To już czwarta z rzędu sesja ze spadkiem WIG20, co pogłębia korektę indeksu blue chipów do poziomu 2000 pkt. Dzień znów przyniósł szerokie spadki portfela największych spółek. Rynkowe nastroje popsuły „jastrzębie” minutki Fedu opublikowane w środę wieczorem.


W czwartek WIG20 spadł o 1,13 proc., WIG był niżej o 0,85 proc. Relatywnie mocniejsze były średnie i małe spółki, których indeksy mWIG40 i sWIG80 oddały odpowiednio 0,1 i 0,49 proc. Obroty na szerokim rynku wyniosły 854 mln zł, z czego 657 mln przypadło na WIG20.
Opis dyskusji z lipcowego posiedzenia Fedu został odebrany jak jastrzębi, czego efektem są spadki na rynkach akcji i wzrost rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich do poziomów niewidzianych od października 2022 r. Na rynku nasilają się spekulacje, że decydenci z amerykańskiego banku centralnego przedłużą cykl podwyżek stóp procentowych, a przynajmniej długo będą utrzymywać obecny poziom.
Według FedWatch Tool, największe prawdopodobieństwo dotyczy właśnie utrzymania stóp w obecnym przedziale, aż do końca marca, chociaż jeszcze tydzień temu, w tym czasie rynek najmocniej wyceniał już obniżki. Podwyżka przed listopadowym posiedzeniem jest wyceniana natomiast na ok. 41 proc. (o ok. 10 proc. więcej niż jeszcze tydzień temu). W czwartek na rynku zwyczajowo pojawiły się dane o liczbie zasiłków dla bezrobotnych, potwierdzając mocny rynek pracy, a tym samym wspierający jastrzębie nastawienie Fedu.
Wzrost awersji do ryzyka skutecznie wysysa kapitał z rynków wschodzących, a w dodatku obserwowane umocnieni dolara do złotego nie wspiera strony popytowej, która na całej linii oddaje pole rynkowym niedźwiedziom, wobec czego WIG20 najbardziej wrażliwy na ogólnoświatowy sentyment spada najmocniej i po czterech sesjach przewagi podaży oddał już ponad 5,1 proc.

W ujęciu sektorowym najwięcej oddały motoryzacja (-4,62 proc.) oraz kolejny raz banki (-1,63 proc.) tym razem dołączyły także paliwa (-1,56 proc.), a dalej słabością raziło górnictwo (-1,33 proc.). Obroty na trzech ostatnich indeksach przekroczyły 384 mln zł. Prawie wszystkie 14 branżowych indeksów było pod kreską, bo rzutem na taśmę o 0,48 proc. wzrosło budownictwo.
Przygniatająca przewaga podaży była znów widoczna w WIG20, gdzie spadki zaliczyły kursy 18 spółek. Najwięcej straciły banki: Alior (-3,91 proc.), mBank (-2,76 proc.), Santander (-2,13 proc.).
Mimo odbicia cen ropy podaż ściągnęła w dół ceny akcji Orlenu (-1,66 proc.) podobnie na odbicie cen miedzi nie zareagował kurs KGHM-u (-1,24 proc.), a w stronę rocznego minimum zmierza kurs JSW (-1,42 proc.). Cyfrowy Polsat (-1,95 proc.) pokazał pełny raport wynikowy, gdzie wyniki były poniżej oczekiwań. Kurs pogłębił tym samym ponad 10-letnie minima.
Wzrosty zaliczył w koszyku tylko kurs Allegro (0,53 proc.), a neutralnie zachowały się akcje Dino (0,0 proc.).
W niższych segmentach rynku uwaga skupiała się głównie na spółkach, które pokazały raporty wynikowe. Na tym polu wyróżnił się Benefit (11,18 proc.), którego zyski pozytywnie zaskoczyły.
Po drugiej stronie był z kolei InteCars (-6,84 proc.), który oszacował zysk netto w II kw. znacznie poniżej oczekiwań. Podobnie było z MoBrukiem (-4,05 proc.), którego zysk netto w drugim kwartale 2023 r. wyniósł ok. 21 mln zł i było 8,9 proc. niższy od oczekiwań analityków. Z kolei Creepy Jar (-1,06 proc.) oszacował zysk netto w pierwszym półroczu 2023 roku na 12,8 mln zł, w porównaniu do 18,6 mln zł rok wcześniej.
Zarząd spółki Grodno (-1,92 proc.) wnioskuje, aby zysk netto za rok obrotowy zakończony 31 marca 2023 r., wynoszący ok. 20,1 mln zł, przeznaczyć na kapitał zapasowy spółki.































































