We Francji liderzy centrum i lewicy skrytykowali w piątek Louisa Aliota, wiceszefa skrajnej prawicy, za słowa o „zakręceniu kurka” z pomocą dla Ukrainy. W reakcji na krytykę przywódczyni skrajnej prawicy Marine Le Pen oskarżyła swego rywala z obozu centrowego Edouarda Philippe'a o „opłakany” bilans w polityce.


Aliot, który jest jednym z wiceprzewodniczących skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN), udzielił wywiadu telewizji BFMTV w czwartek wieczorem. W odpowiedzi na pytanie o możliwość „zakręcenia kurka” z pomocą dla Ukrainy, polityk również użył tego sformułowania, mówiąc: „zakręcamy kurek”. Zauważył następnie, że choć system ochrony zdrowia i oświata są w kraju w opłakanym stanie, to „znajdują się pieniądze, by jeszcze finansować armię” i zadał pytanie, kto ponosi tego koszty.
W reakcji były premier Philippe, jeden z kandydatów w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, napisał na platformie X, że „zakręcenie kurka” z pomocą dla Ukrainy oznacza „służenie Rosji”. Philippe, polityk centroprawicy, zapewnił także, że Le Pen „nie uda się sprawić, by zapomniano jej związki z Rosją”.
Była to odpowiedź na komentarz samej Le Pen, zamieszczony na X. Liderka skrajnej prawicy napisała w nim, że od początku agresji rosyjskiej przeciwko Ukrainie opowiadała się za zorganizowaniem konferencji pokojowej, „aby przyczynić się do rozwiązania dyplomatycznego” tego konfliktu.
Le Pen w kolejnym komentarzu oznajmiła, że bilans rządów Philippe'a - jednego z premierów powołanych przez prezydenta Emmanuela Macrona - jest „żałosny”. Polityczka, która tak jak Philippe zamierza ubiegać się o prezydenturę, znacznie wyprzedza zarówno jego, jak i pozostałych rywali w sondażach poparcia.
Inny z pretendentów, były premier Gabriel Attal, należący do obozu Macrona, oświadczył, że wspomniane przez Aliota „przykręcenie kurka” byłoby „pozwoleniem, aby (przywódca Rosji Władimir) Putin zwyciężył”. „To pokazanie światu, że słowo i wsparcie Francji (konsekwentnie popierającej Ukrainę - PAP) nie są nic warte” - dodał Attal.

Na lewicy szef Partii Socjalistycznej (PS) Olivier Faure napisał na platformie X, że RN „nigdy się nie zmieniło i zawsze będzie wolało Putina niż opór narodu ukraińskiego”.
Kolejny polityk umiarkowanej lewicy, Raphael Glucksmann oświadczył, czyniąc aluzję do RN, że „partia kapitulacji nie powinna objąć władzy w 2027 roku”. Zarówno Faure, jak i Glucksmann zabiegają o to, by kandydować w wyborach prezydenckich z ramienia lewicy.
W polemikę włączył się przewodniczący RN i współpracownik Le Pen, Jordan Bardella. Wypowiadając się podczas wizyty w Wielkiej Brytanii zapewnił, że jeśli jego partia dojdzie do władzy, to „będzie nadal dotrzymywać swych zobowiązań mięzynarodowych”. Jednak - jak dodał - RN nie wyklucza żadnych opcji, jeśli chodzi o przyszłość. Bardella oznajmił przy tym, że Francja jest „zrujnowana, jeśli chodzi o finanse”.
Wybory prezydenckie odbędą się we Francji na przełomie kwietnia i maja 2027 r. Prezydent Macron, jeden z inicjatorów koalicji chętnych - państw wspierających Ukrainę - kończy drugą kadencję i nie będzie już mógł startować w wyborach.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ ap/






























































