REKLAMA

Ile mogą kosztować Polskę i Europę amerykańskie cła na samochody

Ignacy Morawski2019-06-13 07:35główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-06-13 07:35
Ile mogą kosztować Polskę i Europę amerykańskie cła na samochody
Ile mogą kosztować Polskę i Europę amerykańskie cła na samochody
fot. Piotr Guzik / / FORUM

Istnieje ryzyko, że wojna handlowa prowadzona przez USA dotknie wkrótce bezpośrednio Unię Europejską. Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował wczoraj badanie, które pokazuje, jak rozłożą się między kraje koszty związane z ewentualnymi cłami na sprzedaż towarów do USA. Polska należy do krajów … najmniej dotkniętych ewentualnymi amerykańskimi cłami. Choć trzeba pamiętać, że to badanie nie szacuje wielu istotnych efektów związanych z wojną handlową.

Ekonomiści MFW szacują, że 25 proc. cło na import samochodów i części do Stanów Zjednoczonych zaaplikowane łącznie dla wszystkich krajów świata obniżyłoby PKB Unii Europejskiej w krótkim okresie o 0,1 proc. Gdyby cła były nałożone tylko na UE, efekt byłby większy, choć nie dużo większy. Najbardziej dotknięte spośród krajów UE byłyby Niemcy, a później kolejno – Szwecja, Słowacja, Czechy, Włochy, Wielka Brytania, Belgia, Słowenia i Węgry. W tym szacunku Polska nawet nie jest wymieniana, jest daleko na liście.

Autorzy szacują też, jaki byłby efekt nałożenia ogólnego cła na cały import do USA w wysokości 5 proc. Wpływ na PKB UE wyniósłby -0,2 proc., a Polska znajduje się na… 19. miejscu wśród krajów UE pod względem siły wpływu.

fot. / / SpotData

Jeden z wielu powodów tej relatywnie niskiej ekspozycji jest taki, że Polska ma niższy od krajów rozwiniętych wkład własnej wartości dodanej do ogólnej wartości produkcji w branży motoryzacyjnej (i innych branżach). Na przykład, w ogólnej wartości polskiego eksportu samochodów i części, wartość dodana wytworzona w Polsce to ok. 48 proc., podczas gdy we Włoszech czy Niemczech jest to znacznie ponad 60 proc. Tłumacząc obrazowo i w dużym uproszczeniu te obliczenia, ze 100 euro wydanych na elementy aluminium, energię i wynajem hal, my wytwarzamy towar o wartości na poziomie niecałych 200 euro i wysyłamy dalej, a producenci włoscy czy niemieccy z tej samego wkładu tworzą towary o wartości zbliżonej do 300 euro. Więc te kraje rozwinięte tracą więcej w PKB (czyli wartości dodanej) niż Polska w warunkach negatywnego wstrząsu popytowego.

Te analizy są w pewnym sensie dla perspektyw polskiej gospodarki pocieszające. Polecam zresztą tę analizę nie tylko dlatego, że parę razy znajduje się w niej słowo „Polska”, ale przede wszystkim dlatego, że ciekawie pokazuje, jak wstrząsy popytowe rozchodzą się po łańcuchu dostaw między różnymi krajami.

Ale autorzy przyznają, że wielu pośrednich efektów wojny handlowej nie szacują – m.in. efektów obniżenia zaufania w gospodarce, co przełożyłoby się na inwestycje. Sądzę więc, że finalnie efekt ewentualnych amerykańskich ceł byłby istotnie wyższy niż wspomniane dziesiąte części punktu procentowego. Choć nie powinien być to sam w sobie cios, który doprowadzi europejską gospodarkę do recesji.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Czy to dobry moment na inwestowanie?

Czy to dobry moment na inwestowanie?

Komentarze (9)

dodaj komentarz
marxs
amerykańskie cła na samochody (przede wszystkim niemieckie) to nie mniej jak milion nowych bezrobotnych w PISlandzie
obsservator
Hehe, z którego sufitu zdjęta ta liczba.
grab
Proste, nie sprowadzać do Polski samochodów amerykańskich i tak są paliwożerne!
jes
W jakich ty latach żyjesz? 70-tych???
myslcie_samodzielnie
Gruby schudnie, a chudy do piachu? USA walcząc ze światem nas wykonczy, a my w zamian będziemy utrzymywać ich wojsko u siebie?
zenonn
Może znowu rozważyć wypowiedzieć wojny USA i natychmiast się poddać stając się kolejnym stanem. Czy Portoryko ma się lepiej od Polski?
infinum
Czyli mało stracimy, bo wytwarzamy mało wartościowe produkty - średnio jest się z czego cieszyć.

Swoją drogą UE też powinna nałożyć strategiczne cła na produkty z USA - na początek na wszelkiego rodzaju jedzenie, które jest naszprycowane chemią do granic - wyjdzie nam Europejczykom na zdrowie.
obsservator
Nałożenie cła na jedzenie da słaby efekt. Pójdź do biedry i spróbuj tam znaleźć jakieś jedzenie z USA... Bo chyba nie myślisz, że frytki do polskiego McDonaldsa czy kurczaki do polskiego KFC przywożą ze stanów?...
jes
Typowe stereotypowe myślenie. Jaką chemią? To że nei stosują wszystkich bzdurnych unijnych przepisów, wprowadzonych nie dla dobra ludzi, tylko pod naciskiem lobbystów nie znaczy, że się trują. Firma w USA przyłapana na oszustwie płaci milionowe kary, nie tylko do budżetu ale i poszkodowanym. W Europie taki Wieśwagen będzie rozdawał Typowe stereotypowe myślenie. Jaką chemią? To że nei stosują wszystkich bzdurnych unijnych przepisów, wprowadzonych nie dla dobra ludzi, tylko pod naciskiem lobbystów nie znaczy, że się trują. Firma w USA przyłapana na oszustwie płaci milionowe kary, nie tylko do budżetu ale i poszkodowanym. W Europie taki Wieśwagen będzie rozdawał płyn Lugola i na tym się skończą konsekwencje.

Powiązane: Wojna handlowa USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki