[Aktualizacja 11:40] We Francji osiem departamentów jest zagrożonych powodzią, w dwóch wciąż obowiązuje najwyższy stopień alarmowy. Do Paryża wielka fala nadciągnie w piątek.
W niektórych miejscowościach w centrum kraju konieczna była ewakuacja mieszkańców. Woda dochodzi tam do wysokości dachów samochodów osobowych. Tak działo się w Nemours gdzie w akcji udział brali członkowie miejscowych klubów wioślarskich i kajakarskich. Ludzie spędzili noc w sali gimnastycznej gdzie zorganizowano im tymczasowe schronienie.
Występująca z brzegów Loara zalewa słynne zamki. Ten w Chambord jest dookoła otoczony wodą. Gwałtownie podnosi się poziom wody w Sekwanie w Paryżu, przekraczając cztery metry. Zamknięte są dla ruchu bulwary biegnące wzdłuż rzeki. Policja zabroniła żeglugi po niej. Nieczynne są restauracje zainstalowane na barkach. Niemniej, nie ma takiego zagrożenia zalania stolicy Francji jak w 1910 roku, kiedy to po ulicach trzeba się było poruszać łódkami. Taka sytuacja panuje w miasteczkach położonych nad rzekami, które wpadają do Sekwany.
Służby meteorologiczne podały, że miniony miesiąc był we Francji rekordowym majem pod względem ilości opadów od kiedy 150 lat temu zaczęto prowadzić statystyki. Opady były trzykrotnie wyższe od przeciętnych.
Here's some context for how high the water is in the River Seine in Paris. Two trees on the Ile de la Cite. pic.twitter.com/v46zsF8FR9
— Oliver Gee (@olivergee23) June 2, 2016
Kilka tysięcy osób ewakuowanych na skutek powodzi
Kilka tysięcy osób zostało ewakuowanych na skutek powodzi wywołanych ulewnymi deszczami, jakie od kilku dni nawiedzają Francję. Najgorsza sytuacja panuje w środkowej i północno-wschodniej części kraju. W czwartek spodziewane są kolejne obfite opady.

W departamentach Seine-et-Marne oraz Loiret ogłoszono najwyższy, czerwony poziom alertu powodziowego, ale niebezpiecznie wysoki poziom rzek, lokalne podtopienia i zalania występują także w szeregu innych regionów kraju.
Przeczytaj także
Częściowo ewakuowano miasta Nemours i Longjumeau w stołecznym regionie Ile-de-France, których centra zostały całkowicie zalane, oraz Montargis w departamencie Loiret. Przebywająca na miejscu minister środowiska Segolene Royal ogłosiła tam stan klęski żywiołowej, a dotknięte gminy mają mieć prawo do natychmiast udostępnionych funduszy pomocowych. Około 20 tys. gospodarstw domowych zostało odciętych od prądu.
Woda stoi w parku otaczającym zamek w Chambord, jeden z najsłynniejszych i najczęściej odwiedzanych przez turystów, jakie znajdują się w Dolinie Loary.
MSW Francji podało, że służby w całym kraju były wzywane ponad 10 tys. razy do przypadków zalań i podtopień.
W regionie paryskim, gdzie komunikacja publiczna jest już zakłócona z powodu strajku, powodzie i podtopienia spowodowały dodatkowe utrudnienia. Wyłączono z ruchu niektóre linie tramwajowe oraz kilka odcinków podmiejskiej kolejki RER.
PAP/IAR































































