Izraelski buldożer zniszczył wieżę kontrolną bazy misji pokojowej UNIFIL w Libanie - o tym kolejnym ataku poinformował w niedzielę we włoskiej telewizji rzecznik misji Andrea Tenenti. "Ataki na błękitne hełmy to czyn, który należy potępiać" - powiedział w wywiadzie dla stacji Nove.


Rzecznik UNIFIL podkreślił, że sytuacja jest "niepokojąca".
Podczas rozmowy na żywo w programie "Che tempo che fa" Tenenti zaznaczył: choć władze Izraela apelowały do UNIFIL o wycofanie się ze swych pozycji w południowym Libanie "postanowiliśmy zostać; mamy mandat Rady Bezpieczeństwa ONZ".
"Ważne jest to, by pozostać i pomagać ludności cywilnej" - stwierdził rzecznik. Za konieczną uznał międzynarodową obecność w Libanie.
Jak dodał, czekając na połączenie ze studiem telewizyjnym słyszał kolejne eksplozje w Libanie.

Libańskie media wyjaśniły, że doszło do kolejnego izraelskiego ataku na przedmieścia Bejrutu. (PAP)
sw/ kar/






























































