REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BADANIEInflacja w sklepach nadal znacznie przebija tę oficjalną. Zdrożały wszystkie z 12 kategorii produktów

2022-12-12 05:56
publikacja
2022-12-12 05:56
Dodaj Bankier.pl w Google

W listopadzie br. codzienne zakupy były droższe średnio o 25,8 proc. rdr - wynika z przekazanego PAP najnowszego "Indeksu cen w sklepach detalicznych". Zdrożały wszystkie z 12 analizowanych kategorii produktów, a ich średnie wzrosty znowu są dwucyfrowe.

Inflacja w sklepach nadal znacznie przebija tę oficjalną. Zdrożały wszystkie z 12 kategorii produktów
Inflacja w sklepach nadal znacznie przebija tę oficjalną. Zdrożały wszystkie z 12 kategorii produktów
fot. Denys Kurbatov / / Shutterstock

Jak wynika z cyklicznej ogólnopolskiej analizy cen detalicznych autorstwa UCE Research i Wyższych Szkół Bankowych, w listopadzie br. w sklepach było drożej średnio o 25,8 proc. (w październiku br. było to 26,1 proc.) W porównaniu z analogicznym okresem ub.r. zdrożały wszystkie z 12 analizowanych kategorii produktów.

Jak wskazują eksperci z Centrum Analiz Rynkowych UCE Research, to już kolejny miesiąc z rzędu, w którym na 12 badanych kategorii podrożały wszystkie produkty, a we wszystkich przypadkach średnie wzrosty znowu są dwucyfrowe, tj. od 16,5 proc. do blisko 40 proc.

Robert Orpych z Wyższej Szkoły Bankowej w Chorzowie zauważa, że należy pozbyć się złudzeń, że dynamika wzrostu cen wyhamuje. "To nie jest jeszcze ten moment, brakuje bowiem realnych symptomów, aby mówić o takiej tendencji w chwili obecnej. Stanie się to możliwe dopiero, gdy wzrosty cen w relacji rocznej przez kilka miesięcy z rzędu będą spadały. Tymczasem rozkręcona spirala inflacyjna coraz bardziej przyspiesza" - ocenił.

Jak dodał Hubert Gąsiński z WSB w Warszawie, z uwagi na wejście polskiej gospodarki w tą spiralę płacowo-kosztowo-zakupową, konsumenci muszą pogodzić się z tym, że każde kolejne zakupy w najbliższych dniach i tygodniach będą coraz droższe. "Po nowym roku nastąpi powolne wyhamowanie cen, na które bezpośrednio wpłynie zmniejszona konsumpcja pierwszego kwartału 2023r." - prognozuje.

Wakacje na giełdzie

Z listopadowej analizy wynika, że po raz kolejny z rzędu, najwyższy średni wzrost cen notowały produkty tłuszczowe - o 37,2 proc. rdr. (w październiku skok rdr. wyniósł o 48,8 proc.), w tej kategorii najmocniej zdrożała margaryna do pieczenia - o 49,8 proc. rdr, olej o 35,9 proc. a masło o 25,9 proc. W ocenie Gąsińskiego, dynamicznie rosnące ceny oleju i masła są spowodowane zmniejszonym poziomem produkcji zbóż w bieżącym roku w Ukrainie. "Przewiduję, że ich ceny nadal będą rosły i konsumenci zostaną zmuszeni do zmiany nawyków żywieniowych" - zaznaczył.

Drugą wśród najszybciej drożejących kategorii znalazło się mięso ze średnim wzrostem o 36,7 proc. rdr (w październiku było to 31,7 proc.) W tej grupie towarów po raz kolejny widać mocne dwucyfrowe podwyżki, ceny drobiu wzrosły o 49,5 proc., wieprzowiny – o 34,2 proc., a wołowiny – o 26,3 proc. rdr. - podano w analizie. Według Orpycha, na podwyżki w tej kategorii w znacznej mierze wpływa wzrost kosztów produkcji. "Do rosnących opłat za energię i cen paliw dochodzi jeszcze coraz droższe utrzymanie pracowników. Wojna w Ukrainie, która jest producentem wszelkiego rodzaju pasz, również istotnie wpływa na poziom cen mięsa" - wskazał.

Ponad trzydziestoprocentowe podwyżki notowała w listopadzie również chemia gospodarcza ze średnim wzrostem 33,6 proc rdr. W tej kategorii najbardziej zdrożał papier toaletowy – o 55,5 proc., ręczniki papierowe o 38,9 proc., zaś proszek do prania o 29 proc. - czytamy w analizie.

Zdaniem Gąsińskiego, wzrost cen towarów w tej kategorii wynika z tego, że drożeją surowce, potrzebne do ich produkcji – przede wszystkim drewno, celuloza i makulatura. "To jest ogólnoświatowy problem. Ponadto dynamicznie rosną koszty energię i transportu, więc nie ma obeznie widoków na szybką poprawę tej sytuacji" - ocenił.

Z analizy wnika, że niewiele mniej (30,9 proc. rdr) podrożały w listopadzie tzw. inne produkty. W tej kategorii najmocniejszy wzrost notowała karma dla zwierząt domowych, głównie dla psów – 44,9 proc. Wzrost cen pieluch dla niemowląt sięgnął o 18,7 proc. rdr. Natomiast blisko 30 proc. (29,8 proc. rdr) zdrożał w listopadzie nabiał. Najmocniej mleko 37,8 proc., śmietana (34,9 proc.) i sery: twarogowy o 32 proc., żółty o 27,2 proc. "Mleko, śmietana i sery to kluczowe składniki koszyka zakupowego polskich konsumentów. Wzrosty cen w tej kategorii są zatem bardzo dotkliwe. Problemy branży rolno-spożywczej z dostępem do pasz, wysokie ceny paliw i energii czy wreszcie rosnące koszty pracy determinują wysoki poziom cen" - zaznaczył Orpych. Jak przewiduje, w najbliższym czasie nie można się spodziewać znaczącego spadku dynamiki ich wzrostu.

Dynamika średniego wzrostu cen produktów sypkich w listopadzie zbliżyła się do 28 proc. rdr., z tym że cukier podrożał o ponad 50 proc. Najmniej ze wszystkich kategorii zdrożały w listopadzie napoje (średnio o 16,5 proc. rdr.). Przed nimi w zestawieniu uplasowały się dodatki spożywcze, owoce i warzywa – odpowiednio 18,9 proc., 20 proc.

Według Gąsińskiego, podwyżki cen w tych kategoriach charakteryzują się najmniejszą dynamiką z uwagi na zwiększoną produkcję polskich owoców i warzyw, a tym samym – podwyższoną podaż rynkową. "To bezpośrednio wpłynęło na spadek cen tego typu towarów na rynkach hurtowych, niestety nie przełożyło się na niższe ceny na sklepowych półkach, tylko na wzrost marży sprzedawców detalicznych" – wyjaśnił ekspert.

W "Indeksie cen w sklepach detalicznych" przedmiotem analizy było 12 kategorii (pieczywo, nabiał, mięso, owoce, warzywa, produkty sypkie, produkty tłuszczowe, dodatki spożywcze, używki, napoje, chemia gospodarcza i inne art.) oraz 51 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku. Łącznie zestawiono ze sobą blisko 24 tys. cen detalicznych z prawie 41 tys. sklepów należących do 63 sieci handlowych. Badaniem objęto wszystkie obecne na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience i cash and carry działające w 16 województwach. Autorzy analizy zastrzegają, że powyższa analiza nie może być traktowana jako pomiar wzrostu lub spadku ogólnego poziomu inflacji. (PAP)

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

lgs/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (21)

dodaj komentarz
krystyna115
Ja oszczędzam na wszystkie sposoby, przede wszystkim korzystam z promocji i wtedy robię zapasy. Kupuję online i ustawiam sobie sortowanie cen danego produktu od najniższej i wtedy łatwo mogę znaleźć najtańszy produkt (w sklepach stacjonarnych nie jest to takie proste). Najbardziej lubię kupować w Barborze, duży wybór produktów, darmowa Ja oszczędzam na wszystkie sposoby, przede wszystkim korzystam z promocji i wtedy robię zapasy. Kupuję online i ustawiam sobie sortowanie cen danego produktu od najniższej i wtedy łatwo mogę znaleźć najtańszy produkt (w sklepach stacjonarnych nie jest to takie proste). Najbardziej lubię kupować w Barborze, duży wybór produktów, darmowa dostawa
do domu, więc nie zużywam też własnego paliwa.
niederfurzdorf
Tak to się robi, przykład z Biedry. Kawa ziarnista pewnej znanej marki kilka miesięcy temu 32-34 zł/kg. Aktualnie Ok. 80 zl/kg. A. ceny kawy przez rok minus 30%!!!!!
gdpm
to rzuc konkretami bo jakos kupowalem ostatnio 1kg lavazzy ziarnistej placac jakos 55zł za kg
marok
Jak wygląda sposób Platformy na wysokie ceny?
Znajdżcie sobie ludzie guziki do obniżania inflacji.

Jak wygląda sposób PIS-u na obniżenie ceny?
Obniżenie podatków na towary .
smallsaver
Obniżenie (tymczasowe) niektórych podatków, a inflacja i tak najwyższa od połowy lat 90-tych, dodruk pieniądza idzie pełną parą, a zakłamany pisi trol nadaje, bo ma za to płacone.
marok odpowiada smallsaver
Dodruk pieniądza może idzie i pełną parą ,ale nie w Polsce.
Niedawno była tutaj informacja o podaży pieniądza, która w pażdzierniku wyniosła + 7% rok do roku, a inflacja prawie +18% rok do roku.
Jak ktoś potrafi liczyć, to nie będzie miał problemu z obliczeniem ,że wzrost podaży pieniądza o 7% nie wywoła inflacji +18%, tym
Dodruk pieniądza może idzie i pełną parą ,ale nie w Polsce.
Niedawno była tutaj informacja o podaży pieniądza, która w pażdzierniku wyniosła + 7% rok do roku, a inflacja prawie +18% rok do roku.
Jak ktoś potrafi liczyć, to nie będzie miał problemu z obliczeniem ,że wzrost podaży pieniądza o 7% nie wywoła inflacji +18%, tym bardziej , gdy w tym czasie był jeszcze wzrost gospodarczy 3,6%., co w sumie dałoby powody do inflacji w wysokości zaledwie nieco ponad 3%.

Ale co leming może z tego rozumieć, jak logicznie myśleć nie potrafi, tylko ogląda propagandę jak zaczadzony w TVN-ie.
smallsaver odpowiada marok
Od stycznia 2020 do października 2022 przybyło w obiegu 513 mld zł, to wzrost o 33%, to musiało się skończyć wysoką inflacją i grabieżą oszczędności oraz wartości pensji, rent i emerytur Polaków.
simonsoft8
nie platformy lecz zakładu gus, który publikuje dane sprzeczne z odczytem
niederfurzdorf odpowiada smallsaver
Tak jak 3x15? Nikt Ci tyle nie da ile Donek obieca!!! Do tego podwyżka VATu (oczywiście na chwilę) nacjonalizacja prywatnego kapitału z OFE , pikuś tylko 151 miliardów , wiek emerytalny kobiet z 60 na 67, 6latki przymusem do szkół i tak się obniża podatki i deficyt budżetowy . Najlepszy premier w historii!!!!
niederfurzdorf odpowiada smallsaver
Z tego 250 miliardów w jeden rok !!!! Na tarcze dla biznesu. A było pogonić prywaciarzy. Założyłeś firmę to sobie o nią dbaj! By żyło się lepiej!

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki