Grupa LPP zakończyła proces wdrażania elektronicznych metek (RFID) w marce Reserved w Polsce – poinformowała spółka.


"Przed nami czas na pierwszy bilans korzyści – możemy dokładnie kontrolować to, co jest na sali sprzedaży i osiągamy blisko 100 proc. zgodności z naszymi założeniami. To oznacza poprawę dostępności towaru dla klientów o około 15 proc. Elektroniczne metki usprawniają także procesy w salonie (...)” - powiedział, cytowany w komunikacie prasowym, Jacek Kujawa, wiceprezes LPP.
Dodał, że proces inwentaryzacji skrócił się około 100-krotnie, a czas rejestracji towaru przy kasie zmniejszył się o około 70 proc.
Spółka poinformowała, że czas przyjęcia dostaw został skrócony o 60 proc., a efektywność dotowarowywania zwiększyła się o 95 proc.
"Wdrożenie RFID będzie trwać jeszcze około pół roku. Teraz wdrożony jest w 100 proc. salonów Reserved w Polsce i 57 proc. całej sieci sprzedaży Reserved” - powiedziała na konferencji Katarzyna Owczarek, menedżer LPP ds. IT.

W kolejnych latach spółka planuje wdrożenie RFID w pozostałych markach i będzie analizować kolejne możliwości, jakie stwarza wykorzystywanie elektronicznych metek.
Roczny koszt utrzymania systemu to 60 mln zł.
RFID (Radio-Frequency Identification) to system identyfikacji radiowej, który składa się z dwóch elementów. Pierwszy z nich to miniaturowy chip, zwany elektroniczną metką. Drugim elementem są czytniki, które mają możliwość odczytu wielu etykiet jednocześnie nawet z odległości kilku metrów.
Elektroniczna metka służy do błyskawicznego rozpoznania produktu, co umożliwia pełną kontrolę nad każdą pojedynczą sztuką odzieży.
Technologia RFID jest wykorzystywana w całym łańcuchu dostaw LPP, począwszy od produkcji, poprzez centra dystrybucyjne, a skończywszy na salonach sprzedaży. (PAP Biznes)
pel/ osz/



























































