REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inwestorzy z USA oddadzą większość zysku? Biden chce zmian w podatkach

2024-04-25 11:10, akt.2024-04-25 12:14
publikacja
2024-04-25 11:10
aktualizacja
2024-04-25 12:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Dług Stanów Zjednoczonych rośnie o mniej więcej bilion dolarów co 90 dni, a światowe mocarstwo miewa coraz częstsze problemy z dopięciem budżetu (o czym świadczą powtarzające się kłótnie w Kongresie o zwiększanie limitu zadłużenia). W takich chwilach politycy mogą obciąć wydatki lub zwiększyć podatki. Zwykle wybierają to drugie.

Inwestorzy z USA oddadzą większość zysku? Biden chce zmian w podatkach
Inwestorzy z USA oddadzą większość zysku? Biden chce zmian w podatkach
fot. JONATHAN ERNST / / FORUM

Jeżeli propozycja zmian podatkowych forsowana w federalnym budżecie na 2025 rok stanie się faktem, najlepiej zarabiający inwestorzy z Kalifornii zapłacą prawie 60% podatku od zysków kapitałowych. Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden zaproponował podniesienie górnej krańcowej stawki daniny od dywidend i długoterminowych zysków z giełdy do 44,6%. Do tego należy dodać również podatki federalne, które różnią się w zależności od stanu.

Proponowane zmiany mają objąć zasięgiem tylko Amerykanów o najwyższych dochodach. Ustawa wyszczególnia, że chodzi o osoby o rocznym dochodzie podlegającym opodatkowaniu przekraczającym 1 mln dolarów, które zarabiają na inwestycjach więcej niż 400 000 dolarów rocznie.

Górny próg podatku od zysków z giełdy na poziomie 44,6% byłby najwyższą stawką od jego wprowadzenia w 1922 roku. Po dodaniu do niego podatków federalnych okaże się, że w niektórych stanach USA najlepiej zarabiający inwestorzy będą musieli oddać amerykańskiej skarbówce ponad połowę uzyskanego dochodu.

Najmocniej dotknęłoby to mieszkańców Kalifornii, którzy musieliby zapłacić nawet 59% podatku. Inwestorzy z New Jersey musieliby oddać państwu do 55,3% zysku. Zmiany podatkowe dotkliwie odczuliby również mieszkańcy Oregonu zmuszeni płacić 54,5%, Minnesoty (54,4%) i Nowego Jorku (53,4%).

Wakacje na giełdzie

Oprócz podniesienia podatku od zysków kapitałowych propozycja ustawy budżetowej Bidena na 2025 rok zakłada również wprowadzenie 25% podatku od niezrealizowanych zysków kapitałowych dla inwestorów, których wartość majątku przekracza próg 100 mln dolarów.

Proponowane środki wzbudziły duże emocje. Komentatorzy zastanawiają się nad ich wpływem na popularność rządzącego prezydenta w kontekście jego starań o reelekcję. Wśród pojawiających się głosów słychać opinie, że większe podatki dla najbogatszych z pewnością nie spodobają się osobom, które będą musiały je płacić (w tym sponsorom kampanii Bidena), ale mniej zamożni obywatele USA mogą przyjąć je z zadowoleniem. Z drugiej strony powyżej pewnego progu zarobków zwiększają się też możliwości dla osób, które chcą uniknąć płacenia wysokich stawek.

Nowe propozycje podatkowe pojawiają się w momencie, gdy deficyt fiskalny USA stanowi prawie 6% PKB. Dług publiczny Stanów Zjednoczonych sięga 129% PKB, czyli jest wyższy niż za czasów II Wojny Światowej. Koszt obsługi amerykańskiego długu w ciągu ostatnich 12 miesięcy przekroczył 1 bln dolarów i znajduje się na bardzo niebezpiecznej rosnącej trajektorii. 

Dług publiczny USA (Trading Economics)

Inne podatkowe niespodzianki z budżetu USA na 2025 rok

Propozycja budżetu Stanów Zjednoczonych na 2025 rok nie spodoba się również fanom bitcoina. Wśród recept na zwiększenie przychodów państwa powrócił bowiem pomysł opodatkowania górników kryptowalut. Kontrowersyjna danina pojawiła się już w zeszłorocznym projekcie budżetowym, spotykając się z ogromnym sprzeciwem branży, ale ostatecznie nie doczekała się wtedy zatwierdzenia.

Pomysł podatku zakłada, że firmy zajmujące się wydobyciem kryptowalut będą musiały zgłaszać ilość oraz rodzaj zużywanej energii elektrycznej. Zadeklarowana wartość stanowiłaby podstawę do obliczenia podatku akcyzowego, który w pierwszym roku obowiązywania wyniósłby 10%, w drugim zwiększył się do 20%, a w trzecim roku zatrzymał się na ostatecznej stawce w wysokości 30%.

Co warte podkreślenia, podatek musiałyby płacić również firmy, które same produkują energię elektryczną na własne potrzeby. Według Joe Bidena nowa danina mogłaby przynieść państwu nawet 10 mld dolarów w pierwszym roku obowiązywania. Dużo bardziej prawdopodobne jest jednak, że doprowadzi do ucieczki branży z kraju.

Liczba bitcoinów wydobywanych każdego dnia przez kryptowalutowych górników zmniejszyła się w ostatnich dniach za sprawą halvingu. Pomimo że wysokie kursy cyfrowych aktywów oraz opłaty transakcyjne pomagają im zachować rentowność i wciąż dają zarobić, kolejna bessa może być dla nich trudna do przetrwania.

Michał Misiura

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Tematy

Komentarze (29)

dodaj komentarz
teczowa_marksistka
Brawo towarzysz Biden.
Niech żyje socjalizm w USA. Lewico prowadź.
vacarius
Biedakom bez perspektyw nikt nie pożycza. Korea Północna ma jakieś długi?
monuz
Obecnie w USA panuje socjalizm, a większość długu idzie właśnie na dalszy socjal. Ludzie bierni zawodowo nic nie wnoszą do gospodarki poza kosztami. Rozwiązanie - zabrać socjal białym inaczej nie pracującym od 5 pokoleń - realność rozwiązania? ZERO byłoby w USA drugie Haiti. Alternatywą jest też przewrócenie niewolnictwa, wtedy USA Obecnie w USA panuje socjalizm, a większość długu idzie właśnie na dalszy socjal. Ludzie bierni zawodowo nic nie wnoszą do gospodarki poza kosztami. Rozwiązanie - zabrać socjal białym inaczej nie pracującym od 5 pokoleń - realność rozwiązania? ZERO byłoby w USA drugie Haiti. Alternatywą jest też przewrócenie niewolnictwa, wtedy USA stanie się cenowo konkurencyjne wobec Chin gdzie miliony niewolników szyją podkoszulki w obozach pracy.
bha
Jako to przecież na giełdzie od dawna wzrosty i hossa?, a w całej wewnętrznej wielo, wielo milionowej biznesowo-firmowo-usługowej gospodarce co wychodzi czyżby coraz szersza finansowa lipa???. Dziwne to bardzo dziwne.
lipsk
kryzys zadluzeniowy ma sie w doskonałej formie. nie na darmo banki centralne od dekady kupuja złoto z chinami na czele . zreszta chiny juz od jakiegoś czasu pozbywają sie amerykanskich obligacji i to w mld dolarów.
pstrzezek
Momentalnie widzę fanów Trumpa z grzesiem na czele który sam siebie nazywa durakiem (zresztą bardzo trafnie) :) Trump to niewątpliwie celebryta, biznesowy “autorytet” a nawet amant znany z romantycznych podbojów :) Przypomina instagramowego influencera który imponuje nastolatkom. Czysta fasada i ściema
barysza51
Populista czystej wody. Prawie jak nasze Razemki.
bha
Stać ich wielce nie zbiednieją.
kaczyslaw_
Trudno ustalić dokładną datę początku lub końca imperiów, ale one z pewnością upadają. Zachód nie pogodził się jeszcze ze zmierzchem swojej dominacji.

Wojskowy, dyplomata i podróżnik, generał broni sir John Glubb w swoim eseju "Los imperiów" analizował cykl życiowy mocarstw. Dostrzegł on łączące je ze sobą podobieństwa.
Trudno ustalić dokładną datę początku lub końca imperiów, ale one z pewnością upadają. Zachód nie pogodził się jeszcze ze zmierzchem swojej dominacji.

Wojskowy, dyplomata i podróżnik, generał broni sir John Glubb w swoim eseju "Los imperiów" analizował cykl życiowy mocarstw. Dostrzegł on łączące je ze sobą podobieństwa. Imperium trwa około 250 lat lub 10 pokoleń, począwszy od pionierów skończywszy na rozpasanych konsumentach, którzy stają się balastem dla państwa. (Konstytucja USA została podpisana w 1787 roku, 237 lat temu)

W życiu imperium rozróżniamy sześć okresów: erę osadników, erę podboju, erę handlu, erę dobrobytu, erę rozumu, erę upadku - czas chleba i igrzysk. Cechami charakterystycznymi ery upadku są: bezkarne i nadmiernie rozbudowane wojsko, ostentacyjne bogactwo, przepaść między zamożnymi a biednymi, żerowanie na opasłym państwie i obsesja na punkcie seksu, ale być może najbardziej znaną cechą jest deprecjacja waluty.

więcej w filmie: Czterej jeźdźcy apokalipsy

https://www.youtube.com/watch?v=PbudoTJJmM8&list=LL&index=8&t=527s&ab_channel=IndependentTrader
mimimetoo
Skoro wiedzę czerpie się z filmików na youtube (jak 3/4 ludzi w tych czasach, bo tam obecnie mówią im jak myśleć na każdy temat), to nawet nie dziwi mnie takie pisanie 3 po 3. Czy imperia upadają? To akurat wydaje się proste i dobrze opisane - państwa rozwijające się powinny doganiać "imperia". Może nie wszystkie, może Skoro wiedzę czerpie się z filmików na youtube (jak 3/4 ludzi w tych czasach, bo tam obecnie mówią im jak myśleć na każdy temat), to nawet nie dziwi mnie takie pisanie 3 po 3. Czy imperia upadają? To akurat wydaje się proste i dobrze opisane - państwa rozwijające się powinny doganiać "imperia". Może nie wszystkie, może nie natychmiast, ale skoro "imperia" inwestują w państwach rozwijających się i transferują tam swój kapitał (kasę, technologie, ekspertów), to w długim okresie musi przyśpieszyć to rozwój, wprowadzić te gospodarki na wyższy poziom. Idealnie to widać np na przykładzie Chin. A takich krajów w kolejce jest na świecie mnóstwo. Z czasem kapitał z krajów wysoko rozwiniętych będzie szukał kolejnych miejsc, o czym już mogliśmy przeczytać na bankier w kontekście (bodajże) Algierii.
No, ale najprościej stwierdzić, że zgniły zachód upada, a dowodem na to są filmiki, filmy, memy... Ilu chodzi po polskim necie i wykrzykuje takie rewelacje niczym fakty? Pytanie ilu jest opłacanych przez największego przeciwnika "zgniłego zachodu", czyli Rosję. U nas przecież już kilkadziesiąt lat temu, pod ruską okupacją, był (obowiązkowy) konsensus, że zgniły zachód to kolos na glinianych nogach i właśnie chyli się ku upadkowi...

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki