REKLAMA

Już nie zabawka, jeszcze nie prawa ręka – podsumowanie dwóch tygodni #TylkoMobile

Michał Kisiel2016-12-09 14:45analityk Bankier.pl
publikacja
2016-12-09 14:45
Już nie zabawka, jeszcze nie prawa ręka – podsumowanie dwóch tygodni #TylkoMobile
Już nie zabawka, jeszcze nie prawa ręka – podsumowanie dwóch tygodni #TylkoMobile
/ Bankier.pl

Kiepski czas pracy na baterii, przeciętna wygoda przy korzystaniu z niewielkiego ekranu, uciążliwości związane z pracą w kilku aplikacjach na raz – bolączki związane z użytkowaniem smartfona stają się oczywiste, jeśli jesteśmy skazani na korzystanie z niego jako jedynego narzędzia. Chociaż telefon dobrze sprawdza się w rozrywkowych zastosowania i z powodzeniem pełni rolę portfela, to do pełnej wszechstronności jeszcze mu daleko.

Przez dwa tygodnie w ramach eksperymentu #TylkoMobile sprawdzałem, czy smartfon może zastąpić portfel, notatnik i komputer w codziennej pracy i sprawunkach. Technologie mobilne rozwijają się w szybkim tempie i mieszczące się w kieszeni urządzenie z powodzeniem radzi sobie w większości zadań. Poleganie wyłącznie na telefonie przez dłuższy czas sprawia jednak, że niedostatki życia #TylkoMobile szybko stają się uciążliwe.

fot. / / Bankier.pl

Telefon zamiast portfela? To już nie wyrzeczenie

Zdecydowanie najmniej problemów sprawiało mi płacenie. Decydując się na porzucenie portfela, spodziewałem się natknąć na barierę braku pod ręką powszechnie akceptowanego środka płatniczego. Tymczasem sieć akceptacji płatności zbliżeniowych jest już na tyle rozwinięta, że na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje, w których boleśnie odczułem brak dostępu do gotówki. W dalszym ciągu problemem bywa skorzystanie z płatnego parkingu albo szatni. Za zakupy w sklepach, bilety na pociąg czy tramwaj, taksówkę można już jednak wygodnie zapłacić telefonem.

Wbrew moim obawom, aplikacje korzystające z NFC i HCE (w tym używany przeze mnie najczęściej Android Pay) dobrze „dogadują się” z terminalami. Tylko raz natknąłem się na problem techniczny, który udało mi się rozwiązać, zmieniając aktywną aplikację płatniczą. Rolę zapasowego narzędzia pełnić może także system Blik, który nie tylko akceptowany jest w wielu sklepach, ale pozwala również wypłacić gotówkę z bankomatu. Porównując swoje doświadczenia sprzed 4 lat, doceniłem tempo zmian w tej dziedzinie w Polsce.

"Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że jesteśmy w momencie zwrotnym – płatności mobilne naprawdę stają się alternatywą wobec plastikowej karty."

Zdaję sobie jednak sprawę, że poza większymi miastami pieniądz bezgotówkowy nie ma takiego zasięgu, a telefon zamiast portfela zapewne sprawdziłby się gorzej.

Żonglerka aplikacjami

Łatwy dostęp do informacji w każdej sytuacji to cecha, która sprawia, że dzisiejsze telefony zasługują na miano „smart”. Narzędzia podpowiadające, gdzie odbywa się ciekawa impreza, kiedy przyjedzie najbliższy tramwaj, jaki film możemy zobaczyć wieczorem w kinie, które restauracje są godne uwagi, ile czasu trzeba przeznaczyć na dojazd we wskazane miejsce – to wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Informacja nadal jest jednak rozproszona i wymaga sięgania po dzieła różnych producentów.

"Telefon nie jest jeszcze +inteligentnym asystentem+ w pełnym tego słowa znaczeniu."

Można obawiać się monopolu Google, ale to właśnie wyszukiwarkowy gigant w swoich aplikacjach (szczególnie Google Now) zbliża się do ideału – dostarczania potrzebnej informacji w odpowiednim miejscu i czasie.

Żonglując aplikacjami, które nie tylko pozwalają dotrzeć do informacji, ale również kupić jakiś produkt lub usługę, łatwo jest zauważyć, że piętą achillesową tzw. m-commerce nadal pozostaje proces „wyjścia z koszykiem” i płatności. Czasem jest to banalne i wymaga tylko np. użycia odcisku palca (przykład wypożyczenia filmu w sklepie Google, gdy karta płatnicza została już zapisana w portfelu). Kiedy indziej konieczne jest wypełnianie formularzy i przełączanie się pomiędzy aplikacjami. Proces zakupu może trwać nawet kilka minut, o czym przekonałem się, kupując bilet do kina za pośrednictwem strony internetowej nieprzystosowanej do urządzeń mobilnych.

Telefon w pracy – niepotrzebna udręka

Podczas eksperymentu #TylkoMobile próbowałem również korzystać z telefonu jako głównego narzędzia pracy.

"Praca nad tekstem na małym ekranie jest jednak bardzo irytująca."

Nie pomaga możliwość rozpoznawania mowy – i tak dyktowany tekst wymaga zawsze poważnej edycji. Szczególnie niewygodne jest korzystanie z kilku aplikacji na raz, np. praca nad tekstem i przeglądanie dokumentów źródłowych. Multitasking w telefonie, mimo wprowadzania przez producentów opcji np. podziału ekranu, to nadal tylko namiastka tego, co oferuje „duży” komputer.

Telefon nie sprawdził się także jako narzędzie na uczelni. Teoretycznie aplikacje umożliwiające prowadzenie prezentacji pozwalają na łączenie się np. z projektorem multimedialnym. Zawsze jednak potrzebny jest dodatkowy sprzęt (np. wykorzystywany przeze mnie Chromecast) albo kabel. Albo traci się mobilność, albo jest się skazanym na kaprysy innych urządzeń.

Zasada ABC, czyli telefon na uwięzi

„Skończy się bateria i po portfelu” – z takim komentarzem spotkałem się wielokrotnie, gdy wspominałem o pomyśle #TylkoMobile. Rzeczywiście, zasilanie jest jednym z najsłabszych punktów współczesnych smartfonów i tylko trzymanie się zasady ABC („Always Be Charging”) pozwala uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek. Konieczność sięgania po powerbank albo ładowarkę już po kilku godzinach pracy przy włączonym ekranie sprawia, że korzystanie wyłącznie z telefonu nie ma wiele wspólnego z „mobilnym stylem życia”. Wypada mieć nadzieję, że postępy w projektowaniu baterii zaczną w końcu nadążać za wzrostem wydajności telefonów.

Smartfon jako jedyny towarzysz nie sprawdził się w codziennych zadaniach – tak mógłbym zrecenzować kilkanaście dni #TylkoMobile. Byłaby to dość niesprawiedliwe podsumowanie, sprzęt zawiódł tylko w niektórych zastosowaniach. Na razie telefon jest gdzieś w połowie drogi pomiędzy zabawką a wszechstronnym narzędziem. Wystarczy jednak spojrzeć na to, jaką drogę technologia przebyła w ostatnich kilku latach, by mieć pewność, że to tylko etap przejściowy. Być może za kilka lat wszyscy będziemy #TylkoMobile?

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~Chloryan_Teorycy
Xiaomi Redmi 3/Note 3 ma dużą baterie >4000, u mnie trzyma cały dzień, przy kilkugodzinnym oglądaniu np wykładów dra Przybyła pada po pół dnia
~chętny
nie mam smartfona. Warto kupić?
~wiatraczek
tez mam of niedawna " prawdziwy " smartfon I polecam kupic bo mozna wypasc z obiegu ::))
Polecam Samsung galaxy 6 edge.
Dlaczego ten model ??.Poniewaz kosztuje 2000 PLN a rok temu kosztowal 4000 PLN.
Kolejna rzecz ktora przemawia za zakupem akurat tego modelu, to ze nie rozni sie wydajnosciowo od modelu S 7.Ten
tez mam of niedawna " prawdziwy " smartfon I polecam kupic bo mozna wypasc z obiegu ::))
Polecam Samsung galaxy 6 edge.
Dlaczego ten model ??.Poniewaz kosztuje 2000 PLN a rok temu kosztowal 4000 PLN.
Kolejna rzecz ktora przemawia za zakupem akurat tego modelu, to ze nie rozni sie wydajnosciowo od modelu S 7.Ten sam processor, ten sam ekran, choc nie wszyscy moga zdawac sobie sprawe, w srodku to ten sam telefon, jezeli chodzi o parametry.
Zasadnicza roznica polega na tym ze model 7 jest w pelni wodoodporny a 6 tylko na zalanie.
Przy braku doswiadczenia potrzebna bedzie pomoc przy konfiguracji, a najlepiej zapytac jakiegos znajomego maniaka gadzetow, bo wiekszosc z nas takiego ma.
Nalezy zwrocic uwage ze kilka aplikacji(glownie google tworca system Android) bedzie chcialo
zgody na wglad w nasze kontakty I wiadomosci.
Uwierzysz, to tak samo jak otwierac kogos prywatna korespondencje !!!
Nalezy sie na to nie zgadzac.Nie powinno sie tez przechowywac w smartfonie zadnych danych kart bankowych, kredytowych.Nalezy pamietac ze Android jest systemem czesto atakowanym,i istnieje mnostwo wirusow atakujacych ten system.
Pozdrawiam.
~chętny odpowiada ~wiatraczek
dzięki za treściwą odpowiedź. Nie znam się na aplikacjach, więc pewnie by robiły u mnie wszystko co chcą. Mam jednak wątpliwość - po co mi będzie ten smartfon? Co z nim można robić? Co to za obieg, z którego mogę wypaść? Obawiam się, że i tak w nim nie jestem. Zasadniczo - do czego właściwie służy ten smartfon?
~wiatraczek odpowiada ~chętny
sam sie przekonaj.uzywasz internetu tak samo latwo jak kibla.
Moze po prostu jestes prowokatorem.
Pouzywaj smartfona 6 miesiecy i bedziesz wiedzial :)
~prepers
kiedy czytam takie artykuły jak też powyżej, oraz komentarze jaki się pod nim znajduje zachodzę w głowę, czy ludzie już do reszty zdurnieli i cieszą się z tego, że są kontrolowani na każdym kroku?
Eliminacja gotówki, bazowanie tylko i aż na elektronice i zabawkach? Wystarczy jeden silny impuls elektromagnetyczny
kiedy czytam takie artykuły jak też powyżej, oraz komentarze jaki się pod nim znajduje zachodzę w głowę, czy ludzie już do reszty zdurnieli i cieszą się z tego, że są kontrolowani na każdym kroku?
Eliminacja gotówki, bazowanie tylko i aż na elektronice i zabawkach? Wystarczy jeden silny impuls elektromagnetyczny i leżycie. Nie życzę oczywiście tego nikomu, także i sobie bo sam w mniejszym bądź większym stopniu każdego dnia korzystam w dobrodziejstw tego świata, ale we wszystkim trzeba mieć umiar i jakąś alternatywę.
~wiatraczek
A slyszales o Amazon Echo.
Ludzie kupuja ten glosnik z asystentem glosowym,stawiaja w salonie i sa caly czas na podsluchu.
Czy klocisz sie z zona,dorastajacym dzieciem,omawiasz rodzinne sprawy.......cokolwiek to wszystko jest online.
Live Broadcast 24 godziny na zywo z twojego mieszkania.
Wszystko idzie w internetowa
A slyszales o Amazon Echo.
Ludzie kupuja ten glosnik z asystentem glosowym,stawiaja w salonie i sa caly czas na podsluchu.
Czy klocisz sie z zona,dorastajacym dzieciem,omawiasz rodzinne sprawy.......cokolwiek to wszystko jest online.
Live Broadcast 24 godziny na zywo z twojego mieszkania.
Wszystko idzie w internetowa chmure i jest rejestrowane.
Na forach ludzie wieszczyli swiat Orwella, ale ten wizjonerem dobrym nie byl.
Nie przewidzial ze bedziemy zapisywac sie sami.Chocby Facebook.
Jak ktos nie jest zorientowany niech sobie wpisze w przegladarke Amazon Echo i poczyta o nowym modnym urzadzeniu tzw. MUST HAVE
~Ambroży
Wszystko O.K. tylko skąd wzięła się mania pisania przed wszystkim idiotycznego # # # #. Co to ma znaczyć a może to jakaś nowa religia ! ?
~Szejk
Edycja tekstu na smartfonie 5 cali nigdy nie będzie nieirytująca. Zastępowanie gotówki telefonem ma sens, ale zastępowanie karty telefonem nie. Karta się nie rozładuje, karta się nie zepsuje jak spadnie z wysokości metra na twarde podłoże. Oczywiście smartfon daje inne szerokie możliwości ale do podstawowej funkcji Edycja tekstu na smartfonie 5 cali nigdy nie będzie nieirytująca. Zastępowanie gotówki telefonem ma sens, ale zastępowanie karty telefonem nie. Karta się nie rozładuje, karta się nie zepsuje jak spadnie z wysokości metra na twarde podłoże. Oczywiście smartfon daje inne szerokie możliwości ale do podstawowej funkcji jaką jest płacenie zdecydowanie lepsza jest karta. Rozwój baterii nie idzie w parze z rosnącymi wymaganiami energetycznymi smartfonów i nie zanosi się jak na razie na zmianę.
~wiatraczek
Ja od karty wole gotowke, a karte jako narzedzie do wyplacania gotowki.
W internecie tylko placenie karta prepaid,ale ladowana tylko gotowka,wplacana bezposrednio
przed zakupami.100% bezpieczne i chocby nie wiem jak smartfony sie rozwijaly nie potrzebuje
zmiany.

Powiązane: Tylko mobile

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki