REKLAMA

Rynek liczy na premię przy ewentualnym przejęciu Ten Square Games

2021-08-04 13:20
publikacja
2021-08-04 13:20
Rynek liczy na premię przy ewentualnym przejęciu Ten Square Games
Rynek liczy na premię przy ewentualnym przejęciu Ten Square Games
/ Ten Square Games

Ten Square Games jest wyceniany przez rynek nieco niżej od porównywalnych spółek, a dodatkowo wycena jest mniejsza od cen podczas ostatnich branżowych akwizycji - oceniają analitycy. W związku z tym eksperci liczą na premię podczas przejęcia TSG przez inwestora branżowego. Część z nich wątpi jednak, by kupujący zapłacił za spółkę istotnie więcej niż 20-krotność zysków.

W czerwcu Ten Square Games rozpoczął przegląd opcji strategicznych, informując, że wśród rozważanych scenariuszy jest pozyskanie inwestora strategicznego lub finansowego. Analitycy biur maklerskich, z którymi rozmawiał PAP Biznes, uważają, że zarząd spółki wybrał dobry moment na poszukiwanie kupca.

W lipcowym raporcie firma Drake Star Partners oszacowała, że pierwsze półrocze 2021 roku było rekordowe na rynku fuzji i przejęć w branży gier - sfinalizowano 169 transakcji o łącznej szacowanej wartości 23 mld USD. Jedną czwartą stanowiły akwizycje na rynku mobilnym, na którym działa Ten Square Games.

"Jesteśmy na rynku przejęć w sektorze gamingowym na wysokich obrotach, zaczęło się to już jakiś czas temu. Faktycznie dzieje się dużo. Wyceny są zdecydowanie atrakcyjne dla przejmowanych podmiotów" - powiedział Michał Wojciechowski z Ipopema Securities.

Według analityków, przejmującym Ten Square Games najprawdopodobniej będzie podmiot z branży.

"Mogą być zainteresowane zarówno inne spółki produkujące gry mobilne, jak również zintegrowani gracze tacy jak Electronic Arts. Liderzy technologiczni, spółki które chcą wchodzić w rynek gier, takie jak Netflix to trzecia potencjalna grupa zainteresowanych, nie tylko Ten Square Games, ale w ogóle branżą. To dodatkowo może wywierać presję na wzrost wycen" - powiedział Wojciechowski.

Analityk ocenia, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla większości ewentualnych kupujących byłoby wezwanie na 100 proc. akcji Ten Square Games.

"Widać to po innych transakcjach, gdzie w większości dochodzi do zdjęcia spółki z giełd" - ocenił.

Zdaniem Kacpra Kopronia z Trigon DM, zainteresowani zakupem polskiej spółki mogą być gracze z Chin.

"Jako pierwszy typ wskazywałbym chińskiego Tencenta, który w jednej ze strategii rynkowych zakładał zwiększenie ekspozycji na region Europy Środkowo-Wschodniej. Myślę, że będą aktywni na rynku przejęć. Chińskie spółki mają trudności natury politycznej z przejęciami w USA, stąd dodatkowo Europa może być na radarze tej firmy" - powiedział.

Analityk zwrócił jednocześnie uwagę, że problemem dla Tencenta może okazać się fakt, że chińska wersja "Fishing Clash" jest wydawana przez lokalnego konkurenta, NetEase. Dodał, że przejęcie Ten Square Games przez NetEase również nie jest wykluczone, natomiast nie jest to podmiot zbyt agresywny na rynku M&A.

"Tencent odwrotnie - widać to m.in. po ostatniej akwizycji Sumo Group, spółki o podobnym profilu jak PCF Group, gdzie chińska grupa zapłaciła cenę równą ok. 50-krotności średnich rocznych zysków spółki, która już przed akwizycją była notowana z premią do sektora" - dodał.

Zdaniem rozmówców PAP Biznes, pomimo rozgrzanego rynku przejęć nie należy spodziewać się bardzo szybkiego ogłoszenia transakcji z udziałem TSG.

"Widać, że spółka spokojnie i dokładnie analizuje wszystkie opcje strategiczne, co było widać przy przejęciu Rortos. O działaniach na rynku fuzji i przejęć słyszeliśmy już w ubiegłym roku, a transakcja została ogłoszona dopiero niedawno" - ocenił Maciej Kietliński z Noble Securities.

RYNEK LICZY NA PREMIĘ

Od ogłoszenia przeglądu opcji strategicznych kapitalizacja Ten Square Games wzrosła o 27 proc. i wynosi we wtorek ok. 4 mld zł.

Zdaniem Michała Wojciechowskiego, przy ewentualnym przejęciu spółki można spodziewać się premii w stosunku do obecnego kursu, ale nie uważa on, by transakcja wyceniała spółkę istotne wyżej niż 20-krotność prognozowanych zysków. Według konsensusu PAP Biznes, spółka jest obecnie wyceniana na 17,7-krotność zysku netto prognozowanego na bieżący rok, podczas gdy mediana dla innych producentów gier wynosi ok. 20.

"Dla przykładu, Zynga jest wyceniana obecnie na 26 razy zyski, więc dla nich wycena przejmowanej spółki na poziomie 24-krotności zysków może być już wymagająca" - ocenił analityk.

Eksperci uważają, że oczekiwania cenowe akcjonariuszy Ten Square Games mogły wzrosnąć w ostatnim czasie, dzięki kilku pozytywnym dla spółki wydarzeniom - głównie uzyskaniu licencji na wydane flagowej gry "Fishing Clash" w Chinach.

"Potencjalny kupujący może mieć problem z przekonaniem akcjonariuszy Ten Square Games do sprzedaży akcji po obecnej cenie rynkowej. Oczekiwania na pewno wzrosły, z powodu licencji 'Fishing Clash' w Chinach i ostatniej akwizycji Rortos, która była pozytywnie przyjęta przez rynek. W styczniu ostatnia transakcja ABB odbyła się przy cenie 500 zł za akcję i myślę, że 5 proc. wzrostu to trochę zbyt mało. Przy większej transakcji ta wycena powinna być dużo wyższa niż obecny kurs" - powiedział PAP Biznes Koproń.

Wskazówek dla wartości ofert na Ten Square Games rynek szuka również w ostatnich branżowych przejęciach. Analitycy wskazują głównie dwie transakcje, w których kupującym była grupa Electronic Arts, czyli akwizycje Glu Mobile oraz Playdemic.

"W wypadku Glu Mobile mnożnik wyceny EV/EBITDA na następne dwanaście miesięcy wynosił ok. 20, podczas gdy dla polskiej spółki jest to ok. 14-15" - ocenił Kacper Koproń.

Istotniejsza z punktu widzenia Ten Square Games jest, jego zdaniem, transakcja przejęcia Playdemic - spółki o bardziej zbliżonym profilu do TSG, z dużą koncentracją przychodów i jednym istotnym tytułem, "Golf Clash". W przypadku tej akwizycji oficjalne parametry nie są jednak znane. Według nieoficjalnych danych portalu Venture Beat, Playdemic wygenerował w ubiegłym roku 200 mln USD przychodów i 80 mln USD EBITDA.

"Takie wyniki wskazywałyby na EV/EBITDA, za ubiegły rok, na poziomie ok. 18. To nieco niżej niż w przypadku Glu Mobile, co mogło wynikać z mniejszej dywersyfikacji przychodów. Oba mnożniki są jednak wyższe od wyceny Ten Square Games" - powiedział Koproń.

Michał Wojciechowski uważa, że w przypadku przejęć często nie są znane pełne parametry transakcji, co mocno utrudnia wyciąganie wniosków. Argumentuje, że lepszym wyznacznikiem dla kwot, za które może zostać przejęty Ten Square Games, są wyceny porównywalnych spółek.

"Często firmy niepubliczne nie chwalą się niestety parametrami transakcji, a jeżeli to robią, to przeważnie są to mniejsze przejęcia, gdzie mnożniki mogą być niemiarodajne, np. ze względu na wczesny etap rozwoju biznesu" - ocenił.

Analityk dodał, że w przypadku przejęcia Glu Mobile zapłacony mnożnik EV/EBITDA był bardzo wysoki, przez co warto ocenić transakcję pod kątem przychodów przejmowanej spółki. Przy takim podejściu, wnioski dla wyceny Ten Square Games są pesymistyczne.

"Możemy spojrzeć na przychody i tutaj Electronic Arts zapłaciło za Glu Mobile blisko czterokrotność sprzedaży. Ten Square jest wyceniony na ok. pięciokrotność przychodów na ten rok, co pokazuje, że być może nie jest taki tani" - powiedział.

KLUCZOWE "FISHING CLASH" W CHINACH

Zdaniem Macieja Kietlińskiego z Noble Securities, najważniejsze dla wyceny spółki w najbliższym czasie, poza spekulacjami na temat przejęcia, będzie to jak poradzi sobie "Fishing Clash" na rynku chińskim.

"Według konsensusu rynkowego, rynek chiński może zacząć generować zauważalne przychody w sierpniu lub wrześniu. Myślę, że trzeci kwartał może być przeznaczony na rozwój gry, marketing etc., ale już w czwartym kwartale spodziewam się dołożenia do wyników spółki" - powiedział Kietliński PAP Biznes.

"Przede wszystkim możemy też mieć do czynienia z kolejną falą pandemii, co może zwiększyć liczbę graczy. Zwykle czwarty kwartał jest po prostu sezonowo dobry dla branży" - dodał.

Według danych portalu Sensor Tower, chińska wersja "Fishing Clash", której wydawcą jest NetEase, jest od trzech dni w pierwszej czterdziestce najchętniej pobieranych gier na urządzeniach z systemem iOS oraz zajmuje ok. 170 miejsce wśród najlepiej zarabiających tytułów. Analitycy zwracają jednocześnie uwagę, że choć urządzenia Apple stanowią niewielką część rynku smartfonów w Chinach (10-15 proc.), to jest to jedyna wersja gry którą można miarodajnie monitorować - rynek sklepów dla telefonów z systemem Android jest w Chinach rozdrobniony.

"Patrząc na pozycję ok. 200 miejsca w Chinach i porównując przychody innych gier na podobnych miejscach w rankingu, widzimy, że gra ma perspektywę na 200-300 tys. USD miesięcznie w nadchodzących miesiącach. To byłby dobry debiut, po którym przyjdą inwestycje w marketing" - ocenił Michał Wojciechowski.

"Ciekawe jest to, że 'Fishing Clash' był cały czas dostępny w AppStore bez monetyzacji jeszcze przed uzyskaniem licencji - to o tyle istotne, że darmowa w 100 proc. wersja gry znalazła jakieś zainteresowanie, co daje nadzieję na przychody w momencie, gdy uruchomiono mikrotransakcje. Część graczy, którzy mieli już pobraną grę, mogła teraz wydać w niej pieniądze" - dodał.

Pojawienie się istotnych przychodów z Chin pomogłoby spółce wrócić na wzrostową ścieżkę, po tym jak w ostatnim czasie przychody "Fishing Clash" na pozostałych rynkach obniżyły się. Zdaniem analityków, to właśnie ten czynnik prawdopodobnie był powodem spadku kursu spółki w pierwszej połowie roku.

"Słabość ta mogła częściowo wynikać z miejsca cyklu, w jakim znajduje się gaming - mamy wysoką bazę z ubiegłego roku, gdzie na sprzedaż gier wpłynęły pewne niepowtarzalne czynniki. Sentyment do sektora nie jest najlepszy, lokalnie głównie ze względu na wyniki lidera, CD Projektu. Z tego względu kurs Ten Square Games nie odbijał, ale to powinno się teraz zmieniać" - ocenił Kacper Koproń.

Eksperci wskazują również na słabe od oczekiwań wyniki gry "Hunting Clash".

"Nie spodziewam się, żebyśmy również w przypadku 'Hunting Clash' mieli w okresie wakacyjnym do czynienia ze wzrostem przychodów. Raczej może to nastąpić właśnie jesienią, podczas ewentualnej kolejnej fali pandemii" - ocenił Maciej Kietliński.

Wśród zagrożeń dla wyceny spółki analityk Noble Securities wskazuje na potencjalną sprzedaż kolejnego pakietu akcji przez głównych akcjonariuszy. Ostatnia tego typu transakcja miała miejsce w styczniu przy cenie 500 zł za akcję.

"Pozostaje również kwestia potencjalnego ABB, ponieważ upłynął 180 dniowy okres ograniczenia zbywalności, co może stanowić opór dla wzrostów. Pytanie, czy w przypadku zamiaru przeprowadzenia przyspieszonej budowy księgi popytu zarząd nie zaczeka na publikację danych sprzedażowych uwzględniających przychody z 'Fishing Clash' na rynku chińskim i wykorzysta chwilowy entuzjazm do sprzedaży akcji po wyższej cenie" - powiedział Kietliński.

Sprzedaży pakietu przez głównych akcjonariuszy nie spodziewa się Kacper Koproń.

"Myślę, że przy obecnej wycenie i biorąc pod uwagę przegląd opcji strategicznych, nie mamy ryzyka kolejnego ABB" - ocenił.

Porozumienie akcjonariuszy Ten Square Games posiada 41,7 proc. papierów spółki. Największe pakiety akcji mają założyciele, Maciej Popowicz i Arkadiusz Pernal.

Łukasz Kucharski (PAP Biznes)

kuc/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki