REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Hiszpańskie cięcia mogą okazać się niewystarczające

2012-09-27 21:02
publikacja
2012-09-27 21:02
Dodaj Bankier.pl w Google
Władze Hiszpanii chyba wyciągnęły wnioski z upadku Grecji i zaczęły ciąć wydatki publiczne zamiast podnosić podatki. Niestety, ogłoszony w czwartek budżet na 2013 roku może okazać się wysiłkiem niewystarczającym do odbudowy wiarygodności czwartego kraju strefy euro.

Stan finansów Hiszpanii jest katastrofalny. Tylko w ubiegłym roku w kasie państwa zabrakło równowartości 9% PKB – czyli trzy razy więcej niż dopuszcza traktat z Maastricht. Od stycznia do sierpnia dziura budżetowa wyniosła już 4,8%, choć Madryt zobowiązał się do ograniczenia deficytu do 6,3%. Wszystko wskazuje na to, że tego celu też nie uda się zrealizować i wbrew zapewnieniom władz deficyt zapewne przekroczy 7%.

Na przyszły rok rząd premiera Mariana Rajoya zaplanował obniżkę wydatków państwa o 7,3%. Ogłoszona latem drakońska podwyżki podatku VAT (z 18% do 21%) ma sprawić, że mimo recesji dochody budżetu wzrosną o 4%.

Reformy zamiast nowych podatków


Jak Europa utrzymuje eurobankrutów»Jak Europa utrzymuje eurobankrutów
Hiszpański rząd zamierza też intensywniej zabrać się do reformowania gospodarki – w sześć miesięcy mają zostać uchwalone 43 ustawy. Zmiany mają objąć bardzo sztywne (nawet jak na europejskie warunki) regulacje rynku pracy, administrację oraz wcześniejsze emerytury. Zliberalizowany ma zostać także rynek energii, usług oraz sektor telekomunikacyjny.

Madryt nie zdecydował się jednak na prawdziwe oszczędności, które nie są możliwe bez cięcia wydatków emerytalnych. Hiszpańscy seniorzy dostaną w przyszłym roku zupełnie niezauważalną podwyżkę świadczeń o 1%. Trzeci rok z rzędu zamrożone zostaną także płace w sferze budżetowej.

Bez entuzjazmu na rynkach


Desperacja EBC nie zatrzyma rozpadu strefy euro»Desperacja EBC nie zatrzyma rozpadu strefy euro
Rząd Hiszpanii nie przedstawił propozycji dotyczących ograniczenia nadmiernych wydatków władz regionalnych, które w znacznym stopniu odpowiadają za gigantyczną dziurę w finansach publicznych. Wbrew żądaniom Brukseli nie ustanowiono niezależnej od rządu jednostki monitorującej stan finansów państwa.

Złą wiadomością są także bardzo optymistyczne prognozy ekonomiczne. Madryt zakłada, że w przyszłym roku gospodarka Hiszpanii skurczy się tylko o 0,5%, co przy zapaści sektora bankowego i budowlanego jest założeniem bardzo odważnym. Tak samo jak podtrzymanie zupełnie nierealistycznych prognoz na rok 2012.

Mimo dość pozytywnych komentarzy ekonomistów rynek przyjął propozycje rządu Rajoya dość chłodno. Rentowność hiszpańskich obligacji 10-letnich spadła jednak o 10 punktów bazowych, do 5,97%. Główny indeks giełdy w Madrycie zakończył dzień spadkiem o 0,2%. Za to euro umocniło się względem dolara, zyskując 0,3%.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~2kbb
Wśród całej zgrai pseudo ekonomistów w ostatnich miesiącach tylko jeden z nich wypowiedział się sensownie a mianowicie że Europa cierpi na coś bardziej poważnego niż deficyty i brak wzrostu gospodarczego. Tego wzrostu długo jeszcze nie będzie w Europie choćby dlatego że ta już od kilku dekad ma problem z nadprodukcją i życiem ponad Wśród całej zgrai pseudo ekonomistów w ostatnich miesiącach tylko jeden z nich wypowiedział się sensownie a mianowicie że Europa cierpi na coś bardziej poważnego niż deficyty i brak wzrostu gospodarczego. Tego wzrostu długo jeszcze nie będzie w Europie choćby dlatego że ta już od kilku dekad ma problem z nadprodukcją i życiem ponad stan. Póki reszta Świata była tak słabo rozwinięta że nie potrafiła zastosować zaawansowanych technologi i wytwarzać nowoczesnych produktów to wózek jakoś jechał do przodu. Europa wypychała eksport w świat i do Europy Środkowo Wschodniej. Dzisiaj to eldorado kończy się w szybkim tempie i będzie jeszcze bardziej upadać bo dopiero teraz do wielu ludzi dociera że Europa, USA, Japonia i Australia. to niecałe 20 % ludności Świata. A rozwój internetu, logistyka powietrzna towarów i pasażerów i telekomunikacja już się nie odwrócą.
~spoko odpowiada ~seth
W niepodległym kraju poziom życia chronią cła. Są dochodem dla budżetu i tarczą dla przedsiębiorstw własnej gospodarki. Mądrze ustawione taryfy celne chronią przed kryzysem bezrobocia. Obecny kryzys spowodowany jest błędami lub sabotażem WTO.
~ms odpowiada ~spoko
a POdatki to mamy od kolesi w prezencie by im na charatanie w gałę starczyło
~rewe
a na naszej zielonej wyspie 23%

Powiązane: Hiszpania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki