REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Firmy wolą leasingować pracowników, niż zatrudniać

2016-03-16 06:00
publikacja
2016-03-16 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Chociaż leasing pracowniczy nie cieszy się w Polsce najlepszą opinią wśród pracowników, pracodawcy cenią go sobie coraz bardziej, głównie dlatego, że pozwala im obniżyć koszty pracy. Wydaje się, że w najbliższych latach popularność tej usługi powinna wzrastać.

Firmy wolą leasingować pracowników, niż zatrudniać
Firmy wolą leasingować pracowników, niż zatrudniać
fot. BDS / / YAY Foto

Rynek leasingu pracowniczego w Polsce będzie rósł w tym roku i kolejnych latach. Wynika to z aktualnej sytuacji gospodarczej oraz większej świadomości klientów mówi serwisowi infoWire.pl Andrzej Trela, dyrektor sprzedaży w firmie LeasingTeam Group.

Częstym powodem, dla którego firma wypożycza osoby zatrudnione przez inny podmiot, jest zapotrzebowanie na pracowników do realizacji nowego, ograniczonego w czasie zadania. Leasing pracowniczy okazuje się pomocny również np., gdy stałym pracownikom firmy brakuje umiejętności do wykonania jakiejś pracy, a także w związku z urlopami macierzyńskimi lub wychowawczymi planowanymi przez pracownice.

Jeśli chodzi o polskich przedsiębiorców, jeszcze nie wszyscy wiedzą, czym jest leasing pracowniczy, dlatego potrzeba edukacji. Należy pokazywać, jakie są zalety tej usługi i jak wiele można dzięki niej zyskać. Wyzwaniem dla branży jest poza tym dostosowywanie się do zmieniających się oczekiwań klientów uważa ekspert.

Wakacje na giełdzie
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Pomysl_o_sytuacji
Wyobraz sobie taka sytuacje - dzien jak codzien, siedzisz przy swoim biurku w jednym z waznych urzedow..
Obok siedzi twoja kuzynka, przy biurku na przeciwko twoj dobry przyjaciel z liceum, z pokoju obok dochodzi spokojny glos wujka rozmawiajacego przez telefon.
Wszystko jest w jak najlepszym porzadku, mimo wczesnej pory kolejka
Wyobraz sobie taka sytuacje - dzien jak codzien, siedzisz przy swoim biurku w jednym z waznych urzedow..
Obok siedzi twoja kuzynka, przy biurku na przeciwko twoj dobry przyjaciel z liceum, z pokoju obok dochodzi spokojny glos wujka rozmawiajacego przez telefon.
Wszystko jest w jak najlepszym porzadku, mimo wczesnej pory kolejka zdazyla sie juz uformowac - zaspani petenci niespiesznie zajmuja miejsca na lawkach przed biurem starajac sie uniknac stania na schodach gdzie konczy sie "ogonek" - no coz, widac byli tacy ktorzy woleli pospac dluzej..
Kawa wolno sie studzi, na onecie nie napisali dzis nic ciekawego, a Ty zaczynasz myslec o wakacjach..jeszcze 2 tygodnie..
Nagle do biura wpada ciocia, normalnie pracujaca w innym wydziale, na 3 pietrze - z przejeta mina oznajmia ze macie nie lada problem - za tydzien z urzedu w miescie wojewodzkim przyjezdza delegacja.. Co teraz bedzie z kolejkami?
Nie zeby nagle zniknely - no bo co wtedy powie Naczelnik Wydzialu?
Wiadomo - dobry z niego chlop, mieszka na tym samym osiedlu, i nawet jego corka - ta co pracuje w urzedzie po drugiej stronie ulicy - tez jest zawsze uprzejma i nawet przyjemna.. Ale jesli zobaczy ze nie ma petentow to nie wiadomo co bedzie..
Nagle do glowy wpada Ci genialny pomysl - przeciez kilka dodatkowych osob na pare dni momentalnie zalatwilo by kwestie kolejek.. Najlepiej takich ktorzy nie musza miec wakacji, nie trzeba na nich odprowadzac skladek, i nie beda kosztowali Urzedu zbyt duzo..
Po ostatnich problemach z tymi roszczeniowymi studentami, myslisz ze idealnie przydalo by sie paru starzystow - ale te nie te czasy co kiedys, odkad 95% mlodych ludzi wyjechalo na zmywak do Anglii czy innej Holandii, to nawet uczciwego starzyste ciezko znalezc..
Myslisz ze najlepiej to byloby wyleasingowac pracownikow - dokladnie pamietasz rozmowe z Panem Pawlem (sasiad naczelnika, ten z ktorym jezdzi razem na ryby - firma jego ziecia wygrala w zeszlym tygodniu przetarg na scinanie wszystkich trwanikow w miescie pod warunkiem otrzymania dofinansowania i ludzi z Urzedu od Bezrobotnych).. On mowil ze tej trawy wcale nie jest tak duzo, wiec moze dalo kilku tych ludzi podeslac do urzedu?
Na jakis czas - bynajmniej nie za dlugo - zrobili by swoje, zdobyli bezcenne doswiadczenie, po wszystkim mozna im nawet wypisac opinie i zaswiadczenie..
No nic, trzeba z tym isc do Starego..
~zeflik
Proponuje podnieść 'minimalną' i składki na zus! To zawsze pomaga.
~fadsfdsf
Pyanie czym to się różni od handlu niewolnikami.. ?
~pytajnik
A czym się niby to różni od outsourcingu?
~qwerty
Outsourcing zleca caly proces lub jego czesc firmie zewnetrznej i wszystko odbywa sie poza strukturami firmy.
Leasing pracowniczy, tak jak agencje pracy tymczasowej itp. jest kolejna forma unikania podpisywania umowy z pracownikiem. Mimo ze faktycznie wykonuje prace w tej firmie.

Jeden z powodow, firma chwali sie ze posiada
Outsourcing zleca caly proces lub jego czesc firmie zewnetrznej i wszystko odbywa sie poza strukturami firmy.
Leasing pracowniczy, tak jak agencje pracy tymczasowej itp. jest kolejna forma unikania podpisywania umowy z pracownikiem. Mimo ze faktycznie wykonuje prace w tej firmie.

Jeden z powodow, firma chwali sie ze posiada bogaty pakiet socjalny, zarobki sa takie i takie. A takiemu 'wyleasingowanemu' pracownikowi nic nie przysluguje, bo umowa podpisana z inna firma.

Jesli sie myle, chetnie uslysze inne wyjasnienie :)
~mhm odpowiada ~qwerty
„Outsourcing zleca caly proces lub jego czesc firmie zewnetrznej i wszystko odbywa sie poza strukturami firmy.”
— ciekawe... myślałem, że jako developer pracuję w firmie outsourcingowej, ale wg tego, co napisałeś jestem jednak leasingowany — szczególnie jeśli dla klienta pracuję jako jedyny programista z mojej firmy — bo jeśli
„Outsourcing zleca caly proces lub jego czesc firmie zewnetrznej i wszystko odbywa sie poza strukturami firmy.”
— ciekawe... myślałem, że jako developer pracuję w firmie outsourcingowej, ale wg tego, co napisałeś jestem jednak leasingowany — szczególnie jeśli dla klienta pracuję jako jedyny programista z mojej firmy — bo jeśli zarządzam pracą naszego zespołu, to można uznać, że to się odbywa w strukturach naszej firmy outsourcingowej, ale jeśli sam pracuję z klientem?

W praktyce nie ma to znaczenia, ale do tej pory, gdy ktoś mnie pytał gdzie pracuję, odpowiadałem: w firmie outsourcingowej. Powinien jednak: lizingowany jestem?
~mhm odpowiada ~mhm
„W praktyce nie ma to znaczenia, ale do tej pory, gdy ktoś mnie pytał gdzie pracuję, odpowiadałem: w firmie outsourcingowej. Powinien jednak: lizingowany jestem?”

— albo: a, nic takiego, lizingują mnie od rana do wieczora ;)

Powiązane: Prawo przedsiębiorcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki