O odwołaniu prezesa PKN Orlen poinformował na konferencji prasowej przewodniczący rady nadzorczej spółki Jacek Bartkiewicz. Jako bezpośrednią przyczynę odwołania prezesa PKN podano naruszenie procedur przy jego wyborze.
W czasie obrad rady nadzorczej padła propozycja, aby Walczykowski poddał się glosowaniu o wotum zaufania rady nadzorczej. Walczykowski takiej propozycji nie przyjął. Poinformował za to członków rady, że jego kontrakt zawiera takie same warunki, jak kontrakt byłego prezesa PKN Zbigniewa Wróbla. Może to oznaczać, że także Walczykowski będzie się domagał 6 mln zł odprawy za zwolnienie.
Ponownym naborem kandydatów na prezesa PKN zajmie się ta sama firma doradcza, z której usług korzystano w ostatnim przypadku. Lista kandydatów ma być jednak poszerzona, a wybór kandydatów poprzedzi preselekcja. Rada nadzorcza będzie także chciała przeprowadzić rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami na prezesa.
Rada Nadzorcza PKN Orlem obradowała od 15-tej do północy.
W powołanej niedawno Radzie Nadzorczej spółki Skarb Państwa dysponował odpowiednią ilością głosów, by odwołać prezesa Walczykowskiego. W 9-cio osobowej Radzie MSP mogło bowiem liczyć na co najmniej 5 głosów. Do dokonania zmian potrzebne było wprawdzie 6 głosów, ale MSP mogło liczyć także na głosy przedstawicieli otwartych funduszy emerytalnych.
W PKN Orlen trwa walka o wpływy między Skarbem Państwa a Kulczyk Holding. Spółka Kulczyk Holding złożyła pozew w sądzie zaskarżający wybór na przewodniczącego Rady Nadzorczej Jacka Bartkiewicza, nominowanego na to stanowisko przez Skarb Państwa. Dokonanie zmiany na stanowisku prezesa PKN Orlen oznacza, że skarb państwa jest pewien, że zmiany w radzie nadzorczej były zgodne z prawem.
IAR/M.D.
Źródło:IAR





























































