Glapiński: Polska oazą stabilności. „Patrzymy na Niemcy i EBC”

Polska jako oaza spokoju, niejasna kwestia inwestycji w PKB, brak wpływu turecko-argentyńskich zawirowań na nasz kraj oraz istotna rola polityki EBC i sytuacji w gospodarce niemieckiej – to główne tematy poruszone w trakcie konferencji prasowej z udziałem prezesa NBP Adama Glapińskiego.

(fot. Adam Chełstowski / FORUM)

Rada Polityki Pieniężnej ponownie postanowiła pozostawić stopy procentowe na najniższym w historii poziomie. Zgodna z oczekiwaniami decyzja sprawiła, że ciężar uwagi przeniósł się na konferencję prasową, w której oprócz prezesa NBP wzięli udział także dwaj członkowie RPP: Kamil Zubelewicz i Jerzy Żyżyński.

Rada: inflacja nie ucieknie od celu

Na wstępie dzisiejszej konferencji Adam Glapiński odczytał treść komunikatu RPP. W całości jest on dostępny na stronie NBP, najciekawsze fragmenty tradycyjnie dotyczyły lipowych prognoz analityków banku centralnego dotyczących polskiej gospodarki.

  • Mimo wysokiego wzrostu gospodarczego oraz szybszego niż w ubiegłym roku wzrostu płac dynamika cen dóbr konsumpcyjnych pozostaje umiarkowana. Nieco wyższy niż w I kwartale br. roczny wskaźnik CPI jest głównie efektem wzrostu cen paliw. Jednocześnie inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii pozostaje niska.
  • W ocenie Rady bieżące informacje wskazują na korzystne perspektywy wzrostu aktywności w polskiej gospodarce mimo oczekiwanego obniżenia się dynamiki PKB w kolejnych latach. Zgodnie z dostępnymi prognozami w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej inflacja utrzyma się w pobliżu celu inflacyjnego.

Polska oazą stabilności

Na wstępie rundy pytań prezes NBP odniósł się do coraz częściej przewijającej się w debacie publicznej kwestii szczytu koniunktury. Adam Glapiński powtórzył, że jego zdaniem także w przyszłym roku nie będzie podstaw do zmiany stóp nad Wisłą.

- Czy tempo wzrostu osiągnęło najwyższy pułap w cyklu? Prawdopodobnie tak. Nie tylko ja, ale i większość analityków doszła do wniosku, że podwyżkę stóp procentowych do końca 2019 r. trudno przewidzieć. W moim przekonaniu nie będzie podstaw do podwyższania stóp – powiedział.

- Wielokrotnie mówiłem, że stabilizacja w tak długim czasie jest wielką zaletą polskiej gospodarki i rynku, dla przedsiębiorców i zagranicznych inwestorów. Polska gospodarka jest stabilna, przewidywalna i z tej zalety trudno zrezygnować. Tym bardziej, że nie ma powodu – dodał.

- Zaryzykowałbym tezę, że do końca 2019 r. stabilność stóp procentowych jest bardzo prawdopodobna – powiedział, nie chcąc jednak wyraźnie wykraczać ze swoimi przewidywaniami do roku 2020 r.

Turcja i Argentyna nam nie straszne

Przewodniczący RPP nakreślił też szereg różnic, ze względu na które Polska nie została dotknięta negatywnymi skutkami rynkowych zawirowań wokół innych krajów rozwijających się, w tym głównie Turcji i Argentyny.

- To, co się dzieje w Turcji i Argentynie nie ma żadnego wpływu na naszą sytuację. Inwestorzy nauczyli się odróżniać gospodarki Ameryki Południowej i Turcję od Europy Środkowo-Wschodniej. I chociaż to jeden koszyk, to rozróżnienie to następuje. Polska jest oazą stabilności i inwestorzy nauczyli się to doceniać – dodał.

- W żadnej mierze inwestorzy nie przenieśli zagrożeń z Turcji czy Argentyny na nasz region. Nie ma żadnej analogii: przypadek Turcji to przypadek kraju, który wszedł w ostry konflikt polityczny i militarny. Przypadek Argentyny to przypadek sam w sobie szczególny, uzależnienie od zadłużenia w dolarach itp. Baliśmy się, że inwestorzy mogą automatycznie wcisnąć guzik z jakimś „koszykiem”, ale inwestorzy pilnują swoich pieniędzy i wiedzą, że w Polsce jest bezpiecznie. To widać po cenach naszych obligacji – dodał.

Problem z inwestycjami

Prezes NBP zapytany został także o relatywnie niską dynamikę wzrostu inwestycji, o której w ostatnim raporcie na temat PKB poinformował GUS.

- Z inwestycjami nie jest do końca jasne. Dyskutowaliśmy o tym dużo, skierujemy nawet list do GUS w sprawie tego wskaźnika. Niektóre wyniki badań są dla nas zaskakujące i musimy to głębiej zanalizować. W naszym przekonaniu poziom inwestycji nie budzi niepokoju – powiedział Glapiński, dodając później, że potwierdzają to wyniki przedsiębiorstw. Wtórował mu także Jerzy Żyżyński, który zwrócił uwagę np. na wpływ leasingu na statystyczne ujmowanie aktywności przedsiębiorstw.

- Kwestia sprawozdawczości prawdopodobnie jest nieadekwatna. Te inwestycje są w rzeczywistości dużo wyższe. Będziemy to badać – skwitował Glapiński.

Niemcy i EBC ważne dla Polski

Sporo czasu prezes NBP poświęcił także kwestii wpływu gospodarki niemieckiej na polską oraz znaczeniu polityki monetarnej prowadzonej przez EBC.

- Niewielkie zmiany dynamiki PKB wynikają ze zmiany aktywności w Niemczech. W dużej mierze jesteśmy kooperantem, współpracujemy z gospodarką niemiecką przy wytwarzaniu wielu dóbr. Jeśli są kłopoty z niemieckim eksportem, to reagujemy – zaznaczył.

- Polityka EBC bardzo nas interesuje. Bank ten zapowiedział ograniczenie luzowania ilościowego i zakończenie tego programu do końca roku, ale jednocześnie utrzymanie rozdętego bilansu. To nadal nie są normalne warunki i obserwujemy to. Łatwo zauważyć, że członkowie władz EBC z coraz mniejszym entuzjazmem wypowiadają się na temat ograniczenia luzowania w przyszłości. Sytuacja w Europie do tego nie upoważnia: to by myślał o podwyżkach stóp, kiedy koniunktura jest niezła, ale tylko „niezła” – nie ma możliwości, że gospodarki rosną za szybko.

- Obserwujemy to pilnie, wielokrotnie mówiłem, że gospodarka Niemiec i EBC są dla nas najważniejsze. Analizujemy też to, co dzieje się w USA, ze względu na przepływy kapitału do Europy. Interesują nas też Chiny, bo one rzutują na perspektywę globalnego wzrostu – dodał.

Podziały w RPP

Prezes NBP ponownie przekonywał także, że kierowane przez niego gremium nie kieruje się w swoich decyzjach dogmatami. Co ciekawe jednak, Adam Glapiński otwarcie przyznał, że dwóch członków nie zgadza się z poglądami większości, a także ze sobą nawzajem.

- Zapewniam państwa, że RPP zawsze podejmie stosowne działania. W tej Radzie nie ma żadnych ideologicznych obciążeń. Byłem w poprzedniej Radzie, to wyglądało trochę inaczej. Nie ma teraz kogoś, kto się upiera, że zawsze będzie gołębiem albo jastrzębiem – powiedział.

- Jest dwóch członków Rady, którzy mają inne stanowisko niż konsensus. Z reszta mają je po przeciwnych stronach, co ma pozytywny wpływ na dyskusję. Nie byłoby dobrze, gdyby była pełna zgodność, bo czasami moglibyśmy ulegać pewnym złudzeniom – dodał. Chociaż prezes NBP nie wskazał nazwisk, łatwo można domyślić się o kogo chodzi: jak zgodnie twierdzą ekonomiści i komentatorzy, największym „gołębiem” jest Eryk Łon, największym „jastrzębiem” Kamil Zubelewicz.

RPP przyjęła założenia polityki pieniężnej na 2019 r.

Prezes NBP poinformował również, że RPP przyjęła założenia polityki pieniężnej na 2019 r. "Zasadniczo jest to taki dokument jak poprzedni" - dodał Glapiński w odpowiedzi na pytanie, czy należy się spodziewać, że do założeń zostaną wpisane niestandardowe narzędzia polityki pieniężnej, co sugerował wcześniej Eryk Łon.

Kolejne posiedzenie decyzyjne RPP odbędzie się 2-3 października.

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 6 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 2 pull_up

Gierka też wszyscy chwalili. Ten sam stan umysłu frustrata.

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
8 9 search

Iphony leca na lep na szyje, polskie araby z janowa rowniez, promocje na nowe pasaty do 20 k za sztuke i nie wspomne o malinach na skupie po 1 zeta/kg czy truskawkach.
Wiec gdzie tu inflacja :>)))

! Odpowiedz