Rozmowy na temat stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce posuwają się do przodu - poinformował w piątek wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski.


Podkreślił, że USA mają zatwierdzić w grudniu konkluzje z przeglądu swojej obecności w Europie. Wyraził nadzieję, że wtedy strona polska będzie mogła poinformować o rozstrzygnięciach.
Wiceszefowie MON Zalewski i Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przebywają z wizytą w Stanach Zjednoczonych, gdzie prowadzą rozmowy m.in. o obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce oraz współpracy wojskowej i przemysłowej.
Zalewski: To nie jest wyraz altruizmu
Zalewski przekazał, że razem z Sobkowiak-Czarnecką przeprowadził kolejną turę rozmów, które pokazały, jakie są polskie zdolności, możliwości i oczekiwania, a także pokazały „pewne możliwości po stronie amerykańskiej".
- Stała baza to jest nowy etap bardzo silnej polsko-amerykańskiej współpracy strategicznej. To nie jest wyraz amerykańskiego altruizmu, ale wyraz realizacji amerykańskich interesów strategicznych. Współpraca gospodarcza nie tylko w zakresie przemysłu zbrojnego, ale także w innych dziedzinach powoduje, że Amerykanie mają świadomość, że mają w Polsce interesy, których chcą bronić - powiedział.

Baza USA, czyli "czytelny sygnał dla Kremla"
Dodał, że stała baza będzie też „czytelnym komunikatem dla Kremla, pokazującym jak silne są związki polsko-amerykańskie".
Poinformował, że rozmowy w sprawie stałej bazy posuwają się do przodu. Zaznaczył, że są one elementem przeglądu amerykańskiej obecności strategicznej w Europie.
- Wiadomo, że do listopada mają być przedstawione propozycje konkluzji z tego przeglądu. W grudniu ma je zatwierdzić Departament Wojny USA i dopiero wówczas będziemy mogli już, mam nadzieję, poinformować o rozstrzygnięciach - oznajmił Zalewski.
Zapowiedział, że polsko-amerykańskie rozmowy będą kontynuowane w przyszłym tygodniu.
"5 tysięcy żołnierzy, to pułap zarysowany przez Trumpa"
Planowana stała baza wojsk amerykańskich w Polsce byłaby dla ok. 5 tys. żołnierzy; to pułap, który zarysował prezydent Donald Trump - poinformował w piątek w Waszyngtonie wiceszef MON Paweł Zalewski.
Podczas briefingu prasowego Zalewski w kontekście rozmów w USA na temat stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce powiedział: - Mówimy o stałej bazie dla 5 tysięcy żołnierzy. To jest ten pułap, który zarysował prezydent Trump.
- My nie negocjujemy decyzji, czy baza ma być, czy jej nie będzie. Ta decyzja zapadła, ona jest wynikiem starań wielu polskich rządów, także wielu polskich prezydentów. Na te starania odpowiedział prezydent Trump - dodał.
Wiceminister był też pytany o anulowanie planów rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski, które w maju zapowiadał szef Pentagonu Pete Hegseth.
- Jeżeli chodzi o obecność rotacyjną, to ona ze swojego charakteru jest zmienna. Jeżeli mnie pan pyta, czy te oddziały, które miały przyjechać wówczas do Polski, przyjechały, odpowiedź brzmi: nie przyjechały. Natomiast ta rotacja trwa, ciągle się dokonuje - odpowiedział Zalewski.
Obecna na konferencji wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pytana z kolei o liczbę amerykańskich żołnierzy w Polsce i zawieszoną rotację, przekazała, że według dzisiejszego stanu liczba stałych wojsk sojuszniczych na terytorium Polski wynosi ok. 8 tys. żołnierzy.
- Nie będę ich rozdzielać na narodowości, ale jest oczywiście oczywistym, że największy komponent stanowią Amerykanie - podkreśliła. (PAP)
Sobokowiak-Czarnecka: Decyzja w sprawie patriotów w ciągu kilku dni
Jesteśmy na finale rozmów z USA ws. centrum serwisowania w Polsce pocisków PAC-3 do wyrzutni Patriot - powiedziała w piątek w Waszyngtonie wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Dodała, że ma nadzieję na rozstrzygnięcie tej sprawy w „ciągu kilku, kilkunastu najbliższych dni".
Na szczycie NATO w lipcu w Ankarze Polska podpisała porozumienie z USA, Holandią, Niemcami i Szwecją dotyczące serwisowania w Europie pocisków PAC-3 do wyrzutni Patriot. Prowadzone są negocjacje, by centrum serwisowe zlokalizowane zostało w Polsce.
Podczas piątkowej konferencji prasowej wiceszefowa MON powiedziała, że na finałowym etapie są rozmowy z USA ws. centrum serwisowania w Polsce pocisków do wyrzutni Patriot
- Złożony przez polski rząd wniosek od strony merytorycznej został oceniony najlepiej ze wszystkich złożonych wniosków. Teraz ta decyzja przechodzi na poziom polityczny. Jeszcze raz dziękuję prezydentowi (Karolowi) Nawrockiemu za wsparcie na tym najwyższym poziomie. Mam nadzieję, że rozstrzygnięcie tej sprawy (centrum serwisowego - PAP) nastąpi w ciągu kilku, kilkunastu najbliższych dni - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Wyraziła też nadzieję, że pozytywna decyzja ws. centrum serwisowego będzie stanowiła pierwszy krok do ewentualnej współprodukcji pocisków do Patriotów.
Zaznaczyła, że centrum serwisowe może być „w miarę szybko uruchomione», natomiast ewentualne rozpoczęcie współprodukcji pocisków „to nie jest ani tydzień, ani miesiąc, ani nawet rok». - W związku z tym im szybciej ta decyzja (ws. centrum serwisowego) zapadnie po stronie amerykańskiej, tym szybciej będziemy podejmować kolejne kroki - dodała wiceszefowa MON. (PAP)






























































