REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kobiecy pomysł na biznes: firma odzieżowa

Barbara Sielicka2013-02-16 06:00
publikacja
2013-02-16 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Kobiecy pomysł na biznes: firma odzieżowa
Kobiecy pomysł na biznes: firma odzieżowa
fot. ka-fi / / Bankier.pl

Przez dziesięć lat była osobą bezrobotną mieszkającą na wsi. Zajmowała się domem i wychowywaniem dzieci. Gdzie takiej kobiecie do businesswoman? Bez kariery, bez doświadczenia, z ogromną luką w pracy zawodowej i z dala od wielkomiejskich rynków pracy? A jednak pozory mylą.

firma odzieżowa
Źródło: Ka-Fi fashion

Małe dziewczynki zazwyczaj chcą w przyszłości zostać piosenkarkami albo aktorkami. A Kasia Fiedorowicz od zawsze interesowała się ciuchami, a dokładniej ich tworzeniem. Nie miała więc wątpliwości, jaką w przyszłości wybrać szkołę.

Zostawiłam miasto i wyjechałam na wieś

Kasia ukończyła szkołę odzieżową i następne lata pracowała w swoim zawodzie. Zdobywała doświadczenie w szwalni i krojowni. W międzyczasie szyła również ubrania sobie, rodzinie i koleżankom. Jednak praca na etacie nie dawała jej satysfakcji. – Źle się czułam w kolejnych zakładach krawieckich. Moja pasja do szycia została uśpiona na kilka lat. Praca dla kogoś mnie męczyła i nie potrafiłam zagrzać dłużej miejsca w jednej firmie – wspomina.

Po założeniu rodziny przerwała więc pracę zawodową. Zwolniła się i wyprowadziła z miejskiego, blokowego zgiełku na wieś. Jak sama mówi, przez kolejne 10 lat zdobywała doświadczenie „menedżerskie”, zajmując się domem i ogrodem oraz wychowywaniem dzieci. To nauczyło ją dobrej organizacji pracy i rozwiązywania wielu problemów.

Dość! Czas na własną firmę

opis
fot. Ka-Fi fashion

Pewnego dnia Kasia sporządziła bilans swojego dotychczasowego życia zawodowego. Wyniki okazały się brutalne: bez kariery, bez doświadczenia, z ogromną luką w pracy zawodowej, a do tego z dala od wielkomiejskich rynków pracy. Sytuacja wydawała się beznadziejna. Kasia uświadomiła sobie jednak, że ma też zalety:

  • pasję do szycia, która w ostatnich miesiącach przejawiła się u niej ze zdwojoną siłą;
  • pomysł na to, co chciałaby szyć. Wiele razy bowiem szyła dla kobiet, które miały trudności ze znalezieniem odpowiednich ubrań, ponieważ są za niskie;
  • przebyte szkolenia, które wzmocniły jej poczucie własnej wartości;
  • bezrobocie, które dla większości ludzi jest zmorą, a dla niej okazało się pierwszym krokiem do spełnienia własnych marzeń.

Te wszystkie czynniki uruchomiły maszynę zmian, której Kasia nie mogła już zatrzymać.

Wakacje na giełdzie

Zimny prysznic – pieniądze na start

Specyfika branży odzieżowej wymaga sporych nakładów finansowych. Dodatkowo Kasia chciała wprowadzić na rynek odzież dla kobiet o filigranowym wzroście. To trudne zadanie, ponieważ takiej odzieży nie ma za dużo na rynku, więc trzeba ją było zaprojektować i wyprodukować od podstaw.

Zwróciła się o pomoc do urzędu pracy i tam otrzymała dotację na założenie firmy – 18,5 tys. zł. Z banku pożyczyła kolejne 25 tysięcy. Lwią część zainwestowała w przygotowanie szablonów do produkcji odzieży. Zostały one zamówione w specjalistycznej firmie i stworzone od podstaw dla klientek poniżej 160 cm wzrostu. Z tych szablonów powstały pierwsze modele do sklepu internetowego.

Formalnie firma Ka-Fi fashion rozpoczęła działalność 1 lutego 2012 roku. Pierwsze miesiące były jednak etapem przygotowań i tworzenia zaplecza na dalsze działania. Siedzibą firmy stał się dom Kasi, a w nim powstało biuro. Sklep internetowy z odzieżą damską ruszył pełną parą 1 sierpnia, w dniu urodzin Kasi.

Wielu nie chce rozmawiać z jednoosobowymi firmami

Rynek odzieżowy w Polsce jest brutalny. Liczą się przede wszystkim najwięksi gracze, a z małymi firmami mało kto chce rozmawiać. Głównie dlatego, że mają one niewielkie zlecenia, co wymusza stosowanie wyższych cen za użyte półprodukty i usługi. – Dlatego trudno mi konkurować z wielkimi firmami odzieżowymi o ustabilizowanej pozycji na rynku. Moje klientki muszą mieć świadomość, że produkcja w niewielkich nakładach, dbanie o jakość, wsłuchanie się w potrzeby klienta, zlecanie usług polskim, a nie chińskim szwalniom – to wszystko ma swoją cenę – opowiada Kasia.

firma odzieżowa
Źródło: Ka-Fi fashion, Kasia Fiedorowicz

Udało jej się jednak znaleźć partnerów, którzy z szacunkiem podchodzą do najmniejszych przedsiębiorstw. – Stale współpracuję z firmą Papavero, która tworzy od podstaw szablony do produkcji odzieży. Nawiązałam współpracę ze szwalnią, w której powstaje większość modeli. Moim partnerem w biznesie jest też firma fotograficzna, z którą organizuję sesje zdjęciowe. Obecnie poszukiwanie kontrahentów oraz materiałów do produkcji jest o tyle łatwiejsze, że można korzystać z internetu. Jednak najcenniejsze są wszelkie informacje uzyskane od znajomych – dodaje.

Większość zleceń jest szyta w szwalni, ale niektóre modele powstają od podstaw w pracowni Kasi. Stoi tam kilka maszyn zakupionych z dotacji. Kasia osobiście przygotowuje też pierwowzory do produkcji i odszywa próbne modele.

Największym sentymentem darzę sukienki

Zdaniem Kasi sukienka to bardzo kobieca część garderoby. Jeśli jest dobrze dopasowane do figury, to każda kobieta będzie w niej wyglądała świetnie. Trudno jednak dobrze dopasować sukienkę dla kobiety o wzroście 156 cm, jeśli jest ona szyta na 170 cm. – Można skrócić rękawy i długość,  jak czyni większość zdesperowanych, niskich kobiet, ale inne elementy i tak nie będą pasować, a cała sukienka nie będzie wyglądać dobrze i elegancko. Dlatego sukienki trzeba szyć od zera – wyjaśnia Kasia.

torebka torebka buty


W dodatku dla niej sukienka to nie tylko kawałek tkaniny. To cały cykl produkcyjny: pomysł, konstrukcja, szablon, szycie pierwowzoru, sprawdzanie, poprawki, zakup tkaniny, krojenie, szycie, fotografowanie i w końcu efekt końcowy widziany oczami klientki.

Mój sklep nie jest dla wszystkich

Trendy nakazują częstą wymianę garderoby i podążanie za modą. Dlatego w sklepach jest wiele ubrań o niskiej jakości. Oprócz tego producenci nastawiają się raczej na zaspokajanie potrzeb klientów o standardowych wymiarach, bo tak jest łatwiej i zyskowniej. Nie ma więc dużej konkurencji wśród firm produkujących w nietypowych wymiarach.

Z drugiej strony powoduje to też problemy z dotarciem do potencjalnych odbiorców. Klientki – przyzwyczajone, że nikt nie liczy się z ich potrzebami – nie są nastawione na szukanie specjalistycznych sklepów. Robią zakupy tak jak dawniej, narzekając na brak odpowiednich rozmiarów.

– Z moich obserwacji wynika, że za największą konkurencję mogę uznać obecnie sklepy dziecięce i młodzieżowe. W tych sklepach nie można kupić kobiecej i eleganckiej odzieży, ale wiele pań przyzwyczaiło się do stylu ubierania narzuconego im przez możliwości zakupowe i nie szuka nawet innych wariantów – zauważa Kasia.

Plany na przyszłość? Jestem realistką

Kasia ma głowę pełną pomysłów, ale zdecydowała się na metodę małych kroczków. – W pierwszej kolejności chcę rozwinąć sklep internetowy i zwiększyć liczbę dostępnych modeli. A gdy zdobędę zaufanie klientek i wzmocnię swoją pozycję na rynku, to zacznę myśleć o dalszym rozwoju – opowiada.

Zauważa jednak, że wciąż jest bardzo mało inicjatyw dla kobiet przedsiębiorczych, szczególnie w małych miejscowościach. Ona poradziła sobie i jej firma stała się faktem. Jest pewna, że w kobietach z małych miejscowości drzemie olbrzymi potencjał, wciąż jeszcze nieodkryty.

Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę - napisz do nas! Zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl


Ponad 100 kobiecych pomysłów na biznes
 
poszetka buty sklep z piżamami
Poszetka
Buty w małych rozmiarach
Sklep z piżamami
marka odzieży tkaniny dekoracyjne
Własna marka odzieży
Tkaniny dekoracyjne
Sklep ze znanymi markami
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (15)

dodaj komentarz
keena_t
Uważam,że firma odzieżowa to świetny biznes! Chętnie doradzę, że takie firmy odzieżowe mogą współpracować np. z farbiarniami tego typu http://bilo.pl/ - to miejsce, w którym można nie tylko profesjonalnie zabarwić tkaninę, ale tez uszlachetnić ubrania czy oddać je do obróbki wykończeniowej.
~PolskiPrzedsiębiorc
Hmm. Niby szwalnia a szyje w cudzych szwalniach. Niech napisze ,że handluje ciuchami .Formy robi ktoś inny ,fotografie ktoś inny. Księgowość ktoś inny. To znaczy ,że ma niewielkie pojęcie na temat produkcji odzieży i prowadzenia biznesu. Małych rozmiarów jest na rynku zatrzęsienie głównie Chińskiej produkcji (bo Chińczycy są niskiego Hmm. Niby szwalnia a szyje w cudzych szwalniach. Niech napisze ,że handluje ciuchami .Formy robi ktoś inny ,fotografie ktoś inny. Księgowość ktoś inny. To znaczy ,że ma niewielkie pojęcie na temat produkcji odzieży i prowadzenia biznesu. Małych rozmiarów jest na rynku zatrzęsienie głównie Chińskiej produkcji (bo Chińczycy są niskiego wzrostu) dlatego w sklepach są głównie Chińskie ciuchy. Inna sprawa ,że teraz na rynku pracy brakuje wykwalifikowanych szwaczek.
My od ponad dwudziestu kilku lat prowadzimy firmę odzieżową. Gdzie wszystko robimy sami: projektowanie odzieży ,krojenie odzieży, szycie odzieży, fotografia, księgowość, tworzenie stron internetowych, marketing, produkcja na eksport. To się nazywa własna produkcja. Zaczynaliśmy bez kredytów z kwotą 700 złotych w kieszeni ,bez niczyjej pomocy. Za 700 złotych kupiłem kilka hektarów ziemi którą sprzedałem za 10000,00 zł. Kupiliśmy kilka starych maszyn przemysłowych do szycia z demobilu z NRD. Zatrudniliśmy kilka mało wydajnych pseudo szwaczek które po kilku dniach zwolniliśmy bo się nie nadawały do pracy. Zaczęliśmy szyć sami . Praca i praca po 18 godzin dziennie. Pozycję na rynku należy sobie wywalczyć . Cały czas trwa wyścig szczurów. Tylko najlepsi są w czołówce ,słabi i ci co liczą na łatwiznę odpadają..
~agata_krawcowa
bardzo dobrze że kobiety biorą się za biznesy i szyją ubrania. Ja również mam zakład krawiecki, dobrze prosperujący. A dodatki kaletnicze do wszywania w ubrania kupuję w firmie http://www.dkal.pl/ z Otwocka pod Warszawą. Oni mają duży wybór regulatorów, przelotki, karabińczyki, zatrzaski itp.
~KINIMininn
ja tez zalozylam wlasna firme, ale na spolke z kolezanka i zaluje... na szczescie są tacy ludzie jak spolki.biz - sprzedalysmy im swoja spolke i otworzylysmy cos juz samemu...
~emka
Firma odzieżowa to bardzo fajny pomysł, szczególnie własnie dla kobiet które lubią ciuchy, jednak żeby zacząć i wejść w naprawdę duży rynek potrzebna jest duża inwestycja np na zakup maszyn, ploterów. Firma Plot-er doradza w tym temacie ale trzeba wiedzieć ze to się chce robić
~Zszokowana
I po biznesie, po wejściu na www wielkie info: LIKWIDACJA SKLEPU

TOTALNA WYPRZEDAŻ DO WYCZERPANIA PRODUKTÓW

OSTATNIE SZTUKI
~AniaK
Firma odzieżowa to dobry pomysł na kobiecy biznes, ale stworzyć firmę odzieżową dla dzieci i utrzymać ją to wyzwanie nie lada. Dlatego moje uznanie zdobyła marka Kaan. W krótkim czasie zdobyła rzesze fanów wśród matek a co najważniejsze wśród dzieci. Ubrania marki Kaan są szyte z myślą o wygodzie i komforcie młodego człowieka zachowując Firma odzieżowa to dobry pomysł na kobiecy biznes, ale stworzyć firmę odzieżową dla dzieci i utrzymać ją to wyzwanie nie lada. Dlatego moje uznanie zdobyła marka Kaan. W krótkim czasie zdobyła rzesze fanów wśród matek a co najważniejsze wśród dzieci. Ubrania marki Kaan są szyte z myślą o wygodzie i komforcie młodego człowieka zachowując przy tym modny fason i design. Polecam odwiedziny na stronie http://e-kaan.pl/pl/ by się przekonać o pomysłowości i pasji do tworzenia Projektantek ;-)
~nina
Fajny pomysł, szkoda, że o firmie mało słychać w sieci :/ bo sama bym się skusiła na zakup, a i pewnie pare koleżanek by się znalazło. Może warto by pomyśleć o jakiejś promocji w sieci, ale coś poza stroną internetową, bo do niej nie każdy trafi, no chyba, że przeczyta ten artykuł. Wiele firm wystawia swoje produkty w wizytówce panoramy Fajny pomysł, szkoda, że o firmie mało słychać w sieci :/ bo sama bym się skusiła na zakup, a i pewnie pare koleżanek by się znalazło. Może warto by pomyśleć o jakiejś promocji w sieci, ale coś poza stroną internetową, bo do niej nie każdy trafi, no chyba, że przeczyta ten artykuł. Wiele firm wystawia swoje produkty w wizytówce panoramy firm, dzięki temu jak ktoś ma dostęp czy to z telefonu czy kompa do panoramy firm, to może łatwo dotrzeć do takiej oferty. Warto by też dodać jakieś przykładowe zdjęcia produktów, albo poprosić klientów o dodawanie rekomendacji, co by inni mieli rozeznanie jaka jest opinia o firmie. To może wpłynąć na zwiększenie liczby klientów. A wiadomo, że dzisiaj jak nie ma cię w sieci, to nie ma cię wcale :P
~Kasia
Pani Nino, dziękuję za miłe słowa i cenne wskazówki. Wszystkie pozytywne sugestie i uwagi biorę pod uwagę.
Jeśli ma Pani ochotę na zakupy to zapraszam do sklepu internetowego. Jeśli jest Pani z Białegostoku, to jest możliwość zorganizowania przymiarki i zakup bezpośredni po wcześniejszym kontakcie ze mną.
Zapraszam również
Pani Nino, dziękuję za miłe słowa i cenne wskazówki. Wszystkie pozytywne sugestie i uwagi biorę pod uwagę.
Jeśli ma Pani ochotę na zakupy to zapraszam do sklepu internetowego. Jeśli jest Pani z Białegostoku, to jest możliwość zorganizowania przymiarki i zakup bezpośredni po wcześniejszym kontakcie ze mną.
Zapraszam również na bloga i na fanpega. Można te strony łatwo znaleźć wchodząc na stronę główna sklepu www.ka-fi.pl
Pozdrawiam serdecznie.
Kasia
~jerzy
Prowadzę firmę 30 lat.Prawdziwe schody zaczną się po zatrudnieniu jednego pracownika.Pracownik który ma dołożyć do pieca ma mieć specjalistyczny kurs.Osoba która wyjdzie na atestowaną drabinę powyżej 80 cm. ma mieć badania wysokościowe.Drabina z atestem też okazała się zła,trzeba podest z poręczami za2500 którego nikt nie chce przenosić Prowadzę firmę 30 lat.Prawdziwe schody zaczną się po zatrudnieniu jednego pracownika.Pracownik który ma dołożyć do pieca ma mieć specjalistyczny kurs.Osoba która wyjdzie na atestowaną drabinę powyżej 80 cm. ma mieć badania wysokościowe.Drabina z atestem też okazała się zła,trzeba podest z poręczami za2500 którego nikt nie chce przenosić bo ciężki.Za opakowania kartonowe,papier należy wnosić opłaty i wykazywać w sprawozdaniach do urzędów.Na przechowywanie zużytych świetlówek specjalne zamykane skrzynie a opłaty wielokrotnie rosną za plac który został wydzielony dla firmy.Pipowiec przyjdzie i powie jest za ciemno,ja produkuję lampy i mam mierniki więc mówię że jest OK więc stwierdza że mam dołożyć lampę bo następuje olśnienie.Z baranem nie wygrasz.Jeszcze każe zrobić badania na szkodliwość czegoś tam byś wydał 3000 zł. Oczywiście wychodzi stężenie poniżej granicy pomiaru ale w tym kraju musisz powtórzyć pomiar za rok by znów wyszło zero i dopiero wtedy się odpierd....PIP z Katowic.Za komuny to był luz.

Powiązane: Kobiecy pomysł na biznes

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki