Wydarzenia na rynkach kształtują obawy dotyczące przyszłości peryferyjnych krajów strefy euro. Napięcia nie zdołały rozładować informacje o rozpoczęciu negocjacji między Irlandią a Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Mimo chwilowej poprawy sytuacji, atmosfera została zepsuta przez irlandzką Partię Zielonych, grożącą opuszczeniem rządu w sprzeciwie planom cięć budżetowych i podwyżkom podatków. Oliwy do ognia dolało oświadczenie agencji Moody's Investors Service, zapowiadającej redukcję ratingu irlandzkich obligacji, co znacząco zwiększy koszt pozyskiwania finansowania na rynku długu przez dubliński rząd.
Sytuację komplikują doniesienia o problemach kolejnych państw grupy PIIGS. W pierwszym rzędzie uwaga inwestorów koncentruje się na Portugalii i Hiszpanii. Wczoraj koszt ubezpieczenia długu (credit default swap) lizbońskiego rządu sięgał niemal 460 punktów bazowych. We wtorek rynki elektryzują informacje o drastycznym wzroście premii za ryzyko trzymania długu madryckiego rządu. Różnica między rentownością niemieckich obligacji dziesięcioletnich a analogicznymi papierami hiszpańskiego rządu poszła w górę o 22 pb. do 230 pb.
Obok problemów natury finansowej za pogorszenie nastrojów odpowiada konflikt między Koreą Południową a Północną. O poranku napłynęły informacje, że Korea Północna rozpoczęła ostrzał wyspy Yeonpyeong na Morzu Żółtym. Groźba destabilizacji w regionie i niepewność co do najbliższych działań Stanów Zjednoczonych oraz Chin skutecznie mącą atmosferę wśród inwestorów.
W tej sytuacji na rynku walutowych wzrasta popyt na waluty uznawane za „bezpieczne przystanie”, w szczególności na franka szwajcarskiego. Od poniedziałku kurs pary spadł z 1,3655 franka za euro do 1,3320 franka we wtorek przed 15:20. Tylko dziś szwajcarska waluta zyskała jeden procent wobec euro.
Szwajcarska gospodarka ma solidne fundamenty, co dodatkowo wspiera notowania franka. Wzrost produktu krajowego brutto sięgnął w drugim kwartale 3,4 proc. rdr. Mimo znacznej aprecjacji krajowej waluty w drugiej połowie roku eksporterzy osiągają solidne rezultaty. Październikowa nadwyżka w handlu zagranicznym sięgnęła 2,1 mld franków, wobec 1,68 mld franków we wrześniu. Wszystko przy bezrobociu wynoszącym niewiele ponad trzy procent oraz inflacji poniżej jednego procenta.
Od poniedziałku frank znacząco umacnia się wobec złotego. Kurs pary powędrował z poziomu 2,8752 złotego za franka do 2,9754 złotego po 15:30.
P.L.





























































