Kurs euro do złotego jest notowany najniżej od blisko trzech lat. To efekt zeszłotygodniowych decyzji największych banków centralnych świata, w tym EBC, który pominął zapowiedź kolejnej podwyżki stóp procentowych w swoim komunikacie. Para USD/PLN utrzymuje się natomiast na stabilnym poziomie.


W poniedziałek rano kurs EUR/PLN wynosił 4,4028 zł i był najniżej od września 2020 r., czyli blisko trzech lat. Jeszcze parę minut po godzinie 8.00 kurs zszedł na chwilę poniżej poziomu 4,40 zł, co wydarzyło się pierwszy raz od 2 września 2020 r.
To przede wszystkim wypadkowa kilku czynników z ostatnich dni i tego co dzieje się na parze EUR/USD, gdzie kurs w poniedziałek rano był na poziomie 1,10, choć jeszcze 19 lipca notowany był w okolicy 1,12. Była to reakcja rynku na komunikaty płynące z Rezerwy Federalnej oraz Europejskiego Banku Centralnego.
Rada Prezesów EBC podniosła stopę podstawowych operacji refinansujących, kredytu i depozytu o 25 pb. i podała, że chce, by stopy proc. były na wystarczająco restrykcyjnym dla gospodarki poziomie, ale nie zapowiedziała podwyżki na następnym posiedzeniu we wrześniu, tak jak to zrobiło poprzednio. Ten „gołębi” komunikat EBC osłabił kurs euro do dolara, co natychmiast znalazło odzwierciedlenie w ustanowieniu nowych kilkuletnich minimów w odniesieniu do złotego. Ponado na siłę złotego wpływa większy apetyty na ryzko globalnych inwestorów.
"Złotego wspiera globalny tryb risk-on, utrzymujące się dodatnie saldo na rachunku obrotów bieżących Polski, oraz poprawa sentymentu względem chińskiego juana. Pod koniec lipca na złotym nie widać zatem sygnałów rozwinięcia się oczekiwanych przez nas ruchów korekcyjnych, choć nasilające się oczekiwania na obniżki stóp w Polsce w br. mogą wkrótce zacząć oddziaływać na złotego w przeciwnym kierunku. Zanim to jednak nastąpi kurs EUR/PLN może zaatakować poziom 4,40 i jeśli ten atak się powiedzie, to trend spadkowy tej pary może jeszcze przez pewien czas być kontynuowany, z pierwszym technicznym celem znajdującym się w okolicach 4,3850" - napisali w porannym raporcie analitycy PKO BP.

Z kolei kurs USD/PLN znajdował się w poniedziałek rano na stabilnym poziomie i wynosił o po godz. 3,9962 zł. To tyle ile płacono za zielonego jeszcze przed weekendem w piątek. Trzeba jednak zauważyć, że dolar od połowy lipca zyskuje względem złotego, bo jeszcze 17 lipca był notowany poniżej 3,93 zł.
Swoją siłę w stosunku złotego skorygował za to frank szwajcarski, za którego w poniedziałek płacono 4,5937, kiedy jeszcze w piątek kurs CHF/PLN sięgał nawet 4,64 zł. W tym tygodniu poznamy odczyt inflacji u Helwetów za lipiec i jaki wpływ ma prowadzony przez SNB proces podnoszenia stóp procentowych, które w Szwajcarii są najwyższe od 2008 r.
Z kolei na kanale konsolidacyjnym pomiędzy 5,12 a 5,15 zł od ponad tygodnia znajduje się kurs GBP/PLN, który w poniedziałek był notowany na 5,1408. W czwartek Bank Anglii ogłosi swoją decyzję w sprawie stóp procentowych, gdzie rynek spodziewa się wzrostu o 25 pb.




























































