

Greckie plany reform i oszczędności są zgodne z wcześniejszymi żądaniami wierzycieli. Władze w Atenach zgodziły się na podniesienie podatków, reformę systemu emerytalnego, cięcia w wydatkach na obronność i dokończenie prywatyzacji. Dziś te plany analizują unijni eksperci, a jutro ocenią je ministrowie finansów strefy euro. W niedzielę szczyt przywódców eurolandu i ostateczna decyzja czy jest zgoda na negocjacje z Grecją w sprawie trzeciego pakietu pomocowego.
Eksperci eurolandu oceniają greckie plany, słychać coraz więcej pozytywnych opinii.
Szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem powiedział, że "decyzja w sprawie Grecji może zostać podjęta jeszcze dzisiaj" - podaje serwis Bloomberg. "Instytucje analizują te propozycje, by przedstawić swoją ocenę eurogrupie do końca dnia" - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Margaritis Schinas.


Eksperci eurolandu oceniają greckie plany, słychać coraz więcej pozytywnych opinii. Jeszcze dziś plan reform przysłany z Aten ocenią szefowie - Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Europejskiego Banku Centralnego, Komisji Europejskiej i eurogrupy. Jeden z wysokich rangą urzędników poinformował, że jeśli jutro ministrowie finansów strefy euro pozytywnie ocenią greckie plany i będzie jednomyślna zgoda na rozpoczęcie negocjacji z Grecją w sprawie pomocy, wtedy niedzielny szczyt z udziałem przywódców eurolandu nie będzie potrzebny, a tym samym również i szczyt całej Unii. W przypadku rozbieżności, ostateczna decyzja będzie należała do liderów strefy euro.
"Greckie propozycje, na pierwszy rzut oka, są dobrą podstawą do dyskusji" - napisał na jednym z portali społecznościowych premier Malty. A francuski minister do spraw europejskich nazwał je "wiarygodnymi i poważnymi". Choć akurat Paryż zawsze z entuzjazmem mówił o greckich planach, a przy pisaniu tych ostatnich podobno Grekom pomagali francuscy eksperci. Szef eurogrupy skomentował krótko: "Potrzeba czasu, by ocenić, czy to dobre propozycje".
Nowe greckie plany bardzo przypominają te sprzed referendum, które były na stole negocjacyjnym, a które w przeważającej większości odrzucili Grecy w powszechnym głosowaniu. Duża niewiadoma to kwestia redukcji greckiego długu bądź wydłużenia spłaty pożyczek i obniżenia odsetek. O to od dawna zabiegały władze w Atenach. W środę w liście do Brukseli rząd powtórzył ten postulat, ale w przysłanym wczoraj do Brukseli planie, już go nie ma. Euroland do tej pory był niechętny dyskusjom na ten temat. Wydaje się jednak, że będzie musiał dopuścić taką możliwość podczas negocjacji, bo zbyt duża jest presja zza oceanu - Międzynarodowego Funduszu Walutowego i władz w Waszyngtonie.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Beata Płomecka/Bruksela/mg/dabr


























































