Rosja uderzyła dronem w siedzibę Wyższej Rady Sądownictwa w Kijowie - przekazał w piątek minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Według niego świat nigdy nie powinien przyzwyczajać się do takiego terroru.


„Kolejna straszna noc rosyjskiego terroru, w tym z użyciem odrzutowych dronów Shahed. W swoim domu zginęło 14-letnie dziecko, a w Kijowie rannych zostało 20 osób. Tym razem Rosja uderzyła również w siedzibę Wyższej Rady Sądownictwa Ukrainy, będącej częścią ukraińskiego systemu wymiaru sprawiedliwości» - napisał Sybiha na platformie X.
„Te zbrodnie nie pozostaną bezkarne (...) Lekceważenie przez Rosję wymiaru sprawiedliwości nie oznacza, że nie powinna ponieść odpowiedzialności. Powinna i poniesie ją» - zaznaczył.
Sybiha podkreślił, że można to osiągnąć tylko dzięki dalszemu wsparciu ze strony partnerów Ukrainy - większej liczbie pocisków przechwytujących, zaostrzeniu sankcji i utrzymywaniu presji na Rosję.
W piątek wojska rosyjskie nieustannie atakują stolicę Ukrainy dronami odrzutowymi, już po raz siódmy w ciągu doby ogłoszono alarm.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)

ira/ mal/































































