W lipcu tempo wzrostu cen dóbr konsumpcyjnych w Niemczech okazało się nieznacznie wyższe od oczekiwań większości ekonomistów. Niepokoić może jednak fakt, że od początku roku inflacja CPI w największej gospodarce Europy już nie maleje.


Inflacja CPI w Niemczech w lipcu 2024 roku wyniosła 2,3% - wynika ze wstępnych szacunków przedstawionych przez Destatis. To nieco więcej niż 2,2% odnotowanych w czerwcu, jak również w kwietniu, marcu i w lutym. Od pół roku niemiecka inflacja utrzymuje się powyżej poziomu 2%, a więc nieznacznie ponad celem inflacyjnym Europejskiego Banku Centralnego.
Ekonomiści spodziewali się odczytu za maj na poziomie 2,2%, więc wstępny wynik okazał się nieco wyższy od konsensusu. Względem czerwca wskaźnik CPI podniósł się o 0,3% mdm po wzroście o 0,1% odnotowanych w czerwcu oraz w maju. W tym przypadku obstawiano na zwyżkę rzędu 0,2% mdm.
O ile w całym 2023 roku obserwowaliśmy dynamiczny spadek inflacji wywołanej covidowymi lockdownami i skrajnie ekspansywną polityką fiskalną i monetarną oraz wzmocnioną skutkami kryzysu energetycznego, tak od początku 2024 roku niemiecka inflacja praktycznie stoi w miejscu. Problem w tym, że jest to poziom leżący nieco powyżej 2-procentowego celu EBC. Po raz ostatni niemiecka CPI mieściła się w tym celu w kwietniu 2021 roku – a więc przeszło trzy lata temu.
Efekty bazy już minęły
W poprzednich kwartałach decydujący wpływ na procesy dezinflacyjne miał efekt wysokiej bazy cen energii z lat 2021-22. Jednak od kilku miesięcy efekt ten prawie zanikł. W lipcu ceny energii były tylko o 1,7% niższe niż rok wcześniej. Znów zaczęła przyspieszać roczna dynamika cen żywności, które przez rok podrożały o 1,3%. Roczna dynamika cen dóbr wyniosła 0,9%.

Problemem cały czas pozostawała silna presja cenowa w sektorze usług, gdzie roczna dynamika cen w lipcu przyspieszyło pozostało bez zmian na poziomie 3,9%. Jest to odczyt stanowczo zbyt wysoki względem 2-procentowego celu dla całego koszyka dóbr konsumpcyjnych.
Tak samo jak inflacja bazowa - czyli wskaźnik cen dóbr konsumpcyjnych bez uwzględnienia żywności, paliw i energii – która pozostała na poziomie 2,9% rdr. O ile dość sprawnie udało się zdusić inflację CPI z przeszło 10% do mniej więcej 2-3%, o tyle trwałe osiągnięcie 2-procentowego celu okazało się znacznie trudniejszym zadaniem.
Unijna zharmonizowana miara inflacji konsumenckiej (HICP) wyniosła 0,5% mdm oraz 2,6% rdr względem 0,2% mdm i 2,5% rdr odnotowanych w czerwcu. Także w tym przypadku był to odczyt przewyższający oczekiwania rynku (odpowiednio 0,4% mdm i 2,5% rdr).
Dane mają charakter wstępny. Finalny odczyt poznamy 9 sierpnia.





























































