Europejski przemysł jest w coraz lepszej kondycji, zatrudnienie w tym sektorze rośnie, ale na horyzoncie czai się coraz większa inflacja – tak można podsumować wyniki pierwszego w tym roku przeglądu indeksów PMI przygotowywanych przez IHS Markit.


Indeks PMI (Purchasing Managers Index, pol. Indeks Menadżerów Logistyki) powstaje na podstawie anonimowych ankiet przeprowadzanych wśród menedżerów firm. Odpowiadają w nich na pytania dotyczące takich zagadnień jak zamówienia, zatrudnienie, płatności, ceny czy zapasy.
Wskaźnik ten uważany jest za wskaźnik wyprzedzający. Przyjmuje wartości od 0 do 100 pkt., przy czym wyższy niż 50 pkt. oznacza, że dany sektor się rozwija, natomiast niższy świadczy o pogorszeniu sytuacji. Dla poszczególnych krajów indeks PMI przygotowuje firma IHS Markit.
Kluczowe informacje:

- Polski PMI (54,8 pkt.) ponownie wzrósł, osiągając w styczniu 22-miesięczne maksimum. Więcej na ten temat w artykule: „PMI: ożywienie gospodarcze dotarło do Polski”
- Rosyjski PMI (54,7 pkt.) wspiął się na 70-miesięczny szczyt, udowadniając tym samym, że ożywienie w rosyjskiej gospodarce jest faktem. Duży udział w wysokim wyniku miał wzrost nowych zamówień, na co z kolei wpływ ma wzmożony popyt wewnętrzny. Raportowane przez rosyjskie przedsiębiorstwa portfele zamówień wskazują, że trend ten może być kontynuowany w następnych miesiącach.
- Irlandzki PMI (55,5 pkt.) nieznacznie obniżył się względem grudnia, lecz mimo to był znacznie wyższy od średniej z 2016 r. (52,8 pkt.). W przypadku „Szmaragdowej Wyspy” na szczególną uwagę zasługuje subindeks nowych zamówień, który okazał się najwyższy od 1,5 roku.
- Turecki PMI (48,7 pkt.) wzrósł równo o jeden punkt, lecz już po raz 11 z rzędu pozostał poniżej kluczowego poziomu 50 pkt., który oddziela okresy ożywienia od pogorszenia warunków panujących w sektorze przemysłowym. Obserwowana ostatnio deprecjacja liry wywołała znaczącą presję kosztową, lecz wsparła nieco eksporterów znad Bosforu.
- W Holandii (56,5 pkt.) odnotowano rezultat nieco gorszy od grudniowego blisko 6-letniego szczytu. Na uwagę zasługuje najwyższy od 70 miesięcy odczyt subindeksu zatrudnienia, co dobrze świadczy o kondycji rynku pracy. Niderlandzki przemysłowcy, podobnie jak ich koledzy z innych państw strefy euro, zauważają zauważać rosnącą inflację – co istotne, ceny surowców rosną szybciej od cen produktów, co uderza w poziom marż.
- Hiszpański PMI (55,6 pkt.) zrobił kolejny krok w górę, zatrzymując się tym razem na najwyższym poziomie od maja 2015 r. W hiszpańskim raporcie najmocniej w oczy rzuca się najmocniejszy wzrost subindeksu zatrudnienia od lipca 1998 r. (!) – to rewelacyjna wiadomość dla kraju, w którym stopa bezrobocia wciąż jest jedną z najwyższych w UE. Tak jak w całej strefie euro, również w Hiszpanii widzimy rosnącą presję kosztową (70 miesięczny szczyt subindeksu cen wyrobów gotowych).
- W Czechach przemysłowy PMI (55,7 pkt.) dobił do rocznego maksimum. Najwyższe od roku są także oczekiwania względem przyszłej produkcji. Według ekonomistów Markit, w czwartym kwartale wzrost czeskiego PKB przyspieszył do 2,6% z 1,9% w trzecim kwartale.
- We Włoszech (53 pkt.) odnotowano lekki spadek względem grudnia, lecz mimo to sektor przemysłowy pokazał oznaki ożywienia piąty miesiąc z rzędu. Również i w Italii odnotowano wzrost zatrudnienia oraz presji kosztowej, która jest efektem rosnących cen surowców i osłabienia euro względem dolara.
- Francuska sektor przemysłowy (53,6 pkt.) ponownie pokazał polepszenie warunków, co wyniosło indeks PMI na 68-miesięczny szczyt. To wynik lepszy od zapowiadanego we wstępnym odczycie. W przypadku drugiej największej gospodarki strefy euro wyliczanka jest podobna, co u innych członków unii walutowej: zatrudnienie rośnie wyjątkowo szybko (subindeks najwyższy od 5,5 roku), natomiast na horyzoncie pojawia się inflacja (subindeks cen na wejściu najwyższy również od 5,5 roku).
- Najlepszy od trzech lat wynik zaobserwowano w przemyśle niemieckim (56,4 pkt., nieco gorzej niż we wstępnym odczycie). Monitorowane firmy zaraportowały wzrost zamówień z UE, Rosji czy Chin. Chociaż sytuacja na niemieckim rynku pracy od lat jest najlepsza w Europie, sektor przemysłowy wciąż tworzy nowe miejsca pracy (w styczniu subindeks najwyższy od sierpnia 2011 r.). Z kolei subindeks inflacji wzrósł do 68-miesięcznego maksimum, głównie ze względu na wzrost cen stali, ropy i energii.
- W Grecji (46,6 pkt.) zaobserwowano potężny spadek wartości indeksu (49,3 pkt. w grudniu). Styczniowy wynik jest najniższym od 16 miesięcy oraz piątym z rzędu poniżej 50 pkt. Analitycy IHS Markit w komentarzu dodanych przypominają, że przemysłowi w znaki dały się niespodziewanie silne opady śniegu, a także inflacja, która ponownie ograniczyła marże.
- Na lidera zestawienia wyrosła Austria (57,3 pkt.), gdzie przemysłowy PMI zameldował się na najwyższym poziomie od 70 miesięcy. Kraj ten nie jest szczegółowo opisywany przez Markit, jednak można domyślić się, że i tam zaobserwowano wzrost zamówień połączony ze wzrostem zatrudnienia i presji kosztowej.
- W Wielkiej Brytanii (55,9 pkt.) zanotowano wynik nieco gorszy niż w grudniu (56,1 pkt.), który był najwyższy od 2,5 roku. Mimo to wskaźnik utrzymuje się „na powierzchni” (tzn. powyżej 50 pkt.) szósty miesiąc z rzędu – pogorszenie sytuacji w przemyśle raportowano tylko w lipcu, czyli tuż po referendum ws. Brexitu. Wśród subindeksów, największą uwagę zwracają te dotyczące wielkości produkcji (32-miesięczny szczyt) oraz opisujące inflację kosztową (największy wzrost od 1992 r.).
- Warto dodać, że w styczniowym przeglądzie kraje europejskie ponownie wypadły lepiej niż azjatyckie. Część danych dla gospodarek z Dalekiego Wschodu poznamy jednak dopiero jutro.
Michał Żuławiński



























































