Po porannych spadkach ceny ropy naftowej odbiły i przed południem kontynuują wzrosty po doniesieniach, że chińskie rafinerie wstrzymują eksport paliw. Baryłka ropy Brent ponownie przekroczyła poziom 100 USD.


Przed południem baryłka ropy West Texas Intermediate na NYMEX w Nowym Jorku po 92,55 USD - wyżej o 2,3 proc. Brent na ICE jest wyceniana po 100,49 USD za baryłkę, wyżej o 2,5 proc.
Agencja Reuters podała, powołując się na kilka anonimowych źródeł, że chiński państwowy koncern naftowy PetroChina odwołał kilka dostaw benzyny i paliwa lotniczego zaplanowanych na październik, ponieważ Pekin stara się zabezpieczyć krajowe dostawy.
W marcu Pekin ograniczył eksport paliw w następstwie wybuchu wojny amerykańsko-izraelskiej przeciwko Iranowi, a następnie złagodził te ograniczenia w okresie od lipca do września.
Jak podaje Reuters, w związku z tym, że Chiny starają się zabezpieczyć krajowe dostawy, państwowy koncern naftowy odwołał w środę kilka dostaw benzyny i paliwa lotniczego zaplanowanych na październik. Źródła poinformowały agencję, że koncern zawarł umowy dotyczące większości z odwołanych dostaw w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

Pekin co miesiąc reguluje wielkość eksportu, aby kontrolować dostawy paliw, jednak w czwartek w Chinach rozpoczęły się tygodniowe święta, a władze nie udzieliły głównym rafineriom zgody na eksport produktów paliwowych do regionów poza Hongkongiem i Makau w październiku - podaje agencja.
Rynki światowe borykają się z problemem utraty dostaw spowodowanym wojną na Bliskim Wschodzie oraz atakami Ukrainy na infrastrukturę rafineryjną w Rosji, a posunięcie Chin może spowodować, że ceny w niektórych krajach osiągną nowe rekordy.
Niepewność co do dostępności ropy naftowej oraz spadek lokalnych zapasów paliw skłoniły Pekin do skupienia się na bezpieczeństwie dostaw – poinformowały Reuters źródła branżowe.
„Priorytetem Chin zawsze było bezpieczeństwo energetyczne kraju, dlatego nawet w obliczu wyraźnego wzrostu zakupów ropy naftowej niekoniecznie przekłada się to na wzrost eksportu produktów ropopochodnych” – powiedziała June Goh, starsza analityczka w firmie Sparta Commodities, cytowana przez agencję Reuters. (PAP Biznes)
pat/ ana/





























































