W poniedziałek w Europie odnotowano solidne wzrosty, ponieważ giełdowi inwestorzy liczyli na odbicie na Wall Street. To jednak nie nastąpiło, a amerykańscy gracze coraz bardziej niepokoją się o stabilność własnego systemu finansowego. Wczoraj w Nowym Jorku doszło do wręcz panicznej wyprzedaży walorów mniejszych banków.
Tylko nieco lepiej jest w Europie: akcje Royal Bank of Scotland tanieją o 5%, kurs francuskiego BNP Paribas spada o 3,8%, a notowania Deutsche Banku zniżkują o 3,8%.
„Po rynku krąży widmo strat na rynku kredytowym. Banki będą miały coraz niższe zyski i mogą potrzebować więcej kapitału” – powiedział agencji Bloomberga Benoit de Broissia, analityk w paryskiej firmie Richelieu Finance.
O godzinie 11:00 londyński FTSE100 tracił 1,2%, schodząc do poziomu 5.238 pkt. Niemiecki DAX zniżkuje o 1,8%, notując wynik 6.086 pkt. Francuski CAC40 spada o 1,3%, osiągając wartość 4.091 pkt.
K.K.































































