W polskich salonach nie da się już kupić Mitsubishi Colt, do niedawna jednego z najtańszych aut na rynku – zwraca uwagę Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. Model zniknął z Europy zaledwie trzy lata po powrocie do oferty. Japończycy, we współpracy z Renault, stawiają teraz wyłącznie na SUV-y.


Mitsubishi Colt powróciło na europejskie rynki w 2023 r. po blisko dekadzie przerwy. Nie był to jednak autorski projekt japońskiego koncernu a samochód stworzony we współpracy z Renault, który powstał na bazie Renault Clio piątej generacji.
Po niespełna trzech latach, Mitsubishi ponownie wycofało najtańszy, w ostatnim czasie model. Jak pisaliśmy jeszcze w styczniu, Mitsubishi Colt można było kupić za niespełna 72 000 zł. Był to tym samym jeden z ośmiu najtańszych modeli oferowanych w polskich salonach.
SUV-y wyparły miejskie auta
Przypomnijmy, że przed rokiem z polskiej oferty Mitsubishi zniknął jeszcze tańszy model Spacestar. Obecnie w polskim portfolio Mitsubishi znajdują się wyłącznie SUV-y: ASX, Grandis i Outlander oferowany jako hybryda plug-in. Tym samym bez 100 tys. zł nie ma obecnie już czego szukać w salonach japońskiej marki.
Usunięcie Colta, a wcześniej Spacestara, z oferty to pokłosie ich słabnącej popularności. Jak wynika z danych zebranych przez IBRM Samar, w 2024 r. Mitsubishi sprzedało w Polsce jedynie 322 egzemplarzy Colta a w 2025 r. 315. Dla porównania, najpopularniejszy obecnie model japońskiej marki – ASX (notabene brat bliźniak modelu Renault Captur), znalazł w 2024 r. 1050 a w 2025 r. 982 nabywców.

Mitsubishi traci klientów
Popularność całej marki spada jednak systematycznie. W 2025 r. w Polsce zarejestrowano niespełna 1,6 tys. aut wyprodukowanych przez Mitsubishi – o 18,9 proc. mniej niż rok wcześniej, podczas gdy cały rynek nowych aut w Polsce urósł w poprzednim roku o ponad 8 proc., notując rekordowy wynik w XXI w.
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja na początku 2026 r. Zgodnie z danymi Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, Mitsubishi jest obecnie dopiero 42. marką pod względem popularności. W I kw. 2026 r. nad Wisłą zarejestrowano jedynie 172 samochody z trzema diamentami w logo. To wynik o 53 proc. niższy niż w analogicznym okresie, nienajlepszego przecież, ubiegłego roku.





























































