REKLAMA

Kongresmeni szukają nowych sposobów na przegłosowanie sankcji na Rosję. Przeszkodą - postawa prezydenta

2025-09-17 20:48
publikacja
2025-09-17 20:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Kongresmeni z obydwu partii w USA szukają nowych sposobów na przełamanie impasu w sprawie ustawy o nowych sankcjach na Rosję. Jednym z pomysłów jest dołączenie sankcji do prowizorium budżetowego, które musi być przyjęte do końca września. Główną przeszkodą wciąż jest jednak postawa prezydenta.

Kongresmeni szukają nowych sposobów na przegłosowanie sankcji na Rosję. Przeszkodą - postawa prezydenta
Kongresmeni szukają nowych sposobów na przegłosowanie sankcji na Rosję. Przeszkodą - postawa prezydenta
fot. Andrew Leyden / /  Zuma Press / Forum

Już ponad pięć miesięcy minęło, od kiedy senatorzy Lindsey Graham (Republikanin) i Richard Blumenthal (Demokrata) zgłosili projekt „miażdżących” sankcji przeciwko Rosji, w tym dalszego objęcia restrykcjami rosyjskiej „floty cieni”, sektora naftowego i bankowego oraz 500 proc. cła na towary z państw kupujących rosyjską ropę naftową. Mimo że w tym czasie projekt zyskał podpisy ponad 80 innych senatorów – 80 proc. całej izby – do tej pory nie został przekazany z komisji do procedowania. Powód jest jeden: brak „zielonego światła” od prezydenta Donalda Trumpa.

Wtargnięcie rosyjskich dronów w przestrzeń powietrzną NATO dało jednak nowy impet wysiłkom proukraińskich polityków, by mimo dalszej zwłoki prezydenta „przepchnąć” projekt sankcji. Jak dowiedziała się PAP, istnieje kilka pomysłów, jak to zrobić. Jednym z nich jest dołączenie projektu do prowizorium budżetowego, które musi być przyjęte przed końcem września, by uchronić państwo przed „shutdownem”, tj. wstrzymaniem prac większości agencji federalnych. O takiej możliwości mówił też republikański kongresmen Brian Fitzpatrick wraz z senatorem Grahamem.

„Czas jest kluczowo ważny. Wzywamy naszych kolegów do rozważenia dołączenia tego projektu ustawy do ustawy CR o finansowaniu państwa” – napisali w oświadczeniu.

Jak powiedziało PAP źródło bliskie proukraińskiej grupie parlamentarnej Ukraine Caucus, inicjatywę tę popierają orędownicy Kijowa po obu stronach podziału politycznego; przyznają jednak, że przynajmniej na razie powodzenie tego scenariusza jest mało realne.

Wakacje na giełdzie

– To wszystko zależy od postawy kierownictwa Republikanów i ciężko mi w tej chwili sobie wyobrazić (przewodniczącego Izby Reprezentantów) Mike’a Johnsona dodającego sankcje bez zgody prezydenta. To samo dotyczy zresztą (lidera Republikanów w Senacie) Thune’a – powiedział rozmówca PAP. – Prezydent tymczasem mógłby to zrobić samodzielnie, bez Kongresu. Ale ciągle słyszymy, że choć zamierza nałożyć sankcje, to żeby dać mu jeszcze dwa tygodnie. I tak w kółko – dodaje.

Zastrzegł jednak, że wiele zależy od tego, czy Republikanom w Izbie uda się samodzielnie, bez głosów Demokratów, przegłosować „czyste” prowizorium. To głosowanie przewidziane jest na czwartek lub piątek. Jeśli zakończy się porażką – co nie jest wykluczone, biorąc pod uwagę sprzeciw części polityków partii rządzącej, którzy żądają cięć w budżecie – wtedy otworzy się pole do negocjacji z Demokratami, którzy mogą zażądać ustępstw – m.in. w postaci sankcji. Jednak nawet jeśli prowizorium przejdzie przez Izbę, kształt ustawy niemal na pewno zmieni się w Senacie, co stanowi kolejną okazję do dodania projektu o sankcjach.

Istnieją też jednak inne opcje. Jedna z nich to dołączenie tekstu o sankcjach do planu budżetu obronnego, który również musi zostać przyjęty przez Kongres (National Defense Authorization Act, NDAA). Jak dotąd swoją wersję NDAA uchwaliła już Izba Reprezentantów i w najbliższych dniach zrobi to Senat. Możliwe jest jednak dodanie sankcji w trakcie negocjacji między politykami obydwu izb nad ostatecznym tekstem projektu. Inną możliwością jest wymuszenie głosowania nad projektem sankcyjnym w drodze tzw. discharge petition. Mechanizm ten umożliwia głosowanie nad projektem w Izbie Reprezentantów wbrew woli przewodniczącego, o ile podpisze się pod nim bezwzględna większość kongresmenów (218). Petycję taką już w lipcu uruchomił wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych Izby Gregory Meeks, jednak dotąd nie zebrał wystarczającej liczby podpisów.

Jak powiedziało PAP źródło w Senacie w Partii Demokratycznej, pomysł z dołączeniem sankcji jako poprawki do NDAA jest prawdopodobnie ścieżką z największymi szansami powodzenia, jednak wciąż otwartym pytaniem pozostaje, czy znajdzie się wystarczająca liczba Republikanów, by sprzeciwić się woli prezydenta. Rozmówca PAP zaznacza jednak, że w takim wypadku sankcje zostałyby zmienione.

– Ustawa Grahama i Blumenthala miała dać pewien sygnał, ale nikt nie spodziewa się, byśmy faktycznie nałożyli 500 proc. cła na Chiny czy Indie – tłumaczy rozmówca.

Podobnego zdania jest kongresmen Demokratów Brad Sherman, członek komisji spraw zagranicznych. Polityk stwierdził, że choć opowiada się za kolejnymi sankcjami, wątpi, by projekt sankcji Lindseya Grahama miał szanse powodzenia w obecnej formie.

– Sankcje, które mogłyby odnieść poważny skutek dla Rosji, to sankcje wtórne, czyli te na Chiny czy Indie. To jednak jest bardzo skomplikowane i potencjalnie kosztowne i Europa też jest tego świadoma – ocenił. - Moją radą dla polskiego rządu byłoby przekonanie niektórych europejskich rządów w UE do poparcia konfiskaty zamrożonych rosyjskich aktywów – dodał.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ kar/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Rosja kontra USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki