REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

ING twardo o obniżce stóp procentowych. "Nawet gdyby sierpniowa inflacja była dwucyfrowa"

2023-08-14 15:48, akt.2023-08-14 16:58
publikacja
2023-08-14 15:48
aktualizacja
2023-08-14 16:58
Dodaj Bankier.pl w Google

Zdaniem analityków ING w drugiej połowie roku inflacja zbliży się do lipcowej projekcji banku centralnego, co RPP uzna za realizację oczekiwanego scenariusza dezinflacji. Nawet gdyby sierpniowa inflacja była dwucyfrowa, NBP zdecyduje się na cięcie stóp we wrześniu - prognozują.

ING twardo o obniżce stóp procentowych. "Nawet gdyby sierpniowa inflacja była dwucyfrowa"
ING twardo o obniżce stóp procentowych. "Nawet gdyby sierpniowa inflacja była dwucyfrowa"
fot. NataliSel / / Shutterstock

Główny Urząd Statystyczny podał w poniedziałek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2023 r. wzrosły r/r o 10,8 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny spadły o 0,2 proc.

Według analityków ING za spadkiem rocznej inflacji o 0,7 p.p. stoją: sezonowe spadki cen żywności, które odjęły z rocznej inflacji CPI 0,6 p.p.; energia, która odjęła 0,2 p.p.; inflacja bazowa na poziomie 10,6 proc. r/r, która odjęła od CPI 0,2 p.p. Zauważyli, że paliwa dodały 0,2 p.p. do CPI.

Zauważyli, że w porównaniu do szczytu CPI w lutym (18,4 proc. r/r) inflacja CPI spadła już o 7,6 p.p. "Ta obniżka presji cenowej jest głównie spowodowana przez ustępowanie zewnętrznych szoków podażowych. Stąd największy wkład w tę zmianę miały paliwa (od lutego odjęły z CPI aż 3 p.p.), ceny żywności (odjęły 2,3 p.p.), oraz energia (-1,7 p.p.)" - wymienili eksperci. Podkreślili, że najważniejsza z punktu widzenia banku centralnego inflacja bazowa miała zdecydowanie najmniejszy wpływ na odczyt, bo "odjęła tylko 0,6 p.p.".

Podkreślili, że również porównania międzynarodowe w ramach regionu Środkowej Europy pokazują, że dezinflacja w Polsce ma najmniej trwałe podstawy, bo "od szczytu inflacja bazowa obniżyła się już o 1/3 na Węgrzech (8,1 p.p.), około 40 proc. w Czechach (7,2 p.p.), w Polsce tylko o 1/6 (1,8 p.p.)".

Wakacje na giełdzie

Według założeń analityków ING inflacja CPI może być bliska 10 proc. r/r w sierpniu, ale "raczej nie niższa". Przypomnieli, że jednocyfrowa inflacja - albo pewność, że taka zostanie osiągnięta wkrótce - jest warunkiem cięcia stóp, jaki postawił prezes NBP.

"Nawet gdyby sierpniowa inflacja była wciąż dwucyfrowa (około 10 proc. r/r), NBP zdecyduje się na cięcie stóp już we wrześniu" - uważają eksperci ING. Ich zdaniem "przebieg inflacji w drugiej połowie 2023 r. będzie zbliżony albo nieco niższy niż wskazywała to lipcowa projekcja NBP (10,3 proc. r/r w trzecim kw. 2023 r. oraz 7,8 proc. r/r w czwartym kw. 2023 r.), co RPP uzna za realizację oczekiwanego scenariusza dezinflacji".

Ekonomiści dodali, że dane o aktywności gospodarczej w Polsce i Europie sugerują "odsuwanie się odbicia gospodarczego raczej na czwarty kwartał 2023 r., a więc stan koniunktury w drugiej połowie 2023 r. będzie wciąż słaby". W ich opinii w krótkim okresie planom RPP sprzyjają "silne trendy dezinflacyjne w globalnych łańcuchach dostaw, które skutkują dużym spadkiem oczekiwań inflacyjnych firm (co pokazuje m.in. ostatnie badanie koniunktury NBP). Zauważyli, że te tendencje są wciąż mocniejsze niż odbicie cen ropy oraz pszenicy. "Dlatego NBP obetnie stopy o 50-75 pb. w tym roku, a cykl luzowania może kontynuować w 2024 roku" - stwierdzili analitycy ING.

Autorzy komentarza zaznaczyli, że początek dezinflacji, gdy odwracają się szoki podażowe i następuje spadek CPI do poziomów jednocyfrowych, jest tym łatwiejszym etapem walki z inflacją. "Trudniejszy i bardziej kosztowny społecznie jest drugi etap, kiedy inflację trzeba sprowadzić do celu na poziomie 2,5 proc. r/r. A tutaj niepokojącym prognostykiem jest wolny spadek inflacji bazowej w Polsce w porównaniu do regionu" - zauważyli analitycy. Według nich może to sugerować, że "restrykcyjność policy mix w Polsce nie jest wystarczająca".

"Dodatkowo obserwujemy obecnie szybką poprawę dochodów do dyspozycji, związaną w poluzowaniem fiskalnym. Stąd cięcia stóp obecnie połączone z nowymi wydatkami po stronie budżetowej, a także podwyżkami pensji minimalnej spowodują, że powrót inflacji do celu będzie długotrwały" - stwierdzili ekonomiści, zaznaczając, że gdy wyczerpie się "obecny dezinflacyjny wpływ ustępujących szoków podażowych, walka z inflacją będzie trudniejsza". 

autor: Anna Bytniewska

ab/ mk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Wiadomo ze obniżka musi być ogłoszona przed wyborami, chocby symboliczna, zeby mieć "DOWÓD NA WYGRANA W WALCE Z INFLACJA" mimo ze ta spadac przestała. "WYGRALIŚMY Z INFLACJA DLATEGO OBNIZAMY STOPY PROCENTOWE" kwa kwa kwa.. I będzie to powtarzal nie Adam - od którego w teorii zależa stopy ale kaczor i pinokio od Wiadomo ze obniżka musi być ogłoszona przed wyborami, chocby symboliczna, zeby mieć "DOWÓD NA WYGRANA W WALCE Z INFLACJA" mimo ze ta spadac przestała. "WYGRALIŚMY Z INFLACJA DLATEGO OBNIZAMY STOPY PROCENTOWE" kwa kwa kwa.. I będzie to powtarzal nie Adam - od którego w teorii zależa stopy ale kaczor i pinokio od których podobno nie zależą.
polonu
tego kraju nie ma a złotówkę to jankesi sztucznie utrzymują na powierzchni , manipulacja ale jak to rypnie to pięknie rypnie . Zobaczymy jak wyjdą wybory , złotówkę trzymać tylko na bieżące wydatki na chleb i opłaty .
arturnow
„Turecka” szkoła ekonomiczna. Stworzyć sytuacje, gdy nie opłaca się oszczędzać, powodując dopływ gotówki na rynek ale w długim terminie katastrofę
marmaj
Uciekajcie ludzie ze zlotowki, skoro już obniżają stopy. Na bank zachodnie firmy zaczna sie zwijac z Polski. Rząd bedzie mial wybor, albo obnitac wartosc zlotowki aby byla atrakcyjniejsza do inwestowaniay albo będą mega zwolnienia i ponowna emigracja.
bha
Dojne stopy od prawie już 2 lat oprócz dodatkowego niemałego zysku co roku i wpływu do sektora niemałej mamony od kredytobiorców to mają stopki taki wpływ szczególnie na sekretnie wysoką dojną inflację w detalu mają taki wpływ jak zeszłoroczny deszcz,śnieg itd.Niestety
xyzq
Wklejasz ten sam męczący bełkot od kilku miesięcy. Nie, bogactwo obywateli nie bierze się z zakredytowania pod korek i drżenia o poziom stóp, bo na chleb może braknąć. Uwaga - niespodzianka. Bogactwo bierze się z OSCZEDNOŚCI. Kiedy obywatel ma oszczędności - w zasadzie zwisają mu stopy procentowe. Na stopach typu 0,25% zarabiają Wklejasz ten sam męczący bełkot od kilku miesięcy. Nie, bogactwo obywateli nie bierze się z zakredytowania pod korek i drżenia o poziom stóp, bo na chleb może braknąć. Uwaga - niespodzianka. Bogactwo bierze się z OSCZEDNOŚCI. Kiedy obywatel ma oszczędności - w zasadzie zwisają mu stopy procentowe. Na stopach typu 0,25% zarabiają jedynie BANKI cierpliwie czekając aż inflacja wystrzeli i stopy pójdą w górę. W normalnym, stabilnym państwie stopy procentowe są ok 1% POWYŻEJ inflacji. Wtedy opłaca się OSCZEDZAĆ i te oszczędności INWSTOWAĆ. Niestety - nie zarabiają na tym BANKI oraz KASA PAŃSTWA - więc taki stan jest w Polsce niepożądany. Przynajmniej obecnie.
samsza
"ustępujące szoki podażowe", to te zewnętrzne, zwane putinflacją... zostaje i to na lata... 10% pisflacja, ok.
niamek
Myślę że tak bedzie, przed wyborami trzeba będzie obniżyć stopy i powiedzieć że sytuacja opanowana, że jest dobrze, lepiej niż dobrze ze to nasza zasługa blablabla
maniek_as
Przed wyborami cięcie o 25 pb, a po wyborach utrzymanie 6.5% przez 2 lata.
ifeelveryblah odpowiada maniek_as
Ci co kupili kurniki przy stopach 0.1% lekko się zdziwią że trzeba płacić mini ratke x2 przez kolejne kilka lat.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki