REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

NIKGminy wydają milionów zł na schroniska dla zwierząt. I nie sprawdzają ich

2025-03-30 18:00
publikacja
2025-03-30 18:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Działania gmin na rzecz zapobiegania bezdomności zwierząt są nierzetelne i nieskuteczne – ocenił Andrzej Aleksandrowicz z delegatury NIK w Zielonej Górze na II Ogólnopolskim Kongresie Zapobiegania Bezdomności Zwierząt, który w piątek odbywał się w Wieruszowie (Łódzkie).

Gminy wydają milionów zł na schroniska dla zwierząt. I nie sprawdzają ich
Gminy wydają milionów zł na schroniska dla zwierząt. I nie sprawdzają ich
fot. Daniel Frymark / / FORUM

Przedstawiciel NIK podkreślił, że aż 90 proc. środków gminy wydają na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami, a nie na profilaktykę bezdomności; w rezultacie bezdomność oraz cierpienie zwierząt nie maleją.

Andrzej Aleksandrowicz przypomniał, że ustawa o ochronie zwierząt nakłada obowiązki dotyczące zapobiegania bezdomności na jednostki samorządu terytorialnego. W ustawie tej wskazane jest, że najważniejszym obowiązkiem gminy jest ograniczanie bezdomności zwierząt, a dopiero w dalszej kolejności opieka nad bezdomnymi zwierzętami. I chociaż zapis ten został wprowadzony już niemal 30 lat temu (w 1997 r.), to do tej pory nie udało się zlikwidować bezdomności, a wręcz oddaliliśmy się od tego celu. Obecnie w Polsce – zgodnie z szacunkami – żyje ok. 1 mln bezdomnych zwierząt.

Kontrola NIK przeprowadzona w 2024 r. dowiodła, że działania gmin na rzecz zwalczenia bezdomności zwierząt domowych są nieskuteczne. Wykazała ona, że aż 90 proc. środków przeznaczonych na zwalczanie bezdomności psów i kotów jest wydatkowane na opiekę nad zwierzętami bezdomnymi (w tym na wyłapywanie i pobyt zwierząt w schroniskach oraz wyposażenie, remonty i modernizacje schronisk czy przytulisk), a nie na profilaktykę bezdomności. W roku 2023 r. w kontrolowanych 913 gminach wydatki na programy walki z bezdomnością wzrosły o 55 proc. (z 72 mln do 111 mln) w porównaniu do 2019 r. Wzrost wydatków jest lawinowy, chociaż liczba wyłapywanych zwierząt istotnie się nie zmienia, podkreślił ekspert.

"Z punktu widzenia jednostki, której państwo powierzyło zadania zwalczania bezdomności, tego typu struktura wydatków świadczy o patologii" – powiedział Aleksandrowicz. Ocenił, że skoro gminy 90 proc. środków wydają na radzenie sobie z konsekwencją bezdomności, a nie na zwalczanie jej przyczyny, można powiedzieć, że "konserwują" bezdomność zwierząt, zamiast ją zwalczać.

Wakacje na giełdzie

Aleksandrowicz zwrócił uwagę na bardzo niewielkie wydatki gmin na kastrację zwierząt, w tym kotów wolno żyjących, a także na czipowanie i kastrację zwierząt właścicielskich. "Zwierzęta właścicielskie to jest ten obszar, gdzie powstaje najwięcej bezdomności. Bo przecież w większości przypadków zwierzęta nie rozmnażają się w schroniskach, w większości rozmnażają się zwierzęta, które mają właścicieli" – powiedział. Z danych, które przytoczył, wynika, że w roku 2023 oznakowano jedynie 192 i wykastrowano jedynie 202 zwierząt właścicielskich.

"To oznacza, że to, co powinno być podstawą działalności gmin, czyli zapobieganie bezdomności aktywnie, poprzez ograniczanie populacji zwierząt, nie jest przez nie realizowane" – podkreślił Aleksandrowicz. Jak przypomniał, z danych wynika, że rocznie wydatki na bezdomne zwierzęta wynoszą ok. 300 mln, ale szacuje się, że mogą one sięgać nawet 1 mld.

Przedstawiciel NIK zwrócił uwagę, że w trakcie kontroli w ani jednym przypadku nie stwierdzono, aby uchwalony przez gminę program zapobiegania bezdomności był w pełni zgodny z obowiązującymi przepisami.

"Gminy przez dłuższy czas pracowały bez programów, nie opiniowały tych programów w sposób wymagany przez organizacje społeczne albo nieterminowo przekazywały programy do zaopiniowania" – powiedział Aleksandrowicz.

Zwrócił też uwagę, że blisko połowa gmin nie przewidywała możliwości zapewnienia miejsc w schroniskach dla kotów, tłumacząc to brakiem bezdomnych kotów w gminach.

Większość gmin nieprawidłowo dokonywała wyboru wykonawców zadań programowych – aż 93 proc. podmiotów była wybrana nieprawidłowo. Około 86 proc. gmin nie kontrolowało wykonawców, w szczególności schronisk. "Czyli setki milionów złotych idzie rocznie do schronisk, a 86 proc. gmin nie interesuje to, w jaki sposób te pieniądze są wykorzystywane" – podkreślił przedstawiciel NIK. Innym zaniedbywanym obszarem były działania informacyjno-edukacyjne. Samorządy lekceważyły te obowiązki, podkreślił Aleksandrowicz.

Wskazał, że – jak wynika z badań ankietowych - większość gmin uważa, iż środki przeznaczane na działania na rzecz bezdomności zwierząt są za małe. Większość, bo aż 98 proc. samorządów uznaje też, że obecnie obowiązujący model jest zły i należy go poprawić.

Za pozytywne Aleksandrowicz uznał to, że wprowadzenie obowiązku znakowania zwierząt popiera 80 proc. samorządów; blisko 70 proc. uważa, że powinno to być dofinansowane z budżetu państwa. Niemal 40 proc. samorządów chciałoby, aby wprowadzić obowiązek kastracji zwierząt.

W związku z wynikami kontroli NIK zarekomendował ministrowi rolnictwa i rozwoju wsi wprowadzenie powszechnego i obowiązkowego znakowania psów i kotów, wprowadzenie programu trwałego ich ubezpłodniania, programów edukacji oraz obowiązku kontrolowania podmiotów wykonujących zadania związane z zapobieganiem bezdomności zwierząt.(PAP)

jjj/ bar/ jann/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jas2
Marnowanie pieniędzy. Myśliwi rozwiązaliby ten problem znacznie taniej.

Powiązane: Raport NIK

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki