Sejm przyjął w piątek ustawę, mającą na celu uregulowanie postępowania w sprawie reklamy politycznej. Jej celem jest wdrożenie przepisów służących stosowaniu unijnego rozporządzenia w tej sprawie.


W głosowaniu udział wzięło 440 posłów, za było 242 posłów, przeciw - 198; nikt nie wstrzymał się od głosu.
Wcześniej Sejm głosował ws. wniosku o odrzucenie ustawy. Wśród 442 głosujących posłów, za wnioskiem było 201, przeciw 241. Wniosek ten nie uzyskał więc większości.
Przyjęta przez Sejm ustawa o organach właściwych i postępowaniach w sprawie reklamy politycznej oraz odpowiedzialności za naruszenie obowiązków w tych sprawach, była propozycją Senatu.
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z 2024 roku, którego dotyczy uchwalona regulacja, ustanowiło przepisy odnoszące się do świadczenia usług reklamy politycznej i powiązanych usług, jak też, w określonych przypadkach, sponsorów w odniesieniu do gromadzenia, zatrzymywania, ujawniania i publikowania informacji związanych ze świadczeniem takich usług na rynku wewnętrznym.

Jak wskazywała sprawozdawca komisji Iwona Karolewska (KO) obecnie kampania polityczna wygląda zupełnie inaczej, niż kilkanaście lat temu, a reklama polityczna „to już nie tylko plakat, spot, czy ulotka” lecz także przekaz kierowany w internecie „bardzo często precyzyjnie za pomocą algorytmów i danych”. Podkreśliła, iż obywatel „powinien mieć prawo wiedzieć, czy oglądał reklamę polityczną, kto za nią zapłacił i kto jest sponsorem”.
Sama ustawa – wskazywała - wprowadza „jasne zasady dotyczące przejrzystości reklamy politycznej oraz odpowiedzialności za naruszenie tych zasad”.
Przeciwni projektowi byli m.in. posłowie klubu PiS. Wskazywali między innymi, że negatywnie do proponowanych zmian odnosili się też przedstawiciele niektórych organów, których ustawa ma dotyczyć.
Wedle unijnego rozporządzenia, za reklamę polityczną nie uznaje się opinii politycznych ani innych treści redakcyjnych, „bez względu na środek przekazu, w jakim zostały wyrażone”, które to podlegają odpowiedzialności redakcyjnej.
Wyjątkiem jest sytuacja, w której przewidziano opłatę lub inne wynagrodzenie za przygotowanie, zamieszczenie, promocję, publikację, dostarczenie lub rozpowszechnianie tych treści przez osoby trzecie. Za reklamę polityczną nie uznaje się także opinii politycznych wyrażanych we własnym imieniu.
W rozporządzeniu ustanowiono zasady dotyczące stosowania technik targetowania i technik dostarczania reklam, związanych z przetwarzaniem danych osobowych w kontekście świadczenia reklamy politycznej online oraz dotyczące nadzoru nad przestrzeganiem i egzekwowaniem przepisów rozporządzenia.
Ustawa określa, którym organom zostaną powierzone zadania w zakresie stosowania tego rozporządzenia. Jak czytamy, chodzi o „system”, opierający się na „wiodącej roli” Państwowej Komisji Wyborczej oraz roli: Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – którzy to zgodnie z unijnym rozporządzeniem są „organami właściwymi” do realizacji nowych zadań.
Do zadań Prezesa UKE należałoby nadzorowanie przestrzegania przepisów unijnego rozporządzenia przez przedsiębiorców komunikacji elektronicznej. KRRiT nadzorować ma przestrzeganie rozporządzenia przez dostawców usług medialnych oraz platform udostępniania wideo - w rozumieniu przepisów ustawy o radiofonii i telewizji.
Zdaniem wnioskodawców, organy te jednak nie wyczerpują katalogu podmiotów, które potencjalnie powinny być adresatami norm określonych w rozporządzeniu. W związku z tym w projekcie wskazano także Prezesa UOKiK jako organ właściwy dla innych podmiotów, nieobjętych właściwością powyższych dwóch organów.
W kwestii ochrony danych osobowych i ich przetwarzania na potrzeby targetowania reklamy politycznej, jako organ właściwy senatorowie wskazali Prezesa UODO, który postępowanie miałby prowadzić w odrębnym trybie – na podstawie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych.
Państwowa Komisja Wyborcza – zgodnie z projektem - ma wykonać zadania krajowego punktu kontaktowego.
Wszystkie organy określone w projekcie będą zobowiązane do informowania PKW o wszczęciu postępowania ws. naruszenia unijnego rozporządzenia z 2024 r. oraz o podjętych w tych sprawach decyzjach. Organy wszczynałyby postępowanie z urzędu, w przypadku powzięcia wiadomości o możliwości naruszenia przepisów rozporządzenia, a także na wniosek. Wszczęcie takiego postępowania mogłaby też zlecić PKW.
Jako właściwy tryb postępowania przez organy wskazano ten wynikający z Kodeksu postępowania administracyjnego. Gdy organ skończy postępowanie ws. możliwości naruszenia przepisów, będzie mógł zastosować środki określone w unijnym rozporządzeniu, m.in. wydanie ostrzeżenia lub nakazanie zaprzestania naruszeń. (PAP)
nl/ rbk/






























































