REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jarno z resortu przemysłu: Polskie górnictwo jest w fatalnym stanie

2024-05-09 12:06
publikacja
2024-05-09 12:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Polskie górnictwo jest w fatalnym stanie, mierzy się m.in. z problemem wysokich zwałów węgla - oceniła Marta Jarno, dyrektor departamentu analiz w Ministerstwie Przemysłu.

Jarno z resortu przemysłu: Polskie górnictwo jest w fatalnym stanie
Jarno z resortu przemysłu: Polskie górnictwo jest w fatalnym stanie
fot. Fotomag / / FORUM

"Górnictwo jest w stanie fatalnym. Co prawda wypracowało zysk w ubiegłym roku, ale to się nie przełożyło na cash. Górnictwo stoi przed problemem nadal bardzo wysokich zwałów węgla, które są elementem zastanym po poprzednich niekontrolowanych ruchach w zakresie importu i niezrozumienia rynku i potrzeb energetyki" - powiedziała dyrektor Marta Jarno podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Dodała, że ważnym zadaniem teraz jest też notyfikacja umowy społecznej.

„W dalszej kolejności będziemy pracować razem z innymi resortami nad utworzeniem modelu racjonalnego wykorzystania węgla z polskich kopalń, by energetyka go wykorzystywała, by nie było niekontrolowanego importu, by nie psuł nam rynku i by polskie kopalnie miały zbyt” – powiedziała dyrektor.

„Doskonale wiemy, że bloki energetyczne, gdy powstawały, w zasadzie już były dedykowane do konkretnej kopalni, konkretnego węgla. Musimy to przeanalizować i znowu to w jakiś sposób połączyć, by był to zdrowy organizm” – dodała.

Wakacje na giełdzie

Leszek Pietraszek, prezes Polskiej Grupy Górniczej, potwierdził, że zwały węgla są obecnie problemem, ale nie dotyczy on tylko PGG.

„Z raportów, które otrzymujemy wynika, że problem jest głębszy, dotyka też w sporej części energetyki” – powiedział Pietraszek.

PGG stara się dostosowywać produkcję do sytuacji na rynku.

„To nie jest tak, że nie dostosowujemy naszego wydobycia do sytuacji rynkowej. Już zmniejszyliśmy parametry PTE (planu techniczno-ekonomicznego – przyp. PAP Biznes), analizujemy sytuację pod kątem kolejnych korekt. Tym samym zmniejszamy wydobycie, by elastycznie dopasować to, co wydobywamy do tego, co możemy zbyć” – powiedział prezes PGG.

„Ze zwałami pracujemy na różne sposoby. W bezpośrednim wymiarze, gdy pracujemy nad jakością węgla poprzez mieszanie składników i dostarczanie tym samym naszym odbiorcom towaru o lepszej jakości. Po drugie, chcemy być trzy kroki do przodu poprzez zapewnienie miejsc, gdzie, jeśli nie zmieścimy się na naszych zwałach, będziemy w stanie przekierować węgiel” – dodał Pietraszek.

Jak poinformował, obecnie zwały grupy są zapełnione w 85 proc.

PGG nie zakłada wysyłania górników na postojowe. (PAP Biznes)

pel/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
prawnuk
Ktoś PGG zabrania sprzedawać węgla poza Polską?
Chyba nie
to skąd te zwały?
zoomek
Ja chętnie kupię dobry węgiel ale po 700-800 zł tona góra.
W mojej okolicy. Mogę dojechać tak do 20km najdalej.
Nie?
To wydalać-pier.
Opalam drewnem.
bangladesznadwisla
Idealny moment żeby dać trupowi umrzeć
lukaszslask
Nic sie nie dzieje,obnizamy zarobki o 40%….byle byly powyzej minimalnej tj to jest w kazdej normalnie dzialajacej wolnorynkowej firmie,a reszta na postoj,az sie zwaly skoncza….
miketheripper
Kopalnie trzeba sprywatyzować. Wpuścić do nich zagraniczny kapitał, zatrudnić zagranicznych menagerów żeby zarządzali z zagranicy.
sterl
Wtedy zobaczysz zyski i podatki jak świnia niebo..

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki