Przez 100 dni rząd Donalda Tuska ma być ulgowo traktowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Sekretarz generalny PiS Joachim Brudziński mówi "Dziennikowi", że jest taki zwyczajowy okres ochronny. Twierdzi, że dotychczasowa krytyka wymierzona w PO to "śpiew przedszkolaka" przy tym, co działo się przed dwoma laty, kiedy to PiS przejęło władzę. I dodaje, że Platforma nie rozpieszczała PiS-u, ale Prawo i Sprawiedliwość nie będzie "lać wściekłej piany nienawiści z powodu wygranej partii Tuska".
W czasie pierwszych 100 dni rządu PiS chce wykreować kilka nowych twarzy. Na grudniowym kongresie ma się zakończyć etap powyborczych rozliczeń. Od początku marca PiS będzie miało jednak, jak mówią politycy tej formacji, "pełne prawo walić w rząd". Jarosław Kaczyński ma się zacząć częściej pojawiać w mediach. Szczegóły w "Dzienniku".
"Dziennik"/kl/ab
Źródło:IAR































































