REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Firmy kopią pod sobą dołki

2011-06-20 06:04
publikacja
2011-06-20 06:04

20.06. Warszawa (PAP/Media) - Nieterminowe płatności to główna bariera rozwoju. Coraz więcej Gazel Biznesu, najdynamiczniej rozwijających się firm, ma problem z odzyskaniem należności - wynika z badania "Pulsu Biznesu".

Niemoc w ściąganiu zobowiązań wskazało, jako główny kłopot w drugim kwartale, 21 proc. przebadanych przedsiębiorstw. Kwartał wcześniej ten odsetek wynosił 14 proc., a pół roku temu - tylko 10 proc. "Sytuacja z roku na rok się pogarsza, klienci mają coraz większe opóźnienia w realizowaniu płatności" - potwierdza gazecie Łukasz Juszczyk, współwłaściciel firmy iComp, Gazeli zajmującej się sprzedażą sprzętu IT.

Problemy ze ściągalnością należności związane są nieodzownie z funkcjonowaniem sądownictwa gospodarczego w Polsce. To jednak tylko jeden z wielu problemów nękających przedsiębiorców. Według raportu „ Doing business 2011” przygotowanego przez Bank Światowy, prowadzenie biznesu w Polsce to droga przez mękę. Najgorsze oceny w raporcie nasz kraj uzyskał w kategoriach: uzyskiwanie pozwoleń na budowę (164 miejsce: wymagane są 32 procedury, a ich realizacja trwa 311 dni), płacenie podatków (121 miejsce: 29 płatności, 325 godzin; całkowita stopa podatkowa: 42,3% zysku) oraz rozpoczęcie prowadzenia działalności biznesowej (113 miejsce; 6 procedur, 32 dni). W kontekście kompromitacji „jednego okienka” - miejsce w tej ostatniej kategorii nie może dziwić.

Grzegorz Marynowicz, Bankier.pl

 

Co ciekawe, problem zatorów płatniczych narasta, mimo że teoretycznie sytuacja finansowa statystycznej firmy sie poprawia - zaznacza "PB". Depozyty przedsiębiorstw w bankach szybko rosną (w maju poszły w górę o 8,2 proc.), a wskaźnik tzw. płynności wzrósł w pierwszym kwartale 2011 r. do rekordowego poziomu 38,9 proc. To znaczy, że raczej spada moralność płatnicza niż pogarsza się kondycja firm - akcentuje "Puls Biznesu" w poniedziałkowej publikacji. (PAP)

Komentuje Łukasz Piechowiak, redaktor Bankier.pl

Nieterminowe płatności to olbrzymi problem, który prócz poważnych kłopotów finansowych w firmie, może w ostateczności doprowadzić do jej bankructwa. Firma zatrudnia pracowników, musi opłacić rachunki w terminie itd. Zatem jeżeli należności za faktury przychodzą np. nie po ustalonych 90 dniach, tylko np. po 120 to przedsiębiorca nie ma wyjścia, jak szukać dodatkowego źródła finansowania płynności.

Na szczęście na rynku istnieje kilka rozwiązań finansowych, które mogą zabezpieczyć płynność w firmie. W pierwszej kolejności należy wymienić kredyt obrotowy, różnego rodzaju karty kredytowe  dla firm oraz coraz popularniejszy faktoring. Każdy z tych produktów ma swoje wady i zalety. W zależności od branży, specyfiki biznesu i sytuacji finansowej, nie w każdej firmie można stosować te same rozwiązania. Niestety, nie ma nic za darmo – zabezpieczenie płynności może być bardzo kosztowne, trzeba uwzględnić oprocentowanie kredytu, opłaty, prowizje itd.  

Firmy nie miałaby tych kosztów, gdyby w łańcuchu kontrahentów nie było tzw. "czarnych owiec". Czasami wystarczy jedna opóźniona płatność, by kilkanaście powiązanych przedsiębiorstw wpadło w kłopoty z płynnością. Jak sobie z tym radzić oraz jak uniknąć dodatkowych kosztów można przeczytać w firmowych cyklach m.in. Porównaj zyskaj faktoring oraz w poradnikach na stronie Twoja-firma.pl.


saw/
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki