REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Handel w niedzielę. Polacy wybiorą rodzinę czy pracę?

Weronika Szkwarek2016-08-10 10:28redaktor Bankier.pl
publikacja
2016-08-10 10:28
Dodaj Bankier.pl w Google

– Pora skończyć z tą nową świecką tradycją, że w niedziele rodziny chodzą do supermarketu – mówił Piotr Duda podczas prezentacji projektu ustawy mającej na celu ograniczenie handlu w niedziele. Jakie zagrożenia, a jakie korzyści niesie nowy projekt Solidarności, który zakazuje otwierania placówek handlowych w dni wolne od pracy?

We wtorek Solidarność zorganizowała ogólnopolską akcję zbierania podpisów pod projektem ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę, czas na zebranie 100 tys. podpisów mija bowiem z końcem miesiąca. Związkowcy podkreślają społeczną rolę wprowadzenia zakazu, a strona przeciwna mówi wprost o zwolnieniach i znacznym ograniczeniu wpływów do budżetu państwa. 

fot. leaf / / YAY Foto

Czas na rodzinę 

Solidarność motywuje swoje działania głównie czynnikami społecznymi, powołując się na statystyki mówiące o tym, że 80 proc. pracowników sklepów wielkopowierzchniowych stanowią kobiety (są to dane własne SBHiU NSZZ „Solidarność”), które nie mogą pogodzić pracy zawodowej z obowiązkami rodzinnymi. Związkowcy przywołują również badania firmy NEXTEM, które wskazują, że ponad 70 proc. zatrudnionych uznaje pracę w niedziele za działanie utrudniające godzenie życia zawodowego i rodzinnego oraz przyczynę przewlekłego stresu i zmęczenia.

Ponadto, na co zwracają uwagę związkowcy, pracodawcy dość często nie oferują dodatkowego wynagrodzenia za wykonywanie swoich obowiązków w niedzielę z uwagi na umowy o zrównoważonym czasie pracy. 

– Polacy powinni w tym czasie spędzać czas ze swoimi rodzinami, chodzić do teatru czy do kina  zaznaczał Piotr Duda na konferencji poświęconej prezentacji projektu. 

Wakacje na giełdzie

7 niedziel wyłączonych z zakazu handlu 

Projekt ustawy przygotowanej przez Solidarność zakłada jedynie ograniczenie handlu, a nie jego całkowite zakazanie; w akcie czytamy: 

Art. 4 projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele 

Odstępstwa od zasad, o których mowa w art. 3 ust. 1, ust. 2, ust. 3 i ust. 6 stanowią handel i wykonywanie innych czynności sprzedażowych:

1) w kolejne dwie ostatnie niedziele w roku kalendarzowym przypadające przed Świętami Bożego Narodzenia, przy czym jeżeli wigilia przypada w niedzielę, to handel i wykonywanie innych czynności sprzedażowych w tym dniu dozwolone są do godziny 14.00,

2) w ostatnią niedzielę przypadającą przed Świętami Wielkanocnymi,

3) w ostatnią niedzielę stycznia,

4) w ostatnią niedzielę czerwca,

5) w pierwszą niedzielę lipca,

6) w ostatnią niedzielę sierpnia. (...)

Ponadto otworzyć punkty będą mogli pracownicy stacji benzynowych, piekarni, sklepów usytuowanych na dworcach, a także kioski. Niedziele handlowe będą obowiązywały przed świętami Bożego Narodzenia, Wielkanocy oraz w trakcie wyprzedaży. 

Przewidywane skutki 

Solidarność w uzasadnieniu do projektu ustawy o ograniczeniu zakazu handlu w niedziele wskazuje pozytywne aspekty społeczne, finansowe i gospodarcze. Przeciwnego zdania jest między innymi Państwowa Organizacja Handlu i Dystrybucji, która mówi wprost, że akcja związkowców spowoduje negatywne następstwa ekonomiczne i społeczne. 

Skutki wprowadzenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele
Stanowisko Solidarności Stanowisko POHiD
Zwiększenie roli rodziny i rozwój obszaru kultury, ograniczenie konsumpcjonizmu Pogłębienie się deflacji 
Wzrost nowych miejsc pracy w formie samozatrudnienia Zmniejszenie sprzedaży produktów nieżywnościowych o ok. ¼
Wzrost obrotów w sklepach wielkopowierzchniowych w dni poprzedzające niedziele Spadek dynamiki wzrostu wynagrodzeń, pogorszenie warunki premiowania i poziomu inwestycji w sferę socjalną firm
Niezmienne lub większe wpływy z podatku VAT, CIT oraz PIT ze względu na zwiększone obroty sklepów w dni następujące przed niedzielą Utrata pracy przez 35-40 tys. osób 
Źródło: opracowanie własne Bankier.pl na podstawie uzasadnienia do projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele oraz stanowiska Państwowej Organizacji Handlu i Dystrybucji. 

Opinię Państwowej Organizacji Handlu i Dystrybucji podziela Centrum im. Adama Smitha. Zamknięcie mniejszych i dużych sieci spowoduje wzrost cen jednostkowych o 20%. Jaki będzie zysk dla rodzin? Grupa docelowa niewiele zyska, natomiast reszta mniej lub więcej straci – komentował Ireneusz Jabłoński z CAS podczas II Śniadania Centrum im. Adama Smitha i ISBnews na temat ograniczenia handlu w niedzielę.

Akcja Solidarności potrwa jeszcze do końca sierpnia. We wrześniu, o ile uda się zebrać minimum 100 tysięcy podpisów, projekt ustawy trafi do Sejmu. 

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zapytałem AI o przyszłość. Jedna z odpowiedzi: Polska nie dogoni Zachodu do 2040 r.
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

W Bankier.pl zajmowała się tematyką prawa pracy. Pisała o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmowała się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiadała historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (137)

dodaj komentarz
~ktos
Widzac taki gromki sprzeciw wielu, proponuje by banki i gielda byly rowniez czynne w sobote i niedziele, bo wolne weekendy to duze straty dla gospodarki. Poza tym ja lubie wybrac sie do banku w niedziele.. a wszystkie oddzialy w najblizszej okolicy sa zamkniete. Wspomniec mozna by jakie sa wielkie straty dla kraju i firm dzialajacych Widzac taki gromki sprzeciw wielu, proponuje by banki i gielda byly rowniez czynne w sobote i niedziele, bo wolne weekendy to duze straty dla gospodarki. Poza tym ja lubie wybrac sie do banku w niedziele.. a wszystkie oddzialy w najblizszej okolicy sa zamkniete. Wspomniec mozna by jakie sa wielkie straty dla kraju i firm dzialajacych w innych branzach niz spozywka. Ot chociazby lubie sobie pograc, a producenci moich ulubionych gier, maja ciagle poslizgi z wydawaniem nowych wersji. To przez to, ze programisci lenia sie w domach w weendy, zamiast trzaskac kod. I tak mozna by wyliczac dalej...w koncu najwazniejsza jest moja swoboda i wolnosc wyboru.
~Ja
Polacy wybieraja ,,BOGA ! ,, i tak się ze złodziejami nie dorobimy wiec spedzmy sobie niedziele z bliskimi. WIARA TO NIE TYLKO PIENIĄDZA TO RÓWNIEŹ PRZEZWYCIAZANIE GONITWIE ZA PIENIĄDZEM,SKROMNE ZYCIE NIE NA POKAZ I WALKA ZE SWOIM EGO ! ! ! TRZEBA ZAPRZEĆ SIĘ SAMEGO SIEBIE I DZWIGAĆ SWÓJ KRZYŻ. ..
~kojo
Już niech nie straszą skutkani - na obrzydliwym zachodzie niedziela to dzień dla rodziny a nie dla handlu. pani w kasie też chce spędzić trochę czasu z mężem i dziećmi. Po co jej inny wolny dzień tygodnia? Mąż w pracy a dzieci w szkole. Ta ustawa ma po prostu ludzki wymiar.
~oko
W 1819 roku w brytyjskim parlamencie została przedstawiona ustawa regulująca działalność fabryk bawełny. Jak na współczesnestandardy ustawa ta była niewiarygodnie „łagodna”. Zakazywała zatrudniania małych dzieci, tych poniżej 9. roku życia. Starsze dzieci(między 10. a 16. rokiem życia) nadal mogłyby pracować, tyle że ograniczono W 1819 roku w brytyjskim parlamencie została przedstawiona ustawa regulująca działalność fabryk bawełny. Jak na współczesnestandardy ustawa ta była niewiarygodnie „łagodna”. Zakazywała zatrudniania małych dzieci, tych poniżej 9. roku życia. Starsze dzieci(między 10. a 16. rokiem życia) nadal mogłyby pracować, tyle że ograniczono liczbę godzin ich pracy do 12 dziennie (no tak, bardzo łgodnie je potraktowano). Nowe zasady miały zastosowanie tylko do fabryk bawełny, bo uznano, że praca w nich jest szczególnie nie bezpieczna dla zdrowia pracowników.Propozycja wywołała ogromne kontrowersje. Przeciwnicy uważali, że narusza ona świętość, jaką jest swoboda zawierania umów,niszcząc w ten sposób sam fundament wolnego rynku. Podczas dyskusji nad tym przepisem niektórzy członkowie Izby Lordów sprzeciwiali się mu, argumentując, że „praca powinna być wolna”. Ich tok myślenia był następujący: dzieci chcą (i muszą) pracować,natomiast właściciele fabryk chcą je zatrudniać – w czym więc problem?
Ja tu widzę pewne podobieństwa.
~cykor21
Najbardziej za handlem w niedzielę są właśnie, którzy mają niedziele zawsze wolne.

A niby z jakich powodów handel ma być dozwolny, a jednocześnie wszystkie urzędy są pozamykane? Może nie ci fachowcy policzą ile to PKB by wzrosło i ile miejsc pracy powstało gdyby urzędy pracowały także w soboty i niedziele?
~Peti
Jak już tak bardzo kombinują z tymi weekendami to niech muszą doliczać do rachunku np. 20% extra dla pracownikow i podatek . Zaraz sami pozamykają bo ludzie przestaną kupować. A nie zakazy.
~ted
Zmniejszenie sprzedaży produktów nieżywnościowych o ok. ¼ -
Co za imbecyle// czyli co jak miałem kupić spodnie to ich już nie kupię bo w niedzielę będzie zamknięte... Specjaliści...
~Liberals
Ludzie mniej jeść nie będą, ciuchów mniej kupować nie zaczną itp., ale ubędzie w skali kraju dużo roboczogodzin (dniówek), więc oczywistym jest, że będą zwolnienia. Np. w butikach, małych sklepach obsada pracowników w dni powszednie nie zwiększy się, bo i po co, przecież dadzą radę obsłużyć klientów, a 1/7 tygodniowego czasu pracy Ludzie mniej jeść nie będą, ciuchów mniej kupować nie zaczną itp., ale ubędzie w skali kraju dużo roboczogodzin (dniówek), więc oczywistym jest, że będą zwolnienia. Np. w butikach, małych sklepach obsada pracowników w dni powszednie nie zwiększy się, bo i po co, przecież dadzą radę obsłużyć klientów, a 1/7 tygodniowego czasu pracy zniknie. Nikt mi nie wmówi, że właściciele sklepów nie potrafią kalkulować. Zaś w hipermarketach zwiększą liczbę kas samoobsługowych, a personel przesuną z tygodnia z godzin dopołudniowych, kiedy są pustki na na piątek po południu i sobotę.
~Swiss
w niemczech przed laty aparatczycy ze zwizkow zawodowych przeforsowali tez taki zakaz.miasta w weekendy wygladaly jak by panowala jakas zaraza .pusto ,glucho,spuszczone zalezec.wyludnione i szare. I zaczely sie latmi trwajaca walka ze zwiazkami,zeby to wszystko odwrocic.a ci jak sie do czegos dorwa nie oddadza.a w Pl. dojdzie do w niemczech przed laty aparatczycy ze zwizkow zawodowych przeforsowali tez taki zakaz.miasta w weekendy wygladaly jak by panowala jakas zaraza .pusto ,glucho,spuszczone zalezec.wyludnione i szare. I zaczely sie latmi trwajaca walka ze zwiazkami,zeby to wszystko odwrocic.a ci jak sie do czegos dorwa nie oddadza.a w Pl. dojdzie do tego jeszcze kosciol.
Ludzie wyjezdzali w weekendy za granice gdzie nie bylo tak restrykcyjnie.
Dziwne,ze gdy Polacy wyjezdzaja do USA akceptuja jako absolutnie zrozumialy liberalizm Amerykanow a w Pl. chcieliby 3dnowego tygodnia pracy.wszyscy obcokrajowcy przyjezdzajacy do Pl.sa zachwyceni otwartymi sklepami.ciekawe co powiedzial takie miasta nad granicami gdzie tabuny niemczech np.w gorzowie przyjezdzaja na zakupy w niedziele?chodza do restauracji itp.myslicie,ze ich tez bedzie mozna zapedzic na Paradies?
~poldek
Że niby jak rodziny mają wybierać, skoro chcą ustawowo zakazać. Gdzie jest ten wybór?

W Austrii sklepy zamknęły w niedziele sami właściciele, bo ludzie wybrali inne dni na zakupy i otwieranie sklepów w niedziele przestało się opłacać -poza piekarniami, cukierniami, monopolowymi.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki