Pary planujące wesele przeznaczają na nie od 20 do 60 tys. zł i najczęściej współfinansują je rodzice — wynika z raportu o branży ślubnej opublikowanego przez Wedding.pl.


Branża ślubna to gigantyczne pieniądze. Wiedzą to zarówno ci, którzy swoje przyjęcie weselne mają już za sobą, jak i ci, którzy uczestniczyli w takowym jako goście. Młodzi nierzadko sięgają wyżyn swoich możliwości finansowych, aby w ten "najważniejszy dzień w życiu" mieć wszystko, o czym marzyli.
Przeczytaj także
Z raportu serwisu Wedding.pl wynika, że prawie 40 proc. par wydaje na przyjęcie weselne od 40 do 60 tys. zł, a 32 proc. wyda od 20 do 40 tys. Więcej niż 60 tys. zł zapłaci 16 proc. nowożeńców.

O całościowym koszcie przyjęcia decyduje wybór usług weselnych. Do tych najbardziej popularnych należą fotografowie, fryzjerzy, makijażystki, kamerzyści, dostawcy kwiatów oraz oprawa weselna. Za każdą z nich pary młode zapłacą w większości przypadków więcej niż 2500 złotych. Jest o co walczyć, zapewne dlatego więc już około 10 tys. osób zajmuje się fotografowaniem uroczystości weselnych, a rynek kamerzystów szacuje się na 2 tys. osób.
Jednym z ważniejszych kosztów związanych z organizacją wesela jest tak zwany talerzyk. Jest to kwota, którą trzeba zapłacić restauracji za jednego gościa weselnego. 40 proc. par młodych planuje przeznaczyć na talerzyk 200-250 zł, 34 proc. par zapłaci ok. 100 zł mniej - kwota od miejsca organizacji wesela.
Najczęściej wybierane obiekty weselne to sale, gdzie odbywa się ponad połowa wszystkich przyjęć. Pozostałe lokalizacje to hotele o restauracje. Niewielki procent przyjęć odbywa się w domach albo w plenerze.
Niezależnie od miejsca zamieszkania i wieku, w większości przypadków pary młode opłacają wesele wspólnie z rodzicami. Tylko w grupie wiekowej powyżej 30 roku życia nowożeńcy płacą za wszystko z własnej kieszeni. Tylko 8 proc. par ma na ten cel odłożone pieniądze, 3 proc. wspiera się kredytem lub pożyczką.
Żeby w ogóle zarezerwować sobie termin wesela, trzeba się spieszyć. Co czwarta para rezerwuje termin wcześniej niż rok przed weselem. Wesela najczęściej organizowane są w sierpniu, czerwcu i we wrześniu. Sezon weselny trwa tylko kilka miesięcy, a przyjęcia odbywają się najczęściej w soboty - to wyjaśnia odległe terminy, na jakie planowane są uroczystości. Jednak już 20 proc. wesel odbywa się w inne dni tygodnia, najczęściej w piątek. Największa liczba par organizująca wesela w inne dni niż sobota, mieszka w małych miastach i tych powyżej 100 tys. mieszkańców.
Przeczytaj także
Ważnym etapem organizacji uroczystości jest wybór usługodawców weselnych. Pary młode najczęściej szukają ich przez internet – na portalach ślubnych, forach i grupach w mediach społecznościowych. Zazwyczaj wpisują też poszukiwane słowa w wyszukiwarkę Google. Inną częstą ścieżką pozyskania informacji na temat dostawców usług ślubnych są polecenia znajomych.
Dalsze etapy planowania wymagają podjęcia decyzji o tym, ilu gości pojawi się na weselu – od tego zależy w dużej mierze wybór lokalu weselnego oraz wysokość budżetu. Okazuje się, że Polacy lubią duże wesela – 57% par młodych zaprosi na swoje przyjęcie więcej niż 100 osób.
Kredyt na ślub - czy warto go brać? Jak wybrać ofertę?
Ślub jest istotnym wydarzeniem w życiu każdego człowieka, a także jego rodziny. Generuje także ogromne koszty, na których pokrycie z własnej kieszeni nie każdy może sobie pozwolić. Wyjściem z tej sytuacji może być zaciągnięcie kredytu, ale czy jest to dobry pomysł? A jeśli już ktoś zdecyduje się na zaciągnięcie kredytu na wesele, to na co powinien zwrócić uwagę w czasie wybierania oferty? Jak zdecydować się na najlepszą opcję?
Po weselu przychodzi czas na podróż poślubną. Według raportu wybierze się w nią 61 proc. nowożeńców. Tylko 7 proc. z nich będzie wypoczywać w kraju.
Z danych GUS wynika, że w 2018 roku zawarto 192 tys. małżeństw. Dla porównania w 1990 r. zawarto ponad 255,3 tys. małżeństw, w 2000 r. - ponad 211 tys., w 2010 r. - ponad 228,3 tys., a 2017 r. - 188 tys.
CBOS powołując się na dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazuje, że od trzynastu lat każdego roku sądy orzekają w Polsce około 65 tysięcy rozwodów (od 61,3 tys. w 2010 roku, do 71,9 tys. w 2006 roku).




























































