W różnych mediach, między innymi na antenie Polskiego Radia twórca GROM-u zarzucił pierwszemu zastępcy szefa Sztabu, że na ćwiczeniach komputerowych we Francji, już pierwszego dnia stracił 90 procent żołnierzy.
Generał Mieczysław Stachowiak w rozmowie z IAR powiedział, że zarzuty Petelickiego mijają się z prawdą. "Kłamstwo i oszczerstwo pod moim adresem" - podkreślił generał Stachowiak. I dodał, że we Francji był tylko raz i nie na ćwiczeniach, ale w sztabie korpusu na corocznym spotkaniu dowódców.
Generał Stachowiak podejrzewa, że Petelicki pomylił ćwiczenia we Francji z ćwiczeniami, które odbyły się w 2002 roku pod kryptonimem "Cannon Cloud". Stachowiak był wtedy dowódcą 2 Korpusu Zmechanizowanego w Krakowie i w tych ćwiczeniach dowodził wirtualnie prawie 100 tysięczną armią.
Generał Stachowiak podkreślił, że wtedy wynik manewrów został oceniony bardzo wysoko przez naszych sojuszników. Po tych ćwiczeniach 2 Korpus - jako pierwszy w kraju - dostał tak zwaną afirmację NATO.
W trakcie tych ćwiczeń co prawda był moment, kiedy komputery operacyjne zanotowały utratę części wojska, ale wynikało to z faktu, iż nasze bataliony desantowo-szturmowe przeszły do zadań "w ukryciu", a tego komputery nie mogły zarejestrować.
Generał Mieczysław Stachowiak uważa, że potwierdzeniem jego słów może być między innymi ocena, jaką po manewrach wystawił naszym jednostkom dowódca Heidelbergu, generał Gotz Gliemeroth. Powiedział on, że życzy starym państwom sojuszniczym, żeby były tak zorganizowane jak polscy żołnierze.
I zastępca szefa Sztabu odsyła zainteresowane osoby do dokumentów, jakie zostały po ćwiczeniach "Cannon Cloud" w 2 Korpusie w Krakowie - tak, zdaniem Stachowiaka, jest potwierdzenie wszystkich jego słów.
Generał Stachowiak poinformował IAR, że do końca miesiąca zostanie w sztabie wypracowana opinia prawna na temat wypowiedzi Petelickiego. Na razie pierwszy zastępca szefa Sztabu nie myślał o przekazaniu sprawy do sądu.
Źródło:IAR































































