JP Morgan, jeden z największych banków inwestycyjnych świata, mógł stracić na rosyjskiej inwazji nawet miliard dolarów – napisał jego dyrektor generalny i prezes Jamie Dimon – poinformował Reuters.


Bank w marcu ogłosił, że zamyka działalność w Rosji i nie podejmuje tam żadnych nowych projektów. Wpływ wojny widoczny jest w kursie cen akcji banku.
Dimon był do niedawna jednym z ostatnich liderów światowej finansjery, który nie komentował szerszego wpływu konfliktu na gospodarkę, ale teraz to się zmieniło.
„Ameryka musi być gotowa na możliwość przedłużenia wojny na Ukrainie z nieprzewidywalnymi skutkami. Powinniśmy przygotować się na najgorsze i mieć nadzieję na najlepsze” – napisał. Dodał także, że „bank jest zaniepokojony wtórnym wpływem rosyjskiej inwazji na Ukrainę dla firm i krajów”.
Akcje JP Morgana są wyceniane niżej niż przed rosyjską inwazją na Ukrainę. Podczas poniedziałkowego zamknięcia za akcję płacono 135,88 dolara, czyli o 8,6 proc. mniej niż na otwarciu sesji 24 lutego br.
„Bilans twierdzy”
Dimon spędził ponad dekadę na budowaniu czegoś, co nazywa „bilansem twierdzy” banku i w jego ocenie jest on teraz na tyle solidny, że JP Morgan może wytrzymać straty rzędu 10 miliardów dolarów, a nawet więcej i „nadal być w bardzo dobrej kondycji”.

Dimon nie martwi się ekspozycją banku na Rosję, ale uważa, że wojna na Ukrainie spowolni globalną gospodarkę i wpłynie na geopolitykę na dziesięciolecia. Nie ma się temu co dziwić, ostatnie dwa lata były aż nadto burzliwe i nieprzewidywalne.
„Na każdym kroku stoimy przed wyzwaniami: pandemia, bezprecedensowe działania rządu, silne ożywienie po ostrej i głębokiej globalnej recesji, wysoce spolaryzowane wybory w USA, rosnąca inflacja, wojna na Ukrainie i dramatyczne sankcje gospodarcze wobec Rosji” – powiedział.
Perspektywy stojące przed gospodarką światową
W swoim corocznym liście do akcjonariuszy prezes i dyrektor generalny największego amerykańskiego banku wezwał Stany Zjednoczone do zwiększenia swojej obecności wojskowej w Europie i ponownie zaapelował o opracowanie planu zapewnienia sobie bezpieczeństwa energetycznego USA oraz ich sojuszników.
Komentując otoczenie makroekonomiczne, Dimon powiedział, że liczba podwyżek stóp procentowych Rezerwy Federalnej „może być znacznie wyższa, niż oczekuje rynek”. Warto przypomnieć, że Stany Zjednoczone zmagają się z najwyższą inflacją od wielu lat, a stopy procentowe pozostają na bardzo niskich poziomach. W marcu Fed rozpoczął cykl ich podnoszenia, zapowiadając 6 podwyżek stóp w tym roku.
W liście nie mogło także zabraknąć wątku chińskiego. Według Dimona Stany Zjednoczone powinny przeorganizować swoje łańcuchy dostaw, by w jak największym stopniu móc zaspokajać je wewnętrznie lub przez tylko „całkowicie przyjaznych sojuszników”. Stany Zjednoczone powinny ponownie przystąpić do Partnerstwa Transpacyficznego (TPP).
Jak poinformowano, w 2021 r. JP Morgan osiągnął 125,3 mld dolarów przychodów, co przełożyło się na 48,3 mld dolarów zysku, co jest znacznie lepszymi wynikami niż 122,9 mld dolarów przychodu i 29,1 mld dolarów zysku osiągnięte w 2020 r. (który był jednak trudny dla gospodarki światowej).
Jacek Misztal




























































