowała JSW (-3,8 proc.). Nadzwyczajne walne zgromadzenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej zgodziło się na przejęcie Przedsiębiorstwa Budowy Szybów za 204 mln zł oraz na ustanowienie zabezpieczeń majątkowych, niezbędnych do pozyskania przez JSW w sumie ponad 1 mld zł finansowania.
2,8 proc. stracił Tauron. Zysk netto grupy w 2018 roku wyniósł 207 mln zł wobec 1 383 mln zł zysku przed rokiem - podała spółka w raporcie rocznym. Spółka szacowała wcześniej, że jej zysk netto wyniósł w tym okresie właśnie 207 mln zł. Po wzrostowej stronie w indeksie blue chipów utrzymało się pięć spółek. Najwięcej - 2,3 proc. - zyskał Cyfrowy Polsat.
Na szerokim rynku o 8 proc. w górę poszła wycena Ursusa. Spółka przedstawiła we wtorek propozycje układowe i plan restrukturyzacyjny, który ma ją utrzymać przy życiu. Spadek o 6,3 proc. zanotował z kolei ZE PAK. Warto wspomnieć, że ta kontrolowana przez Zygmunta Solorza spółka wywodzi się z Elektrimu, którego akcjonariusze mniejszościowi toczą boje z "cypryjskim" miliarderem. Na piątek zaplanowano w tej sprawie manifestację, która przejdzie ulicami Warszawy.
Wyróżniły się także 11bit Studios, którego akcje zniżkowały o 5,2 proc., oraz Auto Partner, którego akcje, z kolei, wzrosły o 7,6 proc. i znajdują się najwyżej od kwietnia 2018 roku. Dystrybutor części samochodowych podał w czwartek rano, że zysk netto grupy w IV kwartale 2018 r. wyniósł 13,2 mln zł, wobec 4,1 mln zł w analogicznym okresie poprzedniego roku. Skonsolidowane przychody w IV kwartale wzrosły o 22,4 proc. rdr do 293,9 mln zł. Spółka podtrzymała zapowiedź wypłaty dywidendy z zysku z 2018 roku.
Jutro kolejny ciekawy dzień z punktu widzenia makroekonomicznego. Rozpocznie się on informacjami z niemieckiego przemysłu, tym razem w postaci dynamiki produkcji przemysłowej (08.00). Analogiczne dane nadejdą także z Węgier (09.00) i Hiszpanii (09.00). O 11.00 Eurostat przedstawi raport o sprzedaży detalicznej. O 14.30 w centrum uwagi znajdzie się amerykański rynek pracy i zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, czyli słynne "payrollsy".
Adam Torchała




























































