Wizyta w Ukrainie przedstawicieli prezydenta USA Donalda Trumpa była ważna, jednak przełom w rozmowach pokojowych z Rosją w najbliższym czasie nie jest oczekiwany – ocenił w poniedziałek Ołeksandr Mereżko, przewodniczący komisji Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy ds. polityki zagranicznej.


Wysłannicy Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, byli w Kijowie w niedzielę, gdzie rozmawiali z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. W sobotę złożyli wizytę w Moskwie, gdzie spotkali się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
– Nie oczekuję żadnego przełomu w najbliższym czasie. Sama wizyta jest ważna, ponieważ wysłannicy Trumpa mieli możliwość zobaczyć rzeczywistą sytuację na własne oczy. Być może w pewnym stopniu zmniejszy to ich skłonność do postrzegania świata przez pryzmat kremlowskich narracji – powiedział Mereżko agencji Interfax-Ukraina.
- Niestety Putin nie rezygnuje ze swojego ostatecznego celu, jakim jest zniszczenie Ukrainy jako suwerennego państwa. Liczy na trudną sytuację zimą i najprawdopodobniej będzie kontynuował eskalację – dodał.
Polityk ocenił, że jedyną drogą do pokoju jest zwiększanie presji na Moskwę oraz niszczenie rosyjskiej machiny wojskowo-gospodarczej.
– Trudno powiedzieć, na ile Trump jest obecnie gotowy zwiększyć tę presję, aby zmusić Putina do poważnych negocjacji. Istnieje pewna nadzieja, że przed wyborami środka prezydenckiej kadencji w USA, albo po nich, uda się przyjąć w Izbie Reprezentantów ustawę zainicjowaną przez Lindseya Grahama. Dałaby ona Trumpowi określone narzędzia taryfowe, które mógłby wykorzystać, aby zmusić Putina do zajęcia miejsca przy stole negocjacyjnym. Nadal jednak nie wiadomo, czy Trump skorzysta z tych możliwości – zaznaczył Mereżko.
Deputowany jest przekonany, że Ukraina powinna kontynuować dotychczasowe działania: zwiększać intensywność ataków na obiekty wojskowe na terytorium Rosji, co pomaga niszczyć wojskowo-gospodarczą bazę rosyjskiej agresji, a jednocześnie podejmować dalsze wysiłki dyplomatyczne i polityczne na rzecz postępu w negocjacjach pokojowych.

Po rozmowach w Moskwie i Kijowie żadna z ich stron nie ogłosiła przełomowych deklaracji.
Była to pierwsza wizyta w Kijowie amerykańskich negocjatorów, którzy od 2025 r. są zaangażowani w rozmowy o pokoju między Rosją a Ukrainą. Witkoff i Kushner byli wcześniej kilka razy w Moskwie, spotykając się m.in. z Putinem. (PAP)
jjk/ ap/





























































