Rewizja w dół majowej inflacji zwiększa szanse, że Rada Polityki Pieniężnej rozpocznie cykl obniżek stóp procentowych już w lipcu - ocenił ekonomista banku ING Adam Antoniak komentując dane GUS. Jego zdaniem w lipcu zobaczymy skokowy spadek inflacji w okolice celu NBP.


Główny Urząd Statystyczny poinformował w piątek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2025 r. wzrosły rdr o 4,0 proc. (wobec z 4,3 proc. w kwietniu), a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadły o 0,2 proc. Wcześniej w szybkim szacunku GUS informował, że inflacja w maju wyniosła 4,1 proc. rdr a w ujęciu miesięcznym ceny spadły o 0,2 proc.
Na dokonaną przez urząd statystyczny rewizję w dół szacunku majowej inflacji zwrócił uwagę ekonomista banku ING Adam Antoniak. Zaznaczył, że według prognoz banku inflacja obniży się skokowo w okolice celu inflacyjnego (2,5 proc. +/- 1 pkt proc.) w lipcu z uwagi na wysoką bazę odniesienia, obniżkę cen gazu dla gospodarstw domowych oraz kontynuację spadku inflacji bazowej.
"W naszej ocenie po spadku w lipcu inflacja utrzyma się w okolicach celu Narodowego Banku Polskiego (NBP) w kolejnych miesiącach. Oznacza to, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) ma znaczącą przestrzeń do złagodzenia polityki pieniężnej i rozpoczęcia cyklu obniżek stóp. Rewizja w dół majowej inflacji zwiększa szanse, że rozpocznie się on już w lipcu, ale bardziej prawdopodobne wydaje się, że Rada będzie chciała mieć pewność co do skali spadku inflacji od lipca, perspektyw cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych oraz kształtu polityki fiskalnej w 2026 r." - stwierdził Antoniak.
Poinformował, że scenariusz bazowy zakłada, iż do kolejnej obniżki dojdzie we wrześniu, kiedy powinny być znane nowe taryfy energetyczne oraz projekt budżetu państwa na 2026 r. "Prawdopodobieństwa obniżki w lipcu i wrześniu określamy jako zbliżone" - dodał ekonomista, wskazując, że będą śledzone wypowiedzi członków RPP przed lipcowym posiedzeniem.

Według ekonomistów ING na koniec roku stopy procentowe mogą zostać obniżone do 4,50-4,75 proc., a cykl łagodzenia polityki pieniężnej powinien być kontynuowany w 2026 r.
Antoniak ocenił, że dezinflacji sprzyja przede wszystkim spadek cen paliw (o 11,4 proc. rdr), ograniczona presja na ceny żywności oraz kontynuacja spadku inflacji bazowej. Oszacował, że w maju inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii obniżyła się do 3,2 proc. rdr z 3,4 proc. rdr w kwietniu.
Zdaniem przedstawiciela ING globalne tendencje inflacyjne także kształtują się korzystnie. W strefie euro inflacja jest już na poziomie celu Europejskiego Banku Centralnego (EBC), a w USA ostatnie dane zaskakują po niższej stronie. Słabszy dolar, niskie ceny surowców (w tym ropy naftowej) także sprzyjają dezinflacji. Deeskalacja wojen handlowych również nieco łagodzi obawy o proinflacyjny wpływ nowej polityki handlowej na ceny towarów podlegających wymianie. "Nowym ryzykiem są napięcia na Bliskim Wschodzie, które mogą podbić ceny ropy naftowej" - zastrzegł Antoniak. (PAP)
mmu/ pad/



























































