Z pomocy owiec pilotażowo skorzysta samorząd Katowic w utrzymaniu zieleni w dzielnicy Brynów. Stado 35 owiec kaukaskich odmiany bezmlecznej już rozpoczęło pracę nad terenem o powierzchni ok. 1 tys. mkw. Terminu zakończenia koszenia nie ustalono.


Jak poinformowała Malwina Kaczor z Katowickiej Agencji Wydawniczej, obsługującej medialnie miejskie spółki i podmioty, z pomysłem koszenia trawy z pomocą owiec do katowickiego Zakładu Zieleni Miejskiej zwrócił się śląski hodowca, który już wykonuje podobne usługi m.in. w Gliwicach.
„Zaproponował, że chętnie przetestuje podobne rozwiązanie w Katowicach. Dyrekcja ZZM zdecydowała, że warto spróbować wykorzystać tak ekologiczny sposób koszenia” – wskazała Kaczor, dodając, że do testów wyznaczono zarośnięty teren o powierzchni ok. 1 tys. mkw. w dzielnicy Brynów.
„Jak długo to potrwa? Nie ustalono jednoznacznego terminu. Owce otrzymały +umowę o dzieło+, czyli skończą pracę, jak skoszą wskazany teren. Co do pensji – pracują jedynie za pożywienie, czyli trawę, którą zjedzą podczas wykonywania zadań” – wyjaśniła Kaczor.
Katowicki ZZM wziął pod uwagę, że dzięki takiemu koszeniu do atmosfery nie trafiają spaliny z kosiarek. Dodatkowo owce – wypasając się na określonym terenie – nawożą go oraz użyźniają, co pozwala na ew. zmniejszenie wykorzystania chemicznych środków do nawożenia.

„Pomysł na początku wydał mi się szalony – jak to owce zamiast kosiarek? Ale jak zacząłem się tym interesować i czytać, że podobne rozwiązania już gdzieś funkcjonowały, to pomyślałem: czemu nie, warto spróbować” – zrelacjonował, cytowany w informacji KAW, dyrektor Zakładu Zieleni Miejskiej Mieczysław Wołosz.
Jak dodał, zanieczyszczenie powietrza to problem, dodatkowo kosiarki są hałaśliwe. „Dlatego postanowiliśmy sprawdzić ten ekologiczny sposób – po zakończonym eksperymencie podsumujemy go, przeliczymy i zastanowimy się, czy nie warto chociaż w części wprowadzić tego typu +koszenia+ na stałe” – zadeklarował dyrektor.
autor: Mateusz Babak































































