Jak w każdych ogólnych warunkach ubezpieczenia, tak i w tych dotyczących mieszkań i rzeczy ruchomych znajdziemy mniej lub bardziej rozbudowaną listę wyłączeń odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. To samo można powiedzieć o obowiązkach ubezpieczającego, które nie sprowadzają się tylko i wyłącznie do opłacania składki. Znajomość jednych i drugich może nas uchronić od przykrej niespodzianki w postaci odmowy wypłaty odszkodowania. Nie zawsze jednak tego rodzaju postanowienia w ogólnych warunkach ubezpieczenia są zgodne z prawem.
Z życia wzięte
Za przykład może służyć jedna z ostatnich decyzji UOKiK uznająca za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów niektóre działania Towarzystwa Ubezpieczeniowego Compensa S.A.
Jak już informowaliśmy, w ogólnych warunkach ubezpieczenia mienia chroniących m.in. od takich ryzyk jak kradzież z włamaniem i rabunek, pożar czy inne zdarzenia losowe firma ta stosowała sprzeczne z prawem postanowienia ograniczające odpowiedzialność towarzystwa za szkody, naruszając w ten sposób zbiorowe interesy konsumentów.

Ponadto bezprawnie zastrzegała sobie możliwość odmowy wypłaty odszkodowania w razie niedopełnienia przez ubezpieczającego któregokolwiek z obowiązków wymienionych w określonym paragrafie OWU.
ReklamaZobacz także
Warto nieco bliżej przyjrzeć się tej sprawie. Niewykluczone bowiem, iż z podobnego rodzaju uchybieniami możemy mieć osobiście do czynienia w przypadku innych firm ubezpieczeniowych.
O krok za daleko
Jednym z dwóch zarzutów pod adresem Compensy było to, że spółka ta zastrzegała, iż ochroną ubezpieczeniową nie są objęte szkody powstałe z winy umyślnej lub na skutek rażącego niedbalstwa Ubezpieczającego bądź osób, za które ponosi odpowiedzialność lub z którymi pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym.
Na pierwszy rzut oka postanowienie to przypomina treść jednego z przepisów Kodeksu cywilnego o umowie ubezpieczenia (art. 827 § 1), jednak przy nieco dokładniejszej analizie zauważamy jego sprzeczność z prawem. Zgodnie z art. 827 § 1 K.c. zakład ubezpieczeń jest wolny od odpowiedzialności, jeżeli ubezpieczający albo osoba, z którą ubezpieczający pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym lub za którą ponosi odpowiedzialność, wyrządziła szkodę umyślnie. Jednak w zdaniu drugim mowa, iż w razie rażącego niedbalstwa odszkodowanie nie należy się, chyba że zapłata odszkodowania odpowiada w danych okolicznościach zasadom współżycia społecznego albo interesom gospodarki narodowej.
Tak więc istnieje poważna różnica pomiędzy wyrządzeniem szkody umyślnie, a przypadkiem rażącego niedbalstwa. Powszechnie uznaje się, że wina umyślna bezwzględnie wyłącza odpowiedzialność ubezpieczyciela, czemu zresztą trudno się dziwić. Natomiast rażące niedbalstwo wyłącza odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń tylko warunkowo, jeżeli nie sprzeciwiają się temu zasady współżycia społecznego lub interesy gospodarki narodowej.
Na dodatek art. 807 § 1 K.c. każe uznawać za nieważne postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia lub postanowienia umowy ubezpieczenia sprzeczne z przepisami Kodeksu o umowie ubezpieczenia, chyba że same przepisy przewidują wyjątki. Wprawdzie odnośnie omawianej regulacji zawartej w art. 827 § 1 K.c. mamy wyjątek, lecz dotyczy on tylko i wyłącznie ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej. W tym wypadku chodziło natomiast o drugi rodzaj ubezpieczeń majątkowych, jakimi są ubezpieczenia mienia.
Zatem w przypadku rażącego niedbalstwa ubezpieczającego (np. gdy przez roztargnienie pozostawi on otwarte drzwi do mieszkania) nie zawsze będzie tak, że zakład ubezpieczeń ma prawo uchylić się od odpowiedzialności i odmówić zapłaty odszkodowania. Jeżeli bowiem odszkodowanie odpowiada w danych okolicznościach zasadom współżycia społecznego albo interesom gospodarki narodowej (po nowelizacji brane pod uwagę będą tutaj względy słuszności), to ubezpieczyciel winien je wypłacić.
W odróżnieniu od umyślnego spowodowania szkody decyzja towarzystwa nie zawsze powinna być negatywna. Compensa poszła jednak znacznie dalej, całkowicie wyłączając swoją odpowiedzialność przy szkodach spowodowanych rażącym niedbalstwem ubezpieczonego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność lub z którymi pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym. W ogólnych warunkach ubezpieczenia nie było odniesienia choćby do zasad współżycia społecznego.
Tymczasem w wyroku z dnia 19 marca 1998 r. (sygn. akt III CKN 412/97) Sąd Najwyższy stwierdził, iż dla odmowy przyznania przez zakład ubezpieczeń odszkodowania za szkodę objętą ubezpieczeniem majątkowym nie wystarcza tylko ustalenie rażącego niedbalstwa poszkodowanego . Stosownie do art. 827 § 1 zdanie drugie K.c., konieczne jest rozważenie, czy w danych okolicznościach za zapłatą odszkodowania nie przemawiają zasady współżycia społecznego.
Wspomniane działania Compensy zostały uznane za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów i nakazano ich zaniechania. Decyzja Prezesa UOKiK jest ostateczna, ponieważ spółka nie odwołała się od niej do sądu.
Zapomniano o rejestrze
Na tym nie koniec uchybień ze strony Compensy w stosowanych przez nią OWU. Urząd stwierdził w nich również przypadki bezprawnego uzależniania wypłaty odszkodowania w całości lub części od spełnienia przez konsumenta wszystkich nałożonych na niego obowiązków. Umożliwiało to towarzystwu niewypłacenie należnej sumy nawet w przypadku, gdy niewywiązanie się z konkretnego obowiązku nie miało w ogóle wpływu na powstanie szkody. Tymczasem wykazanie związku między zachowaniem konsumenta a szkodą jest - w ocenie UOKiK - warunkiem koniecznym do odmowy wypłacenia odszkodowania.
W tym wypadku jednak zakwestionowanie tego rodzaju praktyk było tym łatwiejsze, że podobne zastrzeżenie znalazło się już w rejestrze klauzul niedozwolonych. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku z dnia 29 października 2003 r., sygn. akt XVII Amc 45/02 zakwestionował następujące postanowienie: „Jeżeli właściciel pojazdu lub osoba uprawniona do korzystania lub rozporządzania tym pojazdem nie wykonała obowiązków wynikających z przepisów § 30-32, PZU może oddalić roszczenie lub odpowiednio zmniejszyć odszkodowanie”.
Skoro znalazło się w rejestrze prowadzonym przez Prezesa UOKiK, to zakaz jego stosowania dotyczy nie tylko konkretnego przedsiębiorcy, przeciwko któremu zapadł wyrok, lecz również innych podmiotów gospodarczych. W uchwale z dnia 13 lipca 2006 r. (sygn. akt III SZP 3/06) Sąd Najwyższy uznał bowiem, że stosowanie postanowień wzorców umów o treści tożsamej z treścią postanowień uznanych za niedozwolone prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i wpisanych do rejestru, o którym mowa w art. 47945 § 2 K.p.c. może być uznane w stosunku do innego przedsiębiorcy za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów.
Jest to najlepszy dowód na to, że od wydania ww. uchwały nie można ignorować wpisów dotyczących innych przedsiębiorców w rejestrze klauzul uznanych za niedozwolone.
Podstawa prawna: art. 827 ustawy z dnia 23.04.1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm.).
Źródło: decyzja Prezesa UOKiK z dnia 31.01.2007 r., nr RŁO 5/2007 (www.uokik.gov.pl).
Gazeta Podatkowa Nr 341 z dnia 2007-04-16



























































