REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Koniec świata: finansista radzi trzymać pieniądze w materacu

2015-06-23 12:28
publikacja
2015-06-23 12:28
Koniec świata: finansista radzi trzymać pieniądze w materacu
Koniec świata: finansista radzi trzymać pieniądze w materacu
/ Fidelity

Gdy finansista z 30-letnim stażem pracujący dla jednego z największych funduszy na świecie mówi, że warto trzymać część gotówki w materacu, to coś musi być na rzeczy. Lęk przed załamaniem systemu bankowego powoli przestaje być domeną „oszołomów”.

Ian Spreadbury, zarządzający ponad czterema miliardami funtów w funduszach dłużnych firmy Fidelity
Ian Spreadbury, zarządzający ponad czterema miliardami funtów w funduszach dłużnych firmy Fidelity (Fidelity)

Ryzyko systemowe jest wpisane w ten system i jako inwestor powinieneś mieć tego świadomość” – powiedział w wywiadzie dla gazety „The Telegraph” Ian Spreadbury, zarządzający ponad czterema miliardami funtów w funduszach dłużnych firmy Fidelity.  

Spreadbury dodał, że najlepszą strategią zabezpieczającą przed kryzysem systemowym jest dywersyfikacja pieniędzy na różne klasy aktywów, w tym także złoto i srebro. Nie byłoby w tym nic sensacyjnego, gdyby Spreadbury nie dodał, że byłoby rozsądnie trzymać część pieniędzy w postaci „fizycznej gotówki”. Czyli banknotów ulokowanych w przysłowiowym materacu.

„Słowo-klucz to dywersyfikacja. Pomyśl o innych aktywach. To może znaczyć metale szlachetne, ale także fizyczne pieniądze”  - wyjaśnia Ian Spreadbury na łamach „The Telegraph”.

Ta „strategia inwestycyjna” jest dość powszechnie stosowana na całym świecie. Ale niemal nie zdarza się, aby rekomendował ją człowiek z londyńskiego City. Bankierzy od wieków wmawiali ludziom, że pieniądze są u nich „pewne jak w banku” i że nie warto trzymać ich w materacu (bo „nie pracują”).

Ale w świecie zerowych (lub wręcz ujemnych stóp procentowych), globalnej orgii „ilościowego poluzowania” (QE) i kryzysu nadmiernego zadłużenia trzymanie gotówki w banku straciło jakikolwiek sens. Zwłaszcza gdy chodzi o grubsze sumy, przekraczające – i tak iluzoryczne - gwarancje państw. W Polsce Bankowy Fundusz Gwarancyjny ubezpiecza wkłady do wysokości równowartości 100.000 euro. W razie upadku banku klient najprawdopodobniej straci wszystkie ulokowane w nim pieniądze ponad gwarantowaną przez BFG kwotę.

Jednakże wiara w rządowe gwarancje bankowych depozytów znacznie zmalała po wydarzeniach na Cyprze, gdzie w 2013 roku władze zarekwirowały 47,5% wartości wkładów bankowych powyżej „gwarantowanej” kwoty. A po wdrożeniu unijnej dyrektywy BRRD  (zawierającą tzw. zasadę bail-in) pieniądze deponentów pójdą na pokrycie długów niewypłacalnego banku tak, jak to miało miejsce na Cyprze.

Do tej pory ostrzeżenia przed trzymaniem pieniędzy w bankach były raczej domeną wyznawców „teorii spiskowych” i uznawane za niedorzeczność przez większość ekspertów. Ale gdy trzymanie „fizycznej gotówki” zaleca człowiek z 30-letnim doświadczeniem w branży finansowej i zarządzający poważnymi pieniędzmi w londyńskim City, to sprawa zaczyna wyglądać inaczej.

Krzysztof Kolany

 

Źródło:
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (155)

dodaj komentarz
~Ghg
Wartosc pieniadza to tylko i wylacznie wartosc umowna. Przykladowo dolary drukowane do 1933 roku mialy na sobie informacje ze kazdy banknot ma pokrycie w zlocie i jest na nie wymienialny. Po 1933 roku, dolary maja juz tylko wartosc papieru. Fikcja.
~Marek
Qazma dokładnie jest jak mówisz
~Aandrzej
Wartość pieniądza to między innymi zaufanie ludzi! To ludzie umówili się, że ten kawałek papieru ma jakąś wartość! Jeśli ludzie stracą do niego zaufanie może (ale kiepsko) służyć do celów higienicznych!
~gienek
trzymam kasę w domu w materacu się nie mieści nie wystawiam nosa za drzwi żeby mnie nie okradli
~Qazma
Na niepewne czasy najlepsza inwestycja to sucha żywność z bardzo długim okresem przydatności do spożycia. Jeżeli ktoś ma duże, puste i suche wolne przestrzenie, to może gromadzić żywność np. różne kasze, makaron, suche strączkowe: groch, fasolę itp. W przypadku jakiejś dużej ruchawki, wojny, kataklizmu nie pomoże Na niepewne czasy najlepsza inwestycja to sucha żywność z bardzo długim okresem przydatności do spożycia. Jeżeli ktoś ma duże, puste i suche wolne przestrzenie, to może gromadzić żywność np. różne kasze, makaron, suche strączkowe: groch, fasolę itp. W przypadku jakiejś dużej ruchawki, wojny, kataklizmu nie pomoże ani waluta ani złoto ani diamenty - życie uratuje żarcie.
~fred
Spirytus w butelkach po upływie czasu potrafi zpachy otoczenia np naftaliny
~bitcoin
Bitcoin, najlepsza waluta 2015 roku, +25% wobec USD
~Słowianin
W czasie kryzysu pierwsze znikną kryptowaluty. Karty i bankomaty przestaną działać. Gotówka też może być nie akceptowana. Proponuję złoto i srebro w jak najmniejszych sztabkach lub monetach bulionowych. Trzymać w BANKU ZIEMSKIM czyli w słoik i do ziemi.
~Rafał
Ja nie dam rady trzymać pieniędzy w wersalce, trzymam tam martwą konkubinę od 3 miesięcy...

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki