Jarosław Gowin zamieścił na swoim kanale na Youtubie film skierowany do Dominiki i Sebastiana Kulczyków, w którym przeprasza ich za powątpiewanie w śmierć Jana Kulczyka i sugerowanie związków biznesmena z „szemraną częścią biznesu”.
- Nie żyje, przynajmniej taka jest wersja oficjalna, Jan Kulczyk. Przyszłość pokaże, czy w tej sprawie nie ma jeszcze jakiegoś drugiego dna. Nie mam żadnej wiedzy na ten temat jako minister. Jako obywatel zadaję sobie pytanie, jak to się dzieje, że najbogatszy Polak jedzie na operację serca w zwykłym, miejskim szpitalu w Wiedniu, a nie w jakiejś bardzo ekskluzywnej klinice, gdzie byłby otoczony wyjątkowo dobrą opieką. Ale zostawmy ten temat, jeszcze dużo zagadek jest do wyjaśnienia, wielu na pewno nie uda się wyjaśnić – mówił jeszcze w maju Jarosław Gowin.
Po siedmiu miesiącach minister nauki i szkolnictwa wyższego przeprosił za tę wypowiedź. - W dniu 18 maja w trakcie audycji „Polityka przy kawie” wyemitowanej w TVP1 wypowiedziałem słowa, które mogą zostać odebrane przez widzów jako sugestie o istnieniu rzekomych związków pana Jana Kulczyka z „szemraną częścią biznesu” – mówi Gowin w zamieszczonym w Internecie filmie.
- Jednocześnie dalsza część mojej wypowiedzi sprawiała wrażenie, że posiadam powody do powątpiewania w rzeczywistość śmierci pana Jana Kulczyka. Nie miałem intencji ani racji formułowania takich zarzutów i podejrzeń. Ubolewam z powodu zaistniałej sytuacji i kieruję przeprosiny do pani Dominiki Kulczyk i pana Sebastiana Kulczyka – dodaje.
Zamieszczone na Youtube nagranie to wynik ugody między rodzeństwem Kulczyków a ministrem. Filmu nie można umieszczać na innych stronach internetowych, została także wyłączona możliwość komentowania. Pełne nagranie można zobaczyć tutaj.

Jan Kulczyk zmarł 29 lipca 2015 r. w Wiedniu w wyniku powikłań po operacji serca. Od 2008 r. co roku zajmował pierwsze miejsce w rankingu 100 najbogatszych Polaków „Forbesa”. Jego majątek w 2015 r. szacowany był na 15,1 mld zł.
AŚ




























































