Sumitomo dokonało sięgającego 590 mln dolarów odpisu na Sierra Gorda. Głównym udziałowcem chilijskiego projektu jest KGHM, który również przeprowadza testy na utratę wartości aktywów.
Taniejąca miedź zmusza producentów nie tylko do ograniczania nowych inwestycji, ale także do aktualizacji wycen starych. Swój portfel przejrzała m.in. Sumitomo Group, która mocno ścięła prognozy dotyczące swoich zysków. Wynikom spółki ciąży m.in. projekt Sierra Gorda, któremu bliżej przyjrzeli się finansiści spółki. W związku z bessą na rynku surowców zdecydowali się oni dokonać odpisu na wartości tego projektu. Obciążenie wyniosło 69 mld jenów, co po przeliczeniu na dolary odpowiada kwocie 590 mln.
Informacja ta ma duże znaczenie nie tylko dla akcjonariuszy Sumitomo, ale także inwestorów z Polski. W Chile z Japończykami współpracuje KGHM, który jest większościowym udziałowcem projektu Sierra Gorda. Spółka z Lubina o testach na utratę wartości aktywów powiadomiła pod koniec 2015 roku, według najnowszych informacji kombinat testy wciąż prowadzi i przedstawi ich wyniki najpóźniej w momencie publikacji wyników za 2015 rok.
- W związku ze zmieniającym się otoczeniem makroekonomicznym, w tym kształtowaniem się cen surowców na relatywnie niskim poziomie, wpływającym na utrzymywanie się kapitalizacji giełdowej KGHM Polska Miedź S.A. na dzień kończący rok obrotowy 2015 znacznie poniżej wartości bilansowej aktywów netto, zaistniały przesłanki do przeprowadzenia testów na utratę wartości bilansowej aktywów zgodnie z MSR 36 – informowała spółka w grudniowym komunikacie.
Bartłomiej Kubicki, analityk Societe Generale, w rozmowie z PAP ocenił, że biorąc pod uwagę udziały kombinatu i odpis dokonany przez Sumitomo, KGHM miałby około 720 mln USD odpisu na tym projekcie. To blisko 2,9 mld zł, co odpowiada ¼ obecnej giełdowej kapitalizacji spółki z Lubina. KGHM podczas testów współpracuje z Sumitomo.
Podczas poniedziałkowej sesji akcje KGHM-u tanieją o 1,3%. Wartość spółki w ostatnich dniach szybko rosła, warto jednak pamiętać, że w styczniu wyznaczyła ona sześcioletnie minima. W ostatnim czasie dokonała się zmiana na stanowisku prezesa lubińskiego kombinatu, stery od Herberta Wirtha przejął Krzysztof Skóra.































































