Brytyjska marka Nothing po raz kolejny podejmuje próbę przedefiniowania sposobu, w jaki postrzegane są współczesne telefony. Najnowszy model z jednej strony wyraźnie odróżnia się od klasycznych smartfonów z systemem Android, z drugiej zaś w jego konstrukcji wizualnej można bez trudu dostrzec wyraźne inspiracje wzornictwem najnowszych flagowców Apple - czytamy na portalu spidersweb.pl


Nothing Phone (4b) to kolejna propozycja w segmencie budżetowych urządzeń mobilnych, których zadaniem jest przełamanie rynkowej monotonii.
W najnowszym modelu firma zdecydowała się na zauważalną zmianę strategii wizualnej, rezygnując ze swojej dotychczasowej wizytówki – charakterystycznej, przezroczystej obudowy – na rzecz bardziej klasycznego wzornictwa.
Model ten wykazuje wyraźne podobieństwo do najnowszych iPhone'ów 17 Pro oraz Pro Max. To co najbardziej rzuca się w oczy, to duży, poziomy pasek z aparatami, pociągnięty przez całą szerokość tyłu telefonu. Nothing podszedł jednak do designu po swojemu i zamiast idealnie równej wyspy postawił na detale. Na obudowie znajdziemy przezroczyste śrubki, nietypowe wstawki i dodatkowe otwory.
Smartfon pracuje pod kontrolą najnowszego systemu Android 16 z autorską nakładką Nothing OS 4.1. Producent obiecuje dla tego modelu 3 lata aktualizacji systemu oraz 6 lat poprawek bezpieczeństwa. W praktyce oznacza to, że telefon dostanie w przyszłości update do Androida 19, który zadebiutuje w 2028 roku.

W cenie jednego iPhone’a 17 Pro Max, można kupić aż cztery sztuki nowego Nothing Phone’a (4b). Brytyjski smartfon został bowiem wyceniony na 1449 zł, podczas gdy za iPhone’a 17 Pro trzeba zapłacić aż 5799 zł.
oprac. WM





















