Kuba, licząca 9,6 mln mieszkańców, została w poniedziałek pozbawiona prądu z powodu awarii krajowego systemu energetycznego - poinformowało państwowe przedsiębiorstwo Union Electrica, cytowane przez agencję AFP. Zapewniło, że stara się znaleźć przyczynę blackoutu.


AFP zauważyła, że do awarii o takiej skali doszło trzeci raz w ostatnim półroczu, a od 2024 roku - ósmy razy.
W styczniu USA objęły wyspę embargiem na import ropy z Wenezueli i zagroziły innym możliwym dostawcom surowca. Jak podała AFP, od stycznia USA pozwoliły na jeden transport 100 tys. ton ropy z Rosji dla Kuby.
Na Kubie za produkcję prądu odpowiada siedem elektrowni, które są w bardzo złym stanie technicznym. Niektóre działają od ponad 40 lat, dlatego często dochodzi w nich do awarii i przerw w pracy spowodowanych remontami. Rząd stara się uniezależnić od dostaw ropy, tworząc farmy fotowoltaiczne przy wsparciu m.in. Chin.(PAP)
awm/ kj/






























































