

Od sierpnia do warszawskiego Instytutu Zdrowia Publicznego trafiło kilka próbek krwi, które przebadano na obecność wirusa Eboli. Takie badania są prowadzone w jedynym w Polsce laboratorium do diagnozowania gorączki krwotocznej.
Pierwsza próbka krwi z podejrzeniem eboli trafiła tam pod koniec sierpnia. Przyjechała z Cieszyna, druga niespełna tydzień później z Gdańska. Jak mówi Rafał Gierczyński od sierpnia próbki trafiają do instytutu co jakiś czas i takie badania są prowadzone regularnie. Jak na razie żadne z nich nie wykazało obecności groźnego wirusa.
Załoga laboratorium od kilku już lat pracuje także z innymi niebezpiecznymi drobnoustrojami, jak np. wąglik czy dżuma. Rafał Gierczyński zapewnia o wysokim standardzie bezpieczeństwa laboratorium. Podkreśla, że nigdy nie doszło do żadnego wypadku zarażenia.
Osoby, które badają próbki krwi chronione specjalnym kombinezonem. Ich ciało jest szczelnie zakryte. Elementy kombinezonu są jednorazowe, po badaniu jest on utylizowany.
IAR/Monika Gosławska/jp
























































